Panowie zakładam ten topic z tego względu, że prawie w ogóle nie ma tekstów na temat radzenia sobie z kilkoma laskami na raz. Już mówię o co chodzi.
Poderwaliście kilka lasek w tym samym czasie (oczywiście o sobie nie wiedzą:) ), tzn. dobre kino już jest, przysłowiowo jedzą wam z ręki i tylko od was zależy co dalej z tego będzie. Uważam za interesujące natstępujące pytania/sytuacje:
A. Jedna dowiaduje się o drugiej lub co gorsza o drugich
?
B. Chcecie związać się z jedną. Jak sobie radzicie z resztą?
C. Jedna z lasek chce związać się z wami. Co robicie ?
Odpowiedzi np. na pyt B; zlewam totalnie nie jest ciekawe ani dobre. Kobiet się nie rani, także odpowiedzi mają pokazać, że my prawdziwi faceci mamy klasę i w przyszłości będziemy mieli otwartą furtkę.
Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania czy sytuacje to piszcze.
Przede wszystkim chciałbym żeby wypowiedzieli się starzy wyjadzacze
Postaram się też coś napisać, ale zanim to nastąpi to możecie się otrzaskać z tematem
Poderwaliście kilka lasek w tym samym czasie (oczywiście o sobie nie wiedzą:) ), tzn. dobre kino już jest, przysłowiowo jedzą wam z ręki i tylko od was zależy co dalej z tego będzie. Uważam za interesujące natstępujące pytania/sytuacje:
A. Jedna dowiaduje się o drugiej lub co gorsza o drugich
?B. Chcecie związać się z jedną. Jak sobie radzicie z resztą?
C. Jedna z lasek chce związać się z wami. Co robicie ?
Odpowiedzi np. na pyt B; zlewam totalnie nie jest ciekawe ani dobre. Kobiet się nie rani, także odpowiedzi mają pokazać, że my prawdziwi faceci mamy klasę i w przyszłości będziemy mieli otwartą furtkę.
Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania czy sytuacje to piszcze.
Przede wszystkim chciałbym żeby wypowiedzieli się starzy wyjadzacze

Postaram się też coś napisać, ale zanim to nastąpi to możecie się otrzaskać z tematem


Podobnie miałem.. moja rada to załatw sobie 2 telefony bo jak pomylisz smsa to masz przesrane
B. Powoli zaczynam się dystansować, tzn. za każdym razem daję im mniej tak żeby potem nie było dziwnym sytuacji dlaczego tak nagle urwałem kontakt.
C. Zazwyczaj mówię, żebyśmy się nie śpieszyli. Nie przyśpieszajmy niczego na siłę.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Właśnie jestem w takim potrojonym momencie i możliwe, że zwiąże się z jedną z nich -oczywiście już wyselekcjonowałem z którą.
A) Dopóki nie jestem z którąś z nich w związku to żadna nie może mieć pretensji o takie rzeczy -co prawda to moje zdanie, a nie ich.
B) Można różnie zareagować:
-powiedzieć, że z kimś się związałeś
-nic nie mówić, ale zaprzestać osobistym kontaktom
-kontakty prowadzić dalej, ale bez zdrad tamtej, z którą się związaliśmy.
-spotykać się normalnie dopóki nie będziemy pewni, że "tamta" jest naprawdę wiele warta.
Chętnie poznam inne możliwości.
C) To też zależy:
-jeśli ja też chcę się z nią związać to nie ma problemu.
-jeśli nie chcę to mówię, że nie szukam związku.
W tym przypadku to już na początku pokazuję czego od niej oczekuję więc raczej mi się nie zdarza, że dziewczyna, z którą nie liczyłem na nic więcej prócz luźnej znajomości wyskakiwała mi ze stworzeniem pary.
Temat ciekawy.
Każda chce się ze mną spotkać, ale to ja (facet) decyduję gdzie i kiedy także nie martwię się o to że będzie jakiś konflikt czasowy
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Może panowie macie jakieś inne pytania/sytuacje które można wrzucić do wątku ?
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Jeżeli spotykasz sie z kilkoma na raz to najważniejsze: NIE WOLNO POD ŻADNYM POZOREM ŻADNEJ NIC OBIECAĆ, CZY DAWAĆ NADZIEI NA COŚ WIĘCEJ!!!!!! bo inaczej będzie kwas.
Ja spotykam się zazwyczaj z 3-4 dziewczynami na raz (wiecej nie dałbym rady ogarnąć i czas mi nie pozwala).
Jeżeli chcesz się związać z jedną z nich- inne ida w odstawkę.
Jeżeli któraś chce sie wiązać a ja nie bardzo mam ochotę mówię: zostańmy przyjaciółmi, albo nie jestem gotowy na związek.
Ogólnie polecam posiadanie kilku partnerek- człowiek się tak nie stresuje, ze nie wyjdzie coś, nie ma takiego ciśnienia na ruchanie i 3 razy szybciej zdobywasz bezcenne doświadczenie.
Absolutna zgoda, że nie można żadnej nic obiecać. Tylko laski czasem tak mają że nie musisz nic obiecywać a wydaje im się że już to zrobiłeś przez bycie z nimi.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
D. Jesteś gdzieś z laską X i spotykasz znajomych, którzy widzieli Ciebie z laską Y. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Ktoś ze znajomych np. pyta się co z Y? Albo dopiero co widziałem/am Ciebie z Y? itp.
E. Czy chodzicie ze wszystkimi laskami do tego samego miejsca? Czy wybieracie inne miejsca?
F. ??? (czekam na wasze propozycje)
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
D) To zależy co mnie łączy z "laską X". Jeśli znajomość jest na etapie spotkań to z niczego nie muszę się tłumaczyć.
E) To zależy czy w tym miejscu nie wyrwałem dziewczyny z obsługi. Teraz nie mogę chodzić w jedno miejsce z innymi dziewczynami, bo jestem na etapie spotykania się z pracownicą tegoż lokalu, a jest to najfajniejsze miejsce w mieście. Inne laski muszę prowadzać po mniej uczęszczanych miejscach spotkań.
Carlopactwo muszę Ci tu przyznać rację. Pytanie rzeczywiście nie na miejscu. Mnie ono akurat nie nurtuje, ale i tak nie powinno paść. Mogę jedynie zacytować Krzemka: miej wyjebana a będzie Ci dane
Ten tekst chyba kończy tutaj sprawę.
Dzięki za krytykę.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
a jak Cie kiedyś dorwą na mieście...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sneakers widzę, że wybrałeś sposób bardzo ekstremalny. Guest dobrze zauważył, że jak któraś laska Cię dorwie na mieście to może być wtopa. A kobiety potrafią być mściwe.
Ja tam ogólnie się nie przejmuję. Mam jeden numer tel., jedno gg, ale kilka maili (nie do kontatku z różnymi laskami). Jak któraś wyskoczy z tekstem żebym pokazała tel. to od razu mówię, że skoro mi nie ufa to nie ma sensu się widywać. Zawsze rozwinę tą wypowiedź i zazwyczaj jest pozamiatane. Jak nie to i tak za dużo nie zobaczy, bo wiadomości kasuję prawie od razu także niczego specjalnego nie zobaczy.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Hehe, teraz będzie łatwiej. W Play można będzie mieć kilka numerów obsługiwanych na jednej karcie sim:
http://interaktywnie.com/hi-tech/newsy/komorkomaniapl/xtra-numer-w-play-...