Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Prawdziwy facet nie boi się uczuć.

Witam. W moim życiu ostatniego czasu nie działo się najlepiej. Chce opisać całą sytuację i przy okazji dorzucić kilka porad,głównie dla początkujących,choć nie tylko bo będę między innymi opisywał swoje refleksje na temat zakochiwania się w kobietach.



Niedawno byłem jeszcze w związku z kobietą,nazwijmy ją M. Wszystko układało się super,szanowała moje zasady,inwestowanie w związek wskazywało na stosunek 30/70 (30 moje). Ogólnie rzecz biorąc wszystko jak należy,niemalże książkowo. Nagle ŁUP !!!!!!!
Jak to w związkach zawsze,spierdoliło się heh. M zaczęła robić jazdy z zazdrością (nieuzasadnioną),pretensjami,agresją,chamstwem itd itp.
Laska sama się nakręcała,cholernie przeszkadzało jej to że nie okazywałem negatywnych emocji takich jak złość gdy prowokowała mnie nieustannie do kłótni i byłem obojętny na jej ST.
Zareagowałem.Dałem ostrzeżenie M że jeśli dalej to będzie tak wyglądało to mimo iż mi na niej zależy będę musiał odejść.
Na początku zadziałało laska trochę zmieniła sposób rozmów ze mną itd lecz nie na długo. Potem było ciągle tak samo przez 2 tygodnie,kobieta sama się nakręcała,co gorsza próbowała mną manipulować abym to ja się starał o nią po jej beznadziejnym zachowaniu. Gdy zobaczyłem że to zbyt wpływa na moje życie,że próbuje mną manipulować powiedziałem jej że to koniec. Oczywiście próbowała jeszcze coś tam działać i prosić ale pozostałem nieugięty skoro wcześniej powiedziałem że odchodzę.



Dodam,że w M byłem ZAKOCHANY. Tak,do czasu kiedy zaczęła robić jazdy byłem do niej przywiązany i czułem się z nią szczęśliwy.
Miałem zatem wybór albo pozostać przy osobie którą kochałem przy czym akceptować jej manipulacje,złe zachowanie i czuć się jak bezbronna wobec tego wszystkiego cipa lub stracić tą osobę i pozostać facetem. Wybrałem to drugie bo bycie prawdziwym facetem a co za tym idzie moje zasady są dla mnie priorytetem.


Dlatego jeśli nawet kochasz kobietę,a ona robi Ci jazdy i czujesz że to  zbyt negatywnie ingeruje w twoje życie to bądź twardy i pozostań prawdziwym facetem. Związek według mojej definicji jest po to aby przynosił radość i szczęście z niego,a nie po to by się wkurwiać i zamartwiać. Przypomnijcie sobie jak wyglądały Wasze poprzednie związki jeszcze za czasów kiedy byliście frajerami. Pomyślcie ileż zdrowia,ileż nerwów,ileż zmartwień w nich zostawiliście. To zabawne ale patrząc na niektórych frajerów i ich relacje w związkach z kobietami aż się dziwię że ci kolesie jeszcze nie osiwieli z tego wszystkiego. Tak się dzieje gdy facet próbuje być bardziej kobiecy od swojej kobiety heh
Prawdziwego faceta od cipy odróżnia między innymi to że ma granicę tolerancji wobec zachowań kobiet.


Co do samego zakochania się w kobiecie to nie uważam by było ono czymś karygodnym. Nie widzę nic złego w tym że facet może się zakochać w kobiecie. Że niby facet się frajerzy jak się zakocha? Bzdury,nie zawsze musi tak być. Powiem Wam z autopsji że nawet będąc zakochanym można spokojnie dalej być prawdziwym facetem,stosować wszystkie rady z tej strony,kontrolować swoje emocje i panować nad sobą oraz mieć władzę w związku,a co za tym idzie inwestować mniej niż kobieta. Jeśli ktoś jest pewny siebie i twardy to kłopoty w związku czy rozstania z osobą którą się kocha nie wpływają toksycznie na jego samopoczucie bo jest pewien tego że równie dobrze może się zakochać w innej kobiecie i te inne kobiety może mieć. Dlatego warto pamiętać,że "inne też mają".
Oczywiście zakochanie niesie za sobą pewne emocje,ale często są to emocje pozytywne,a nad tymi negatywnymi potrafię zapanować i stłamsić je w sobie. To o czym trzeba pamiętać w stanie zakochania to panowanie nad emocjami(bez tego można się sfrajerzyć),pewność siebie i własne zajęcia,własne życie(aby się nie zatracić w emocjach)


Prawdziwy facet nie boi się uczuć.


Pozdrawiam Smile

Odpowiedzi

Jestem jeszcze poczatkujacy i

Jestem jeszcze poczatkujacy i w przeszlosci popelnialem wlasnie ten blad, ze zbyt szybko sie angazowalem emocjonalnie. Teraz potrafie juz lepiej panowac nad soba. Inne tez maja.

Portret użytkownika salub

Masz bardzo podobne podejście

Masz bardzo podobne podejście do mojego..

Uważam, ze to już inny wymiar, aby pogodzić obie te rzeczy - trzymać garde w związku a jednocześnie nie rezygnować z okazywania uczuć.

Portret użytkownika BarT

Roger that! ;D Właśnie?! Kto

Roger that! ;D Właśnie?! Kto powiedział, że zakochanie to jest frajerstwo... miłość jest przecież dla każdego.