Witam.
Pierwsze śliwki robaczywki ,więc jak coś będzie nie tak proszę o wyrozumiałość.
Poznałem w necie ostatnio pewną dziewczynę.
Dość powiedzieć że prowadzi intensywny tryb życia,pracuje w jakiejś centrali tel. banku w Poznaniu i Środzie Wlkp. i czas pracy ma specyficzny.
Czasem od 10 do 18.Czasem od 12-do 20. Bywa że ma weekend wolny,ale jak nie pracuje w weekend to jedzie do rodziców za Poznaniem.
Po pracy 2-3 razy w tygodniu fitness.Kilka razy już przekładaliśmy pierwsze spotkanie bo albo ona nie miała czasu albo ja.
W końcu się spotkaliśmy ,było bardzo miło ale bez dotyku i całusa na pożegnanie.
Zaproponowąłem następne spotkanie,pasuje jej dopiero wtorek.
Czy ciągnelibyście taką znajomość gdzie któraś ze stron niema zbyt wiele czasu dla drugiej już na początku?
A może to kobieta która oczekuje czegoś wyjątkowego i najnormalniej w świecie uważa że niewiele straci?Nasłuchałem się od niej jak to dobrze się bawiła i wogóle na pierwszym spotkaniu.Dodam na koniec że jest rudowłosą 27-latką, przeciętnej urody.Ja jestem o rok starszy.
P.s.Jak chce coś więcej wiedzieć -pytajcie.
Dodam jeszcze stopień atrakcyjności w skali 1-10 8.
Zaproponowałem że spotkamy się koło jej bloku i podrzuce jej płyty z pewną muzyką i filmy.Zgodziła się.
Mam w zamiarze tam ją na pożegnanie poczęstować namiętnym całusem.
Oprocz plyt wez jeszcze milion roz, orkiestre deta i huj wie co... Nie wystarczy ze bedziesz? To najwieksza dla niej nagroda. Niech ona cos przyniesie... W nagrode dla Ciebie
Dobra,jesteśmy nagrodami.
Po pierwsze kobiecie trzeba to pokazać a ona ewidentnie nie miała nastroju na spotkania z nikim również ze mną.Miałem jedną szansę która spaprałem.
Co do płyt z muzą nie raz otworzyło mi to drogę do łóżka danej dziewczyny.Może to są iluzje ale jak ci dziewczyna(maniaczka jazzu) 4 lata temu by napisała że po wysłuchaniu kawałka De phazz-jazz music ma mokro w majtkach to coś to. znaczy.
Wierzcie lub nie,gdybym na podrywaniu się znał tak jak na muzyce to bym się zaruchał na śmierć.Opłaca się wyrobić sobie gust.
Ta, wytrwały...
Po prostu spotkania z Tobą muszą być czymś, na co z niecierpliwością będzie czekać, wtedy na pewno łatwiej czas znajdzie
Kreatywność i oryginalność..
Widzicie,myślałem że z wiekiem człowiek jakoś będzie miał więcej zimnej krwi względem atrakcyjnych kobiet ale widać,że wciąż człowiek musi walczyć z tym by nie być needy.
Nikt nie ma nic więcej do dodania?
Jak najbardziej jestem za tym , żeby spróbować - to też ma swoje dobre strony. Ty możesz wyjść na spacer , wyspać się - nikt nie będzie się wpierdalał tobie. Jak najbardziej "za".
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
No to się biorę.
Zobaczymy jak będzie.
Myśle nad tym gdzie ją porwać na 2 randkę.
Coś muszę uradzić intrygującego.
Jak mam powiedzieć w tym tonie ,to powiem ci prosto z mostu...
"Tak na mnie działa ta ruda suczka żebym ją wydymał gdziekolwiek i tylko resztki człowieczenstwa mnie przed tym powstrzymują."
Ps.Co jest póżniej to wiadomo,weżmy pod uwagę tę burzę hormonów na początku znajomości..Raz w tygodniu to dla mnie stanowczo za mało.
Ok.
A jak sobie radzicie z taką sytuacją.
Jesteście na drugiej randce/spotkaniu no wszystko ładnie pięknie.
Jesteście w domu.
I co teraz.Chłód ,czekamy aż się odezwie?
Wszystkie przypadki drugich, trzecich, dziesiątych randek były już wielokrotnie wałkowane na forum. Poszukaj wyszukiwarką. Poza tym czytaj artykuły po lewej, te od Gracjana. Tam są odpowiedzi.
A na randce postaw sobie za cel minimum: dużo dotyku + całus w usta na pożegnanie.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
No cóż,do drugiego spotkania nie doszło,panna nie odebrała tel.
No cóż nauczka na przyszłość.
Zamykamy teczkę i rzucamy na półkę.
Może nie miała czasu sam wiem po sobie jak to jest a nawet jeżeli widziała że dzwoniłeś to nie koniecznie miała moc na rozmowę
ale jeżeli to faktycznie zlewka to tak jak mówiłeś ,,zamykam teczkę i rzucam na półkę''
Zużycie moralne.
Tak ,kurde za póżno wpadłem na tą stronę.
Zawsze mi się wydawało że trzeba wykazywać zainteresowanie ,pisząc esmesy,dzwoniąc raz dziennie wieczorem.
Taki stary a taki głupi.
Ona ma jakieś problemy ze sobą bo tak szczerze to piękna i seksowna a woli posiedziec z książką niż isc na imprezę.Więc raczej mnie nie zobaczy z dupami heh.
Masz rację zib,ale ja nieoczekiwałem ze wpadnie w moje ramiona,po prostu myślałem że będzie uczciwa w stosunku do mnie.
Po to jest ta stronka żeby się uczyć i udoskonalać technike
Zużycie moralne.
To spraw, żeby te problemy przy Tobie się zacierały. Żeby w Twoim towarzystwie czuła się atrakcyjna. Masz od tego mózg- pomyśl nad nowymi rozwiązaniami.