Siema ludzie. Pogadamy o muzyce. O muzyce, którą robimy klimat, żeby razem z naszą wybranką było nam dobrze podczas miłosnych uniesień.
Ja osobiście preferuje muzykę elektroniczną(w końcu jestem dresem). Mój główny akompaniament to muzyka Virtual Analog(VA) w tym: obsession lounge, erotic lounge i utwory Ibiza(trance).
Co wy polecacie?


z "żoną" - R'N'B, jazzik, chill out, house, 2step takie tam
z "kurwiszonem" - rap, drum'N'bass, minimal, trance, muzyka chodnikowa hehehe
semper fidelis
nerd-you know what, bobby james
Ja specjalnie znalazłem muzykę graną na saksofonie, tzn. znane romantyczne kawałaki bez głosu tylko instrumenty ze znaczną przewagą saksofonu. Narazie nie spotakłem sie z sytuacją żeby kobieta powiedziała żebym to przełączył
Wszystkie od razu dostają takie oczki że tylko czekają aż zaczniesz działać 
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Podaj tytuły czy namiary na ten saksofon jak możesz.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Dokładnie, podaj namiary na ten saksofon
Hm... namiary. To są dwie składanki:
Romantic Collection Saxophon
Romantic Saxophone Quintet
Wyhaczyłem je na ogólnoświatowych torrentach. Znalazłem jeszcze inne ale nie miałem czasu nawet ich przesłuchać także nie wiem czy są ok.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Dzięki na pewno sobie ściągnę.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Gen wie co dobre, w Seven Nation Army się zakochałem:)
Led Zeppelin - mam zajebiste wspomnienia z tą muzyką w tle

najlepiej "Babe i'm gonna leave you"
pod The Doors też mi się zdarzało - klasyka rocka wymiata w tym temacie.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Ja jeszcze polecam do repertuaru dodać:
Jem - come on closer
Rod Stewart: these foolish things
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Już kiedyś podawałem:
Erotic chillout session 2004
Afther hours anthem 2008
Erotic Music Vol2
Z pojedyńczych tytułów to np. Julee Cruise-falling (ale w wersji bez tekstu), John Dahlback - everywhere (dons remix).
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
XYZ nie wiem czy to samo, ale mam cały VA - erotic lounge volume 1-8, więc cała kolekcja i zawsze słyszałem komentarz, że muzyka fajna bo "chilloutowa".
Ale sprawdzam wszystkie propozycje w tym temacie, bo nawet samą muzyką się interesuje heh.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Też mam Erotic Lounge i chwalę sobie (i chwalą mi
) ale musiałem ostro wstępnie przebrać. Są tam świetne perełki jak choćby "Naomi - Anybody Here?" ale też są rzeczy, które mi totalnie nie leżą.
Lubię to urozmaicić czymś rockowym albo funkowym z dobrze podkreśloną sekcją rytmiczną, potrafi świetnie rozgrzać atmosferę zmianą tempa. Kiedyś przypadkowo weszło mi "Metallica - Free Speech for the Dumb" i to było już przegięcie
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Erotic Lounge to co innego, kiedyś miałem kilka części ale nie podeszły mi za dobrze, może kiedyś jeszcze ściągne.
W sumie niezłe też mogą być składanki Hotel Costes, jak dobrze kojarze jest na nich spokojna relaksacyjna muzyka.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Ja właśnie wybieram coś takiego, bo nie lubię się spieszyć w seksie. Chociaż czasami trzeba np w przebieralni albo w łazience, albo jak tata wraca za 30 min
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
saverius jak przesłuchasz to daj znać jak się podoba. A najlepiej czy podoba się kobietom
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
( do usuniecia )
Spotkałem się z opinią Amerykańskich psychologów i oni radzą taką listę;
1. "Ain't 2 Proud 2 Beg" TLC
2. "Crazy" Seal
3. "Dirrty" Christine Aguilera
4. "I Want You" Marvin Gaye
5. "Is This Love?" Bob Marley
6. "Sexual Healing" Marvin Gaye
7. "Too Close" Next
8. "Closer" Nine Inch Nails
9. "Love in an Elevator" Aerosmith
10. "You're All I Need to Get By" Marvin Gaye
Podobno efekt gwarantowany ;]
Chociaż moim zdaniem to może zdecydowałbym się na tylko kilka z nich chociaż skoro tak ustalili psycholodzy to pewnie coś w tym jest...
Kiedyś słyszałem że dobry jest klimatyczny jazz bo relaksuje i sprawia że człowiek staje się wyluzowany jak rzekomo po alkoholu.
co powiecie na to:
To jest niezłe:
http://www.youtube.com/watch?v=h8tuTSi6Sck
lepsze jest w wykonaniu Michaela Buble (e z kreseczka). w ogóle on jest genialny.
Wszystkie wersje są spoko. Mi się ta najbardziej podoba.
ksks po to mają afcusiowy tekst, żeby się ładnie sprzedało to raz, po drugie iluzje muszą być podtrzymane.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Lenny Kravitz - Believe In Me (Piano & Voice)
A o tym co sądzicie??
A cos zauważyłem saverius. Ciekawą masz date ost postu .Pt 13 o 13.13
zamierzone czy przypadek:)
Aquagen - Love Machine
Bolczyk - Hahaha! Aquagen
I pukać w rytm bitu 
Ja polecam:
Dżem - "Tylko ja i Ty" - szczególnie moment solówki na gitarze
...
lukas - to był czysty przypadek
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
no ja też mam pare fajnych kawałków naszykowane np. time of my live (soundtrack z Ducha), brian adams- angels albo joe cocker- you are so beautiful