Witam wszystkich. Na początku chciałbym się przywitać. Zarejestrowałem się gdzieś w sierpniu zeszłego roku na stronie i co jakiś czas ja odwiedzałem przyswajając wiedzę i doświadczenia innych z tej strony.
Moja krótka historia: Nazywam się Łukasz mam 26 lat i mieszkam we Wrocławiu. Ze stroną zetknąłem się po tym jak wkońcu kumpel wylał mi kubeł zimnej wody na głowę uświadamiając parę rzeczy co jest w życiu ważne i do czego trzeba dążyć (po tym jak się rozstał z dziewczyna po 4 latach). Ja mając na głowie związek z dziewczyną która poznałem mając 17 lat i z która się związałem na 8 lat nie byłem za bardzo szczęśliwy. Na początku fajnie, później trochę jazd z jej strony a na końcu przyzwyczajenie i człowiek jak ta ciota bał się zerwać żeby nie zostać samym. Przerwane studia, utrata kolegów itp. tylko dla niej. Pewnie niektórzy z was to znają. Ale wracając do wątku.
Od prawie roku śledzę tematy na tej stronie i historie tu opisywane. Przeczytałem i przerobiłem lekcje itp. Z kolesia który był miły, bez pewności siebie i podlizywał się do kobiet robiąc z siebie frajera płaszcząc się przed nimi przeobraziłem się w faceta pewnego siebie, wiedzącego czego chce i znającego swoją wartość. Powiem szczerze że trochę miałem schodków z tą pewnością siebie bo co z tego ze koledzy/koleżanki mówili/ły mi że jestem wesołym chłopakiem, towarzyskim i potrafiącym rozbujać impreze jak ja sam w to nie wierzyłem. Tak było. Teraz jest inaczej.
Parę przykładów z początków moich zmian. Poczytałem parę art. na tej stronie i poszedłem do klubu sam bo za bardzo nie było z kim. Koledzy ze studiów wyjechali a nikogo poza nimi nie mogłem wyciągnąć. Poszedłem na trzeźwo, samochodem z myślą o dobrej zabawie. Przyszedłem, na parkiecie za dużo ludzi nie było więc podbiłem do baru z myślą o Sprite z lodem i lemonką cały czas próbując się przystosować do nowej postawy (pewnego siebie gościa). Impreza się rozkręciła ja na parkiet i w tango. Powiem szczerze ze nie miałem problemu z tańczeniem z kobietam ale z późniejszą rozmową z nimi. Ogólnie wypad inplus bo mnie podbudował. Nawet jakieś panny mnie zaciągnęły w tango jak przechodziłem koło parkietu i powiedziały ze mnie obserwowały przez cały wieczór i że chciałyby poznać takiego pewnego faceta jak ja ( to były początki i ta pewność siebie trochę naciągana ale ten tekst mnie podbudował do dalszych zmian).
Następna sytuacja poszedłem do klubu z zamiarem dobrej zabawy. Impreza fajna, muzyka i kobiety w nastroju. Więc podbijam do jednej, drugiej z uśmiechem i zero oporu z ich strony. Później trochę potańczyłem pośpiewałem jak jedna zobaczyła że śpiewam tańcząc to sama podbijała do mnie. Następnie spotkałem koleżankę byłej z którą się znałem, potańczyłem, pogadałem, trochę spróbowałem swoich sił z kinem co wyszło na dobre. Koleżanka podbudowała moją pewność siebie jeżeli chodzi o taniec bo zawsze uważałem że mam dwie lewe nogi.
W miedzy czasie w ramach tego że dałem sobie spokój na jakiś czas ze studiami znalazłem prace w serwisie klimatyzacji i powiem wam szczerze że te zmiany teraz procentują. Jadąc na serwis zawsze wchodzę do biura z uśmiechem, staram się zażartować do sekretarek i innych, rozmawiam, jeszcze jak się uda to można czasami się umówić na kawe i ciastko szczególnie jak się uda naprawić klime za pierwszym podejściem to niektóre kobiety same dają znaki żeby je zaprosić gdzieś, spoglądając i wysyłając uśmieszki w Twoją stronę.
W życiu i w pracy ludzie odnoszą się z większym szacunkiem do mnie. Znacznie zwiększyło się moje powodzenie u kobiet. A przedewszystkim jestem szczęśliwy i dalej się uczę.
Wnioski: Warto było popracować nad sobą i wprowadzić zmiany do swojego życia bo teraz człowiek naprawdę żyje a nie wegetuje w związku ( który tak naprawdę nie miał przyszłości)
Trochę się rozpisałem nie na temat ale teraz postaram się opisywać różne sytuacje z życia. Chciałem podziękować Adminowi za strone która pomogła mi zmienić moje życie na lepsze i użytkownikom za ich wpisy które mnie podbudowywały do dalszego działania i wprowadzania zmian w swoim życiu.
Wszystkim początkującym życzę wytrwałości i dużo sukcesów. Pamiętajcie żeby się nie poddawać i pracować nad sobą gdyż wkońcu zacznie to przynosić efekty.
Jeszcze raz dzięki i do usłyszenia.
Odpowiedzi
Witamy wśród żywych! a ja
sob., 2010-05-29 15:32 — TomashWitamy wśród żywych! a ja lecę na piwo
miało być piwo.. skończyło
ndz., 2010-05-30 04:12 — Tomashmiało być piwo.. skończyło się inaczej + dwie 18 nastki :>
Dzięki wielkie. Wczorajszy
ndz., 2010-05-30 15:44 — LukeDzięki wielkie. Wczorajszy wypad do klubu z siostrą, szwagrem i znajomymi po wygranym meczu, rezultat: jedna 22 lata brunetka, druga 24 lata brunetka o niebieskich oczach (umówiony jestem już na przyszły weekend na kawe), trzecia 25 lat też brunetka i tu najlepsze- przyszła panna młoda (były trzy wieczory panieńskie) od której mam numer i zaproszenie na wesele na przyszły tydzień. Potańczyliśmy, porozmawialiśmy wymieniając się pocałunkami. A naprawdę gorąca z niej sztuka. Szczerze to chyba nie skorzystam bo nie będę się ładował komuś z butami do domu ale z chęcią poszedłbym na wesele. I co mnie podbudowało to trzy komplementy że dobry ze mnie tancerz. Podsumowując bawiłem się bardzo dobrze i wróciłem do domu w dobrym humorze. Jak najdzie mnie wena to napisze bloga.