No więc tak. Znam dziewczynę od początku szkoły średniej, bardzo mi się kiedyś podobała, nie znałem się wtedy na podrywaniu itp. więc stałem się pieskiem. Latałem za nią, kupowałem jakieś prezenty itp. Powiedziałem, że ją kocham i takie tam. Wiadomo człowiek był młody i jeszcze nie wiedział o co chodzi. Ona powiedziała, że nic z tego nie będzie i zostaniemy przyjaciółmi. No i tak zostało. Minęły jakieś 2 lata i zauważyłem u niej zainteresowanie odnośnie mojej osoby. Nie jestem w 100% pewien, ale sprawia takie wrażenie. Dużo do mnie pisze na gadu itp. ja oczywiście staram się pierwszy kończyć rozmowę i jak najmniej. Zerka na mnie często, na imprezach mnie całuje, ale tylko w policzek ;d mówi że zajebiście tańczę, prawi mi komplementy, ma rozszerzone źrenice jak ze mną rozmawia. Ogólnie jest bardzo ładną dziewczyną - HB8
Nie wiem co o tym myśleć, czy ona mnie lubi czy może czuje coś do mnie.
Powiem wam, że nie mam zielonego pojęcia. Z uwagi na to, że kiedyś do niej startowałem i mnie odrzuciła, nie postępuje pochopnie i niczego nie okazuje. Wiem, że się zmieniłem od tamtego czasu.
Traktuje ją jako przyjaciółkę. No to tyle, poradźcie coś chłopaki 
Źrenice- w tym wypadku trzeba miec spore doswiadczenie, lub duzo obserowac ludzi i zachowanie ich oczu. Na ich rozmiar sklada sie wiele czynnikow : swiatło, emocje. Najlepiej to sprawdzic jesli laska nie patrzy na Ciebie, a delikatnie obok ciebie, a nastepnie popatrzy na Twoja osobe.
You'll be calling out my name
a ty ją chcesz traktować jako kogo? Jesli jak przyjaciolke, to rob to, co do tej pory. Jeśli chcesz czegoś więcej to na najbliższej imprezie ją pocałuj w usta. I zobaczysz co się będzie działo. Jakie to proste, prawda?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Odnośnie źrenic, obserwowałem kilka razy podczas naszych rozmów itp. często miała je rozszerzone.

A co do pana Guesta - mógłbym być jej chłopakiem, bo mi się podoba, ale już nie czuje do niej tego co wcześniej
A z tym całowaniem, to czemu nie ;d
mógłbyś, ale nie czujesz... za cholerę nie rozumiem Chcesz być tylko dlatego, ze ci sie podoba ? A chemii nie ma, tak?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
nie czuję tego samego co wtedy, teraz nie traktuję jej jak bóstwo itp. ale też nie traktuję jak zwykłą koleżankę
podmatwane to trochę no ale co zrobisz ;p
jezeli - wiedząc o swoich odczuciach wzgledem niej teraz - planujesz ją poderwac, rozkochac, bzyknac i zostawić, bo "to nie to", to nie licz na moje komentarze w tej materii...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
kto analizuje ten się masturbuje
człowieku, to proste:
a) chce z nią coś więcej
działam - chyba nie muszę Ci mówić jak to się robi?
b) nie chce to nic nie robie i tyle...
jak z nią będziesz i wam zwyczajnie coś nie wypali to przyjaciółmi dalej możecie być, oczywiście jeśli Tobie to nie przeszkadza ani jej, a jeśli ją zranisz to niedość, że u niej spierdolisz sobie reputację to jeszcze wśród jej koleżanek
"planujesz ją poderwac, rozkochac, bzyknac i zostawić"

zdecydowanie - nie
chodzi mi o to czy jest sens znowu wchodzić do tej samej rzeki ? Bo jakby nam nie wyszło, to nadal chciałbym, żebyśmy byli przyjaciółmi
Nie mam złudzeń gen. Chciałem tylko zapytać czy warto, wy się lepiej znacie, mam niedługo imprezę będzie ponad 40 lasek, na początku zacznę podrywać inne, a jak ona się przyklei to ją pocałuje i zobaczymy co z tego wyjdzie.
a istnieje ryzyko że nie zyskasz dziewczyny a stracisz przyjaciółkę, jak jest gra tego warta to postaw wszystko na jedną kartę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki