Sytuacja wygłąda tak, że dziewczyna, z którą chciałem się umówić napisała do mnie, że jest zdruzgotana swoim stanem przygotowań do egzaminów i nie wiem czy nie przesadziłem, bo odpisałem, że jestem przekonany co do tego, że je zaliczy i mogę się o to z nią o to założyć. W przypadku zwycięstwa powiedziałem, że liczę na namiętny pocałunek od niej i tutaj rodzi się moja wątpliwość, czy nie byłem zbyt bezpośredni i dziewczyna nie spłoszy się za bardzo. Dodam, że nasza znajomość jest narazie dosyć płytka i nie zdażyło nam się jeszcze gdzieś razem wyjść we 2.
ciut może przesadziłeś, pokazałeś że ci na niej zależy, że jest nagrodą. Powinieneś teraz dać jej spokój żeby zdała te egzaminy i zająć się innymi.
Tylko, że ta laska nie mówi nie, nie mói tak jeśli chodzi o kwestie spotkań, więc cholera ja wie o co chodzi
To powiedz jej że chcesz dostać konkretną odpowiedź czy spotka się z tobą czy nie
Nie wychylaj nie pchaj się przed szereg.Po co?? żeby wyglądać jak kilka innych debili będących na rozkaz??