Sprawa miała się następująco. W połowie zeszłego roku rozeszliśmy się, a dokładniej ona mnie rzuciła. Chciałem wiedzieć dlaczego. Ona wtedy pie.przyła o takich błahostkach że śmiać mi się chciało i powiedziałem jej prosto w twarz że to nie są prawdziwe powody. Ale nic. Rozeszliśmy się. Ja mam taką zasadę nigdy dwa razy w tym samym związku, także od momentu rozstania zero kontaktu. W przeciągu 3-4 miesięcy ze dwa razy widziałem ją na ulicy i tylko cześć z mojej strony. Żadnych telefonów, maili czyli zero kontaktu.
Ona jest mściwą suką, także nie chciałem żeby mi dupę obrabiała. W związku z tym po 5 miesiącach od rozstania zadzwoniłem do niej pod pewnym pretekstem. Tak poprowadziłem rozmowę, że na koniec sama powiedziała, że nie spodziewała się że jeszcze kiedykolwiek będziemy mieli kontakt. Wydaje mi się że wtedy zakopałem topór wojenny.
Po 6 miesiącach była taka sytuacja że do mnie przyszła jej poczta. Musiałem, choć nie miałem ochoty skontaktować się z nią. Chamem nie jest i napisałem na gg, że jest list do niej i niech wpadnie i sobie odbierze (psem dostarczycielem nie jestem i nie będę jej listów woził). Ona powiedziała, że w czwartek może by wpadła. Ja na to że wieczorem dopiero będę ok 22. Stanęło na tym, że się o tej 22 zobaczymy w takim pubie. Powiedziałem niech będzie. Piwo sobie strzelę i trochę pogadam.
Przychodzi spotkanie. Od razu widzę, że gra zimną wyrachowaną sukę w stosunku do mnie. Dodam, że taka ona jest ogólnie do ludzi. To ja sobie mówię, że nie ze mną te numery. Poleciało parę negów i ośmieszjących tekstów w stosunku do niej (sorki chłopaki, ale nie pamiętam dokładnie bo to było jakiś czas temu). Zobaczymy jak długo wytrzyma. Na początku próbowała się odgrywać, ale nie wytrzymała moich odpowiedzi, także po godzinie wzajemnych uprzejmości puściła

Wtedy zaczęła się chwalić swoimi facetami. Ja znowu sobie powiedziałem, że nie ze mną te numery. Zero zainteresowania jej fagasami. A co mnie obchodzą jej posuwacze. Schodziłem z tematu lub miałem bekę z nich i z niej. Po pewnym czasie dała sobie z tym spokój. Wtedy zaczęła pytać się czy ja miałem jakieś laski. Po raz kolejny sobie mówię: nie ze mną te numery. Powiedziałem, jasne że się spotykałem i spotykam z kobietami. Za wiele szczegółów nie podałem. Po pierwsze żeby się nie chwalić, a po drugie niech ona się nad tym pozastanawia

Ona wypaliła, że widziała mnie niedawno z pewną blondyną. Ja na to z racji tego że to prawda była, powiedziałem, że tak. Od razu lampka w głowie mi się zapaliła: o co jej chodzi. Szybko jej zarzuciłem, że skoro mnie widziała to mogła chociaż powiedzieć cześć, przecież język jej nie uschnie

Pomyślałem sobie, że jeszcze bardziej ją wkurzę i powiedziałem jej że wróciłem wtedy o 5 rano

(to z resztą jest prawda). Niby czymś się odgryzła, ale wiedziełem że ją to wk.rwiło. Znam ją trochę. Z racji tego, że blondi z którą wtedy byłem to HB9 to ciągle się o nią pytała. Ja umiejętnie odbijałem pytania, odwaracałem kota ogonem lub robiłem sobie bekę z jej pytań. Widziałem u niej prawdziwe zainteresowanie z jej strony o tą blondi

W związku z tym, że trochę czasu minęło i ja wypiłem parę browarków (ona zresztą też) powiedziałem że spadam. Ona tradycyjnie wyskoczyła z tekstem żeby ją odprowadzić bo boi się po nocy chodzić. Z racji tego że takim dupkiem nie jestem to się zgodziłem. Z resztą daleko nie mieszkała.
Zaprosiła mnie na herbatę. Znowu lampka mi się zapaliła: czego ona chce ode mnie. Ja się trochę wahałem. Powiedziałem, że nie powienienem itp.
Ale koniec końców niech jej będzie.
Po 20 minutach w środku i zaparzonej herbacie zaczęły dziać się ciekawe rzeczy. Było lekko przed pierwszą w nocy. Powiem tylko że seks był bardzo dobry :) A z racji tego że lubię dobre r.żnięcie to o 6 rano od niej wyszedłem :D Niestety o 7 do roboty
Podsumowując całą noc, doszliśmy do małego konsensusu, że co jakiś czas będziemy się spotykać żeby wymienić płyny

A każde z nas będzie miało oczywiście wolną rękę

Panowie tylko nie wyskakujcie mi z moralnością i tego typu rzeczami. Za seks nigdy nie będę płacił, ale też nigdy z niego nie zrezygnuję. Tak ogólnie mówiąc. Nie oznacza to też, że z każdą się prześpię i zawsze.
Odpowiedzi
Ładnie, i tak trzymaj.
czw., 2010-05-27 21:03 — Sick PuppieŁadnie, i tak trzymaj. Pendrajwa jej możesz użyczyć, na resztę straciła szansę:)
Raz Ty zalejesz, innym razem
pt., 2010-05-28 10:56 — irensRaz Ty zalejesz, innym razem zaleje ktoś za Ciebie. Jak w komunie z lat '70.
powodzenia;p
pt., 2010-05-28 11:49 — patro911powodzenia;p
super swietnie to
pt., 2010-05-28 16:40 — apprenticesuper
swietnie to rozegrales. warto abys faktycznie sie zabezpieczył bo nie wiesz co jej czarna dziura już pochłaniała. gdybyś jej odmówił seksu bo np jest mniej atrakcyjna po tym czasie ktory minal od rozstania - to by ją pizda strzeliła i sukowskaźnik zenit wskazywał 
Panowie nie wiem dlaczego
pt., 2010-05-28 16:54 — Inny85Coś czuję, że jak bym odmówił to rzeczywiście sukowskaźnik zenit by jej wskazywał
Właśnie jestem w tym samym
śr., 2011-09-14 07:47 — dickinsonWłaśnie jestem w tym samym stanie;)
Mialem podobnie z byla i jak
śr., 2011-09-14 13:32 — tral12123Mialem podobnie z byla i jak ostatnio u siebie opisalem ze skonczylem taka wolna przyjazn ktora sie opiera tylko na sexie.Cos wiem o tym bo rok u mnie to trwalo az wkoncu sie czulem poprostu jak meska dziwka ktora dupy daje wiec nie rzycze ci tego uczucia
. pozdrawiam
zycze *
śr., 2011-09-14 13:33 — tral12123zycze *