Witajcie!
MAm pewien problem. Poznałem fajna laskę, którą nie ukrywam chciałbym poderwać. Narazie jednak nie jestem w tym za dobry. Wiem, że wszystko jest kwestią praktyki i mam też taki zamiar, aby rady z tego portalu stosować w życiu . Świadomy jestem, że nie od razu Kraków zbudowano, więc pojawią się i porażki, dlatego pomyślałem, że zamiast od razu podbijać do tej dziewczyny "potrenuje" na innych . I tu pojawia się ten problem, gdyż ta dziewczyna i ja jedynie razem studiujemy, a mieszkamy w zupełnie innych częściach Polski, dlatego nasz kontakt będzie ograniczony, dodatkowo ma ona jakiegoś chłopaka, który do niej zarywa. Wydaje mi się jednak, że nie jestem jej całkowicie obojętny, ponieważ sama do mnie kilkakrotnie pisała, a jak ją widzę, nawet z tym kolesiem, to uśmiecha się w bardzo przyjemnie sugestywny sposób, chociaż z drugiej strony 2 tygodnie temu ja do niej napisałem 2 smsy a ona do tej pory nie odpisała. ( ja też już nic nie pisałem, ale jak się przypadkowo spotkaliśmy to znów był uśmiech, a z mojej strony zero reakcji) I stąd moje pytanie: czy takie jej zachowanie świadczy o tym, że jedynie mnie testuje czy, że może stara się podbić swoje ego i dodatkowo wzbudzić zazdrość w tym chłopaku, a ja jestem jedynie marionetką. I druga rzecz jest taka co powinienem zrobić, żeby z jednej strony myślała o mnie przez wakacje i żebym miał lepszy start jak już znowu zacznie się rok akademicki, a zarazem żeby nie pomyślała sobie, że jestem jakimś nachalnym frajerem. Z góry dzięki za pomoc!
Zgadzam się z Hoonem, bo na początku nie wszystko będzie wychodzić, więc popracuj nad innymi.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ale Panowie chyba za bardzo zakłada się tutaj, że ta laska to ta "jednyna i na wieki". Skąd on może o tym wiedzieć? A co jeżeli, umówi się z nią i po spotkaniu stwierdzi że to nie to. Nie będzie tego wiedział, jeżeli nie spróbuje. To prawda, że jeżeli jest jeszcze jakiś gostek to będzie trudniej, ale jeżeli ma się przekonać to musi uderzyć do niej. To prawda, że jakby nabrał doświadczenia to było by mu łatwiej, ale to jest takie wróżenie. Wtedy to może stwierdzi że stać go na jeszcze lepszą laskę.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Panowie jest jeszcze taka kwestia, że ona kiedyś mi obiecała, że wybierzemy się na kawę, a do tej pory nie było okazji. Napisałem więc do niej, że jeśli nie chce wyjść w moich oczach na niesłowną to jestem otwarty na propozycje zadośćuczynienia. Co o tym sądzicie?
Tekst jest ok, ale powinieneś zadzwonić i to jej powiedzieć. Wtedy nie miałaby za bardzo czasu na zastanawianie się i by pewnie się zgodziła.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Dokładnie co to za poroniony pomysł, jakie treningi, to jest zabawa nie rywalizacja... Hoon popracuj nad gramatyką bo razi.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
mieszka daleko, ma kogoś, po chuj ci ona, stracisz nerwy, czas. Zajmij się innymi i nie mów tylko żeś się zakochał.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
swetaśnie gen
nie no takie moje zdanie może za bardzo asekuracyjny jestem
ja po prostu ma problemów trochę na głowie więc staram się ich nie dokładać
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Panowie pojawiła się nowa okoliczność. Otóż dziewczyna odpisała na mojego maila dotyczącego obietnicy kawy. Napisała, że ma egzaminy do końca czerwca i ma nadzieję, że kilka dni oczekiwania mi nie będzie przeszkadzać. Dodatkowo zaczęła narzekać na stan swojej wiedzy przed egzaminami i o wyprowadzce z dotychczasowej stancji ( co dla mnie zabrzmiało troszkę jak tłumaczenie się) no i żebym jej emocjonalnie nie szantażował. Wiem, że zachowuje się teraz jak niepełnosprawny pytając o radę w każdej kwestii, ale jak wspominałem dopiero zaczynam swoją naukę podrywania i chciałbym popełnić jak najmniej błędów ( przynajmniej w przypadku tej dziewczyny). Dlatego mojej pytanie brzmi co, gdzie, kiedy i jak mam odpisać względnie zrobić?
a jak chcesz potrenować na innych, to trenuj do końca jej sesji...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak moim zdaniem: jeśli ona Ci się podoba, chcesz ją poderwać to wnioskuję, że dużo o niej myślisz i dorabiasz sobie w głowie cechy, których ona być może nie posiada-czytaj artykuł po lewej o iluzjach /czy coś takiego/. Jak wysyła Ci takie sygnały to jesteś na najlepszej drodze do sukcesu. Daj jej zaliczyć sesję, w międzyczasie potrenuj jak Ty to mówisz i.. do dzieła. Przekonaj się tak szybko jak to możliwe o co kaman z laską. Szkoda by Twojego cennego czasu na rozmyślanie o niej kiedy dookoła Ciebie tyle dziewczyn chodzi:)