Witam was. Mam mały problem z panna. Chcę od razu powiedzieć że piszę ten temat bo nie mogę ogarnąć pewnej dziewczyny. Wolę pomęczyć Was na forum niż wypisywać do panny.
Mieszka niedaleko mnie. Znam ją od roku. Czasami rozmawialiśmy. Kontakt wzrokowy, negi, ST itp. Nieraz mówiła mi "musimy się spotykać w innych okolicznościach". W poniedziałek wracam od kumpla i spotkałem ją. Krótka rozmowa. Koniec tej rozmowy wyglądał mniej więcej tak:
Ja: Spotkamy się w tym tygodniu (W trybie oznajmiającym)
Ona. Super. Będziesz miał czas?
Ja: Myślę że chwilę dla Ciebie znajdę.
Ona: Fajnie tylko w tygodniu u mnie ciężko będzie.
Ja: Sobota?
Ona: Dobrze.
Ja: Zadzwonię.
I poszliśmy w swoje strony. To było w poniedziałek. Dziś jest sobota. Zadzwoniłem o godzinie 10:12 i drugi raz o 12:04. Nie odebrała. Zastanawiam się co zrobić. Dzwonić czy olać? Może do mnie nie zadzwonić bo może nie mieć $ na tel. Nie jest z bogatej rodziny =]. Pisze na forum dlatego bo zaczyna mi świrować na jej punkcie. Jest HB, jest niesamowicie inteligentna i zna dobrze sztukę uwodzenia. Może ten temat nie ma sensu ale muszę się z nią ogarnąć...
Wiesz, ja się nauczyłem, że lepiej zadzwonić troszkę wcześniej niż w dzień spotkania
, no chyba, że wcześniej umówiłeś się na konkretną godzinę i potwierdzasz spotkanie. W przeciwnym wypadku, lepiej dzień wcześniej ustalić godzinę.
Czy dzwonić znowu? Ciężko powiedzieć, mogła mieć wyciszoną komórkę i nie mieć kasy na koncie, ale myślę, że zawsze jest jakaś możliwość żeby oddzwonić.
Gen wiesz możliwe =) Tylko ona ma 2 braci, którzy są moimi jednymi z najlepszych znajomych. Oni wiedzą jaki jestem. Hmmm mówicie żeby na wieczór? Zadzwonię koło 16. A jak nie to i tak się z nią jutro spotkam. Zawsze w niedziele się spotykamy ''przypadkowo''. Może powinienem poświęcać więcej czasu na podrywanie jej...
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
zgadzam sie z "Dit" i "Andrew7" ,sam tez nigdy nie dzwonie w ten dzień w który chce sie umówić ,po prostu dzwonie 1-2 dni przed ze chce sie spotkać wtedy i wtedy , a teraz masz same problemy z tym