Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Manipulacja, Sprawdzenie mnie, a może już mnie nie chce?

10 posts / 0 new
Ostatni
Shaggy122
Portret użytkownika Shaggy122
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: W

Dołączył: 2010-06-19
Punkty pomocy: 16
Manipulacja, Sprawdzenie mnie, a może już mnie nie chce?

Witam Wszystkich! 

Jest to mój pierwszy post na tym forum i mam nadzieję, że nie ostatni.

Przedstawie tutaj obraz mojej historii z dziewczyną, która może komuś się przyda w przyszłości jako doświadczenie, a przy okazji jest moją prośbą o pomoc i poradę jak się zachować w wynikłej sytuacji.

----

Bardzo potrzebuję porady z wynikłego przykrego sercowego problemu, który narodził się, nie ma co ukrywać z mojej winy...

Jakiś czas temu poznałem wspaniałą dziewczynę. Spotykaliśmy się, bardzo dobrze spędzaliśmy razem czas, lubiliśmy bardzo swoje towarzytwo. Czułem jej coraz większe zaangażowanie i uczucie. Chęć bycia ze mną w związku.

Był to okrez w moim życiu w którym wspomnienia o pierwszej, bardzo poważnej i nieszczęśliwej miłości wyprały mnie emocjonalnie. Spytałem się nowo poznanej dziewczyny czy chciałaby być ze mną, ona odopowiedział że tak, jednak ja nie czułem się z tym dobrze. Czułem, że nie umiem przywiązać się do niej mimo, że jest wspaniałą osobą.

Odbyliśmy jakieś kilka dni później długą rozmowę na ten temat. Powiedziałem jej jak bardzo ją uwielbiam, jak strasznie lubie się z nią spotykać, jednak nie umiem być z nią w obecnej chwili. Bardzo pragnąłem być z nią ale naprawde szczerze nie umiałem. Oboje rozkleiliśmy się przy tej rozmowie i zapewniliśmy sobie że nasze kontakty nie osłabną.
Jednocześnie zapytałem ją czy chce być ze mną na zasadzie takich stosunków jakie były dotychczas między nami czyli: Relacje jak u normalnej pary, wspólne spotkania, pocałunki, poleganie na sobie, ale możemy spotykać się z innymi jeśli chcemy. Ona odpowiedziała, że jak najbardziej tak. Że nie przeszkadza jej to i ponadto bardzo chce takich relacji i liczy, że kiedyś ja poczuje do niej to co ona do mnie. 

W takiej relacji przetrwaliśmy jakiś czas, około 3 tygodni - miesiąca. Był to wspaniały okres między nami bez żadnych problemów i każde spotkanie z nią było wspaniałe i cieszyłem się z niego niezmiernie.

I stało się. Zakochałem się w niej bardzo. Poczułem to upragnione uczucie właśnie do niej.

Jakieś półtora tygodnia temu poszła na imprezę urodzinową swojego kolegi na której niestety nie mogłem być. Było mi przykro że nie mogłem spędzić tego czau z nią. Napisałem do niej następnego dnia wypytując o imprezę i o to z kim tańczyła, jak się bawiła itp itd. Opowiedziała mi że tańczyła troszkę z kilkoma znajomymi, na co ja odpowiedziałem w żarcie czy już ma kogoś na oku, bo dla mnie ona jest najważniejsza. Odpisała, z pytaniem czy nie za wcześnie z mojej strony na takie stwierdzenie i że nie ma nikogo na oku i że gdyby ktoś był to by mi powiedziała.

Od tej pory wszystko zaczęło się sypać. Powiedziała mi że nie chce być ze mną w tym momencie bo jest rozbita emocjonalnie i nic do mnie nie czuje oraz, że nie chce być teraz z nikim. Odbyliśmy rozmowę w której wyznałem jej jak bardzo mi na niej zależy i co do niej czuje, że bardzo chciałbym z nią być. Na drugi dzień również to samo. Kiedy się spotkaliśmy była dla mnie bardzo oschła, nie chciała wyjśc na spacer, kiedy rozmawiała ze mną w ogóle na mnie nie patrzyła.. nie ucieszyła się w ogóle z kwiatów. 

Nie wiem jak postąpić. Oficjalnie nie jesteśmy już w ogóle razem, ale utrzymujemy kontakt. Chociaż wyczuwam chłód z jej strony. Nie odpisuje, ignoruje mnie. Martwię się bo pragnę być z nią. Nie wiem jak się zachowywać w obec niej. Co robić? Boję się, że myśli że dla mnie chodziło jedynie o przyjemność, a nie o to że bardzo ją lubię, ale to nie tak. Zawsze ją szanowałem. 

Ostatnio gdy do niej zadzwoniłem zbyła mnie i powiedziała, żebym zadzwonił kiedy indziej. Kiedy później zadzwoniłem  w ogóle nie odebrała. Nie chciała się również spotkać, wykręciłą się wyjazdem do babci i wypadem z przyjaciółkami.

Nie sądzę by już kogoś sobie znalazła ponieważ byłbym jej pierwszym chłopakiem. Poza tym bardziej mnie dziwi nagłe popsucie stosunków między nami. To świetna, inteligentna i miła dziewczyna... nic w typie "dziewczyny dresa" i zawsze dobrze się dogadywaliśmy, ponadto czułem zawsze, że darzy mnie silną więzią 

Zastanawiam się czy to nie jest forma testu, czy nie sprawdza jak bardzo mi na niej zależy. Ale czy jeśli to okaże nie uzna mnie za frajera ? Może powinienem pokazać, że się nie przejmuje i twardo sąpać ze swoimi racjami ? A może zdradzać, że mi zależy ? Chociaż ona o tym doskonale wie i nie ignorowała mnie totalnie. 

Co robić ? 


Pozdrawiam i bardzo dziękuję za każdą pomoc jaka się pojawi.  

"Na życie patrzę, na lepsze mam plan i pieprzę jest tak a nie inaczej, będzie tak jak ja zechcę." - Fokus

"Anyway you want it that's the way you need it"

Marlok
Portret użytkownika Marlok
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 23
Miejscowość: Daleko...

Dołączył: 2010-05-10
Punkty pomocy: 2

Doczytałem do połowy, i Twoje pytanie "Co robic?". Odpowiadam, zanim Ci ten temat wyrzucą:

Poczytaj artykuły Gracjana po lewej stronie.

I ochłoń, ochłoń, ochło....

Piotreeek
Portret użytkownika Piotreeek
Nieobecny

Dołączył: 2010-05-30
Punkty pomocy: 0

To napewno jest rodzaj testu albo manipulacji chce zobaczyć jak bardzo będziesz za nia latał - bawi sie Tobą..


W tym momencie jedyna słuszna droga dla Ciebie to wg mnie chłodnik i próba poznania kogos nowego, jeśli pokażesz jej że umiesz żyć bez niej szczesliwie to zacznie na Ciebie inaczej patrzec...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Powiedziałem jej jak bardzo ją uwielbiam, jak strasznie lubie się z nią
spotykać, jednak nie umiem być z nią w obecnej chwili"
- a po co to mówiłeś? Swoje dylematy egzystencjalne rozwiązuj sam, a jej przekaż tylko wynik przemyśleń. Nie wszystko od razu trzeba definiować i ubierać w słowa

"Napisałem do niej następnego dnia wypytując o imprezę i o to z kim
tańczyła, jak się bawiła itp itd"
- delikatny pressing? nawet po wdrożeniu zasad, że każdy może sie spotykać z kim chce?

"Odbyliśmy rozmowę w której wyznałem jej jak bardzo mi na niej zależy i
co do niej czuje, że bardzo chciałbym z nią być."
- niepotrzebnie... Jeżeli chciałeś zmienić wartość relacji trzeba było działać, a nie o tym opowiadać

"Nie sądzę by już kogoś sobie znalazła..." - taaaa? Po oczach to poznałeś?

"Zastanawiam się czy to nie jest forma testu, czy nie sprawdza jak bardzo
mi na niej zależy." - jest to wielce prawdopodobne

"Może powinienem pokazać, że się nie przejmuje i twardo sąpać ze swoimi
racjami" - moim zdaniem to najlepsze wyjscie. Zaczynasz od początku - wzbudzasz zainteresowanie, dążysz do spotkania, ale nie za wszelka cenę...
wszystko masz po lewej






________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

ukasz26
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2010-03-23
Punkty pomocy: 9

Jak mogłeś z nią być to nie chciałeś, a teraz żałuj. Takie życie. Jak dają to bierz, jak biją to uciekaj!

Trzeba było zgodzić się na związek. Co z tego, że nic nie czułeś? Przecież oprócz tego, że wasze relacje doczekały się oficjalnej nazwy nic by się nie zmieniło. Przecież ona nie musiała wiedzieć, że nic nie czułeś.

Co masz zrobić? "lusterko" czyli zachowuj się dokładnie tak samo jak ona. Ona się nie odzywa? Ty też się nie odzywaj. 

...

Shaggy122
Portret użytkownika Shaggy122
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: W

Dołączył: 2010-06-19
Punkty pomocy: 16

Dziękuje za pomoc i słowa krytyki.

Teraz już wiem z czym dałem ciała...


 Teraz pojawia się pytanie czy powinienem zastosować metodę: moje starania 49 %, jej 51 % ?  W sumie ona jakiś czas ( z półtora tygodnia) ignorowała mnie. Co prawda odpisywała raz i na tym się kończyło. Kiedy pisałem do niej jakgdyby nigdy nic i byłem wesoły w ogóle nie odpowiadała. Stąd moje pytanie, bo skoro powinienem o nią zabiegać od początku i wzbudzić zainteresowanie to czy powinienem odzywać się do niej częściej, ja wiem.. raz/ dwa razy na dzień czy zastosować chłodnik i przetrzymać ją z 2 dni bez kontaktu ze swojej strony i wtedy pisać ? W artykułach wyczytałem, że należy być konkretnym wobec dziewczyny jednak gdybym częściej pisał wiedziała by, że coś do niej czuje i nie miałaby okazji być zazdrosną.

"Na życie patrzę, na lepsze mam plan i pieprzę jest tak a nie inaczej, będzie tak jak ja zechcę." - Fokus

"Anyway you want it that's the way you need it"

Shaggy122
Portret użytkownika Shaggy122
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: W

Dołączył: 2010-06-19
Punkty pomocy: 16

Witam ponownie.

Od czasu mojego ostatniego posta sytuacja się zmieniła... niestety na gorsze. 

Stosowałem chłodnik zgodnie z zaleceniami, jednak nie motywowało to w niej żadnej inicjatywy. Mniej więcej tak  z 3-4 dniowymi przerwami pisałem do niej starając się wzbudzić w niej zainteresowanie swoją osobą, lekką zazdrość i nie dawałem po sobie poznać, że jej tekst typu "ostatnio wspaniale spędzam czas" na mnie działają. Zabiegałem o spotkanie z nią jednak bez owocnie. Ostatnio też musiałem wyjechać na 10 dni w związku z pracą na openerze, więc na czas wyjazdu zastosowałem tygodniowy chłodnik po którym zadzwoniłem do niej.. rozmowa była bardzo przyjemna, ona śmiała się i rozmawiał normalnie, jednak na moje zabarwione żartem pytanie  czy spotkamy się po powrocie "to wszystko dokładnie Ci opowiem jak spędziłem czas" ona znowu się wykręciła. Na jej wykręt uderzyłem mówiąc - normalnym tonem -, że jeśli nie chce ze mną rozmawiać to niech mi to po prostu powie. Na co ona odpowiedziała jedynie enigmatyczne "No dobra" z wyraźnym smutkiem w głosie. Po powrocie próbowałem się do niej dodzwonić.. 1 dnia bez skutecznie, 2 dnia również. Z jej strony zaczęły wyciekać aluzje jaki to "jej były był zły" (czyli ja) i jak to jej uczucia były ranione.. dawało się z łatwością wyczuć, że jest na mnie wkurzona. Potanowiłem olać to i odciąć się na pare dni od neta, żeby nie musieć zaprzątać tym sobie głowy... kiedy znowu odpaliłem neta zobaczyłem, że pousuwała mnie ze wszystkich facebooków i innych badziewi, przy okazji  i z gg (jak głupio to nie zabrzmi.. nie ma to jak zerwanie kontaktów przez neta bez słowa eh.. no nie ważne.)  Cóż od tego czasu nie odzywałem się do niej, a ona mam wrażnie również ma na mnie wyje***e.. jest też postawiona w dobrej sytuacji bo 17ego wyjeżdża do Londynu na 2 tygodnie i kontakt między nami się wtedy urwie.  

Zastanawiam się co robić ?  Czy to jakiś shit-test ? Choć szczerze przyznam, że nie widzi mi się fakt, że to rodzaj testu. 

Dodam tylko, że ona ma 17lat jest dość emocjonalna, nigdy też nie miała chłopaka więc wątpię by znała się na manipulacji.. może powinienem okazać trochę więcej  zaangażowania ze swojej strony. Nie wykluczam też głupkowatych rad jej koleżanek. 

Bardzo proszę o pomoc i liczę na szybką odpowiedź.

Pozdrawiam. 

"Na życie patrzę, na lepsze mam plan i pieprzę jest tak a nie inaczej, będzie tak jak ja zechcę." - Fokus

"Anyway you want it that's the way you need it"

ksks
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2010-03-27
Punkty pomocy: 13

jak to przeczytałem, to tak strrrasznie mi się kolesia żal zrobiło. i tak strrrasznie mu współczułem... jakaś taka dziwna empatia się we mnie budzi. spedalam się chyba. Wink


ja bym na Twoim miejscu wcisnął 'reset'. ale nie wiem, czy to pomoże.