Witam.
Przedstawię ciąg dalszy działań wobec panny, którą opisałem w kilku wcześniejszych postach (Monolog, Spontan..., 3 spotkanie...).
Ci co czytali pewnie wiedzą, że po tym jak spieprzyłem sytuację postanowiłem skreślić tą pannę, ale dziś nastąpił niespodziewany zwrot akcji.
Przez kilka dni nie odzywałem się do niej, nawet zacząłem coś tam zagadywać do innych panien, ale jakoś brakowało mi motywacji i samemu nie miałem przekonania do tego co robię więc nic ciekawego nie wyszło. Dziś przeglądając książkę telefoniczną w telefonie natrafiłem na jej numer. Przez chwilę zastanawiałem się czy go usunąć, ale jako, że miałem wszystko w d... postanowiłem zrobić ostatnią akcję. Wysłałem do niej sms'a (telefonu by nie odebrała) o treści: "Planujesz się jeszcze ze mną spotkać czy mam usunąć Twój numer?". Jak, że byłem sceptycznie nastawiony to spodziewałem się odpowiedzi w stylu: "usuń". Ale było miałem na to pełną wyjebkę więc sms'a wysłałem.
Co dziwne prawie natychmiast dostałem odpowiedź (zazwyczaj odpisywała po ok. 10-15 mnutach). Zdziwiło mnie to trochę, ale pomyślałem: "przecież napisać słowo usuń to kwestia 2-3 sekund".
Moje zdziwienie było jeszcze większe gdy przeczytałem treść wiadomości: "Na razie nic nie planuję. Masz ochotę się jeszcze ze mną zobaczyć?"
Jako, że dziś miałem dzień wypłaty to skręciłem na szybkości jakąś inicjację spotkania i odpisałem: "Napisałaś, że na razie nic nie planujesz, więc ja pozwoliłem sobie zaplanować za Ciebie. Dostałem wypłatę i chcę żebyś poszła ze mną jutro na zakupy. Muszę kupić sobie jakieś ciuchy i prezent urodzinowy dla chrześnicy. Jesteś kobietą to liczę, ze mi dobrze doradzisz. Co Ty na to?"
Chwilę później otrzymałem odpowiedź, że to ciekawa propozycja, ale zależy, o której godzinie chcę się z nią spotkać, bo ona ma zajęcia na uczelni. Napisałem, że galerie handlowe sączynne do późna więc napewno wieczorem damy radę. Potem wymieniliśmy jeszcze ze dwa sms'y z których ogólnie wynikło, ze ona ma zajęcia do 19, ale być może odpuści sobie kilka ostatnich przedmiotów i umówiliśmy się na jutro na ostateczne potwierdzenie godziny i miejsca spotkania.
Teraz prośba do was. Wiem, że muszę się zachowywać tak jakby tego naszego ostatniego nieporozumienia nie było (temat: "3 spotkanie i..."), ale zastanawiam się czy w rozmowie poruszać ten temat? Czy porozmawiać z nią i wyjaśnić wszelkie niejasności? Czy może udawać, ze tematu nie było?
Myślę o kilkuminutowej rozmowie i postawieniu sprawy w ten sposób, że zostawiamy wszystko tak jak było przed kłótnią i działamy swoje, spotykamy się itd. itp. (może coś między nami będzie, a jak nie to spędzimy miło ze sobą czas).
a może zadzwonić (napisać) i powiedzieć ze odwołujesz spotknie bo idziesz ze starą znajoma na zakupy bo ma czas wcześniej i poczekać na jej ruch ?
"Planujesz się jeszcze ze mną spotkać czy mam usunąć Twój numer?"
Pokazałeś po części swoją desperację, to że odpowiedź była pozytywna oznacza, iż dziewczyna jest Tobą jeszcze zainteresowana. Ale ewidentnie ona rozdaje karty, jak jej napiszesz, że idziesz ze starą znajomą, to możesz znowu być w punkcie wyjścia.
Chyba lepiej będzie zaryzykować i liczyć, że jednak znajdzie trochę czasu i wybierze się z Tobą na zakupy, ale wtedy już będziesz musiał dobrze to rozegrać.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Czas znajdzie, bo jest dosyć mocno zainteresowana tym spotkaniem. To mnie właśnie zaskoczyło, że być może odpuści jakieś ważne zajęcia na uczelni żeby ze mną wyjść na zakupy.
Ciekawe czy robi to dla mnie czy tak bardzo kocha zakupy?
Ale wróćmy do sedna sprawy. Nadal nikt nie poradził mi czy gadać z nią na temat ostatnich wydarzeń?
...
Jak wyżej tematu nie było. Z tym, że ja po zakupach zabrał bym ją gdzieś, żeby kontynuować wieczór. Najlepiej, żeby spotkanie skończyło się u Ciebie, albo u niej. Wymyśl sobie jakiś schemat (np. zakupy-kawiarnia-film u Ciebie) do którego będziesz dążył. I pamiętaj to Ty masz poprowadzić ten wieczór.
Poczytaj sobie jeszcze artykuły po lewej i wymyśl parę dyżurnych ciekawych tematów do rozmowy.
Powodzenia.
Problem w tym, że u mnie remont, a ona dzieli pokój na stancji z siostrą.
Więc ciężko będzie z tym wieczorem w domu.
...
pewnie że nic o tym nie gadaj. Bądź wyluzowany, żartuj sobie z niej, wal negi, inicjuj dotyk - zresztą przecież wszystko wiesz. Fajnie by było przycupnąć z nią na jakąś herbatkę czy coś. No i najważniejsze - http://www.youtube.com/watch?v=d-noUQdYpfg
A potem ZERO SMS, ZERO ODZEWU DO JEJ INICJATYWY - tak jak by się Tobie spotkanie nie podobało i tak jakbyś to Ty zrezygnował z niej.
semper fidelis
No i po spotkaniu. Zjeździliśmy pół miasta i po 3 godzinach łażenia po sklepach byliśmy już tak wymęczeni, że poszliśmy coś zjeść. Przy jedzeniu trochę pogadaliśmy. Niestety spotkanie udało się połowicznie. Ślimaka nie było (był tylko pocałunek na powitanie), bo nie było ku temu okazji (ciężko cokolwiek rozkminić w sklepie pełnym ludzi), planowałem na pożegnanie, ale niestety jeździliśmy autem i na koniec podwiozłem ją w okolice domu. Niestety ona najpierw zagadała mnie dziękując za miły wieczór itd. a potem wyskoczyła z auta (byłem tak zmęczony i zamotany, że nie zdążyłem rozpiąć pasów).
Na plus mogę zaliczyć to, że wogóle udało się z nią spotkać. Tak jak pisałem wcześniej ja skreśliłem ją i byłem pewny, że ona skreśliła mnie (całe szczęście się myliłem). Plusem też jest to, że opuściła jakieś ważne zajęcia na uczelni żeby pójść ze mną na zakupy. Widać, ze dziewczyna widzi jakiś sens w tej znajomości.
Teraz planuję kilka dni się nie odzywać, potem może jakaś inicjacja spotkania (chyba, ze ona wcześniej się odezwie) i będę musiał pchnąć tą znajomość do przodu, bo jak narazie od tygodnia stoi w miejscu.
Wiem, że dziewczyna powoli szykuje się na jakieś wesele, bo rozglądała się za sukienką więc to może być moment decydujący. Po cichu liczę na zaproszenie jako os. towarzysząca. Wiem, że aby tak się stało to muszę mocniej nad nią popracować.
...
Bruno Właściwy, KRZEMEK - Długotrwały chłodnik? Czy to dobry pomysł? To jest dosyć specyficzna sytuacja.
Po pierwsze. Na spotkaniu nic się nie wydarzyło, więc dziewczyna nie będzie się zbytnio zastanawiać czemu się nie odzywam.
Po drugie i chyba najważniejsze. Specyfika sytuacji. Ona ma chłopaka, który z jakiegoś niewyjaśnionego powodu kilka miesięcy temu zerwał z nią kontakt. Więc zastanówmy się o czym będzie jej przypominał mój długotrwały chłodnik/zerwanie kontaktu bez powodu? To raczej nie będą miłe wspomnienia i może pomyśleć, że zachowuję się tak samo jak tamten pajac.
...
co zrobiłeś by pokazać jej że interesuje Cię jako kobieta z którą chciałbyś współżyć ? wiesz o jakie współżycie mi chodzi
Marek7 - Ona doskonale wie dlaczego się z nią spotykam. Poza tym jakiś czas temu gdy się z nią posprzeczałem ona rzuciła tekst, że mi chodzi tylko o towarzystwo do piwa i ewentualnie jakiś łatwy "numerek" więc ją wyprowadziłem z błędu mówiąc, że towrzyszy do piwa mam wielu, a na "numerek" to mogę sobie jakąś kurewkę znaleźć i nie traciłbym czasu (3 tyg) na to żeby tylko ją przelecieć i zostawić. Zrobiłem źle, bo odkryłem karty, ale trudno stało się. Teraz ona wie czego może oczekiwać ode mnie, a ja nie wiem jak mam ją traktować i czego oczekiwać. Pewnie gdyby nie ten jej posrany facet to tego tematu nawet by nie było, bo już dawno byli byśmy razem. A tak to nie wiem czy ona chce coś kręcić czy raczej czeka na tamtego.
...
Jak dla mnie to wpadłeś w ramę kumpla i to bardzo silnie. 4 spotkania i nawet jej nie pocałowałeś, przecież jej o to chodziło jak się z Tobą umawiała te 1,2,3 razy i nie spełniłeś jej oczekiwań. Na 4 spotkaniu wziąłeś ją jako koleżankę do sklepu by pomogła, i jak koleżanka potem wyszła sobie z tego samochodu, nie pocałowałeś jej kolejny raz tłumacząc się pasami że zapięte.
ale spokojnie, wszystko da się ogarnąć, bylebyś zmienił w sobie podejście do tego.
Ja widzę-co sam z resztą napisałeś, że nie wiesz czego chcesz, bo jakbyś postawił sprawę jasno to sytuacja stałaby się jasna, a tak to motasz się w tym wszystkim, analizujesz i to bardziej Tobie na niej zależy niż odwrotnie.
To co Ci powiedziała dlaczego się z nią spotykasz, to był zwykły ST, którego spierdoliłeś, dając jej do świadomości po raz kolejny że masz ją jako koleżankę.
Co mogę Ci poradzić.. zastanów się czego Ty właściwie od niej chcesz.. a jak już się zastanowisz to zacznij to realizować a nie jakieś podchody uskuteczniasz.O ile oczywiście już nie za późno, przeczytaj artykuły po lewo ze zrozumieniem, bo może i czytałeś ale nie wyciągnąłeś z nich tego co Admin chciał żebyś wyciągnął.
Jeśli to zrobisz i zaczniesz w życie wprowadzać, to nie będziesz mieć więcej takich problemów
pozdrawiam
edit:
Ten jej facet tu nie gra roli, nie tłumacz sobie tego tak że to przez niego, co on Cię obchodzi, po jakimś czasie zrozumiesz że to tylko i wyłącznie przez Ciebie
Marek7 - Kolego chyba nie czytałeś moich poprzednich wątków (Monolog, Spontan..., 3 spotkanie...). Pocałunek był, poza tym za każdym razem jak daję jej buziaka na powitanie to po 1. Ona robi taką minę jakby czekała na tego buziaka cały miesiąc, po 2. Zawsze udaję, że chcę ją pocałować w policzek, a ona tak wykręca głowę żebym trafił w usta
Masz rację źle zrobiłem, że nie pocałowałem jej ostatnio na pożegnanie, ale jeśli chodzi o postawienie sprawy jasno to już to zrobiłem i nie wyszedłem na tym dobrze. Ona doskonale wie, że mnie przyjaźń z nią nie interesuje. Niestety kiedy jej to powiedziałem/napisałem (jak przeczytasz moje poprzednie wątki to zrozumiesz czemu napisałem) to ona naskoczyła na mnie, że ją naciskam i zmuszam do tego żeby się zadeklarowała.
Potem wynikło z tego całe nieporozumienie z nią. Można powiedzieć, że teraz wróciłem na "linię startu" i zaczynam od nowa.
Co do chłopaka to problem polega na tym, że ona sama powiedziała, że było jej z nim dobrze. Oznacza to, że jest do niego przywiązana i teraz nie wiadomo jak się zachowa kiedy on sobie o niej przypomni i zacznie się z nią kontaktować. Poza tym wydaje mi się, że ona sama nie wie czego chce, ma jakieś opory. Tak jakby chciała zacząć z kimś innym, ale z drugiej strony wciąż czeka na tamtego.
Ja mogę robić wszystko. Spotykać się, dotykać, całować, dążyć do seksu, ale co z tego skoro możliwe, że gdy on się odezwie, ona poleci do niego bez słowa.
Więc jedyne co mogę to zachować spokój i robić swoje. Dostałem drugą szansę i będę pizdą jeśli ją zmarnuję.
...
Tak jak pisałem, nie czytałem wszystkich Twoich wcześniejszych postów.
Bądź lepszy od tamtego, lepsza mowa ciała, lepsze zachowanie, wygląd, rozbawiaj ją, neguj, dąż do zbliżenia. Rób swoje, oczaruj ją swoją osobą, tak byś powoli wchodził jej do głowy jednocześnie wywalając tamtego.
Niech ona widzi że potrafisz dobrze się bawić, obcować z innymi kobietami, wywołasz tym zazdrość.
Pamiętaj by nie mieć obsesji na punkcie tylko jednej dziewczyny.
"Inne też mają" jak mawia admin.
Jak nic z tego nie wyjdzie, będziesz mieć świadomość że żadna niunia Ci na jajka nie naciskała, a Ty jak piesek za nią nie latałeś.
Bądź cierpliwy, a będzie dobrze