Siemka , moja była ma 3 psiapsiółki , znają się już baaardzo długo.
O dziwo wczoraj spotkałem je dwie, tyle tylko co "Cześć , z uśmiechem na papie" , ta jedna w ogóle na mnie nie spojrzała a ta druga takie szerokie , wymuszone "Czeeeeeść!" - i powiem wam , że ta druga się wyrobiła...myślę , czy może jakoś nie zagadać - mam jej numer gg tylko. Znamy się , nie powiem , że nie - ale z drugiej strony , mam pewne wątpliwości - był ktoś może w takiej sytuacji?
a może to była dobra okazja żeby pogadać, zamiast na gg pisać.
Tylko ja widziałem ja wczoraj odponad pól roku...ona studiuje w innym mieście a na gg prawie w ogóle nie gadamy. Zwykła koleżanka.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Trzeba było wykorzystać sytuację jak ją spotkałeś, zamienić kilka słów, bo fakt że studiuje w innym mieście powoduje, że ciężko będzie Ci ją spotkać teraz, w końcu sesja za pasem. To samo tyczy się próby umówienia.
ale to chyba już w akcie desperacji.
Ciężka sytuacja, jestem przeciwnikiem gg, ale chyba tylko to Ci pozostaje. Próbuj, nie masz nic do stracenia.
No chyba że odnowisz znajomości z byłą, nakręcisz ją na imprezę i postarasz się żeby zabrała przyjaciółki
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Hmm można spróbować, ale nie jaraj się na to, jak zauważyłeś to jest przyjaciółka Twojej byłej, a jak wiadomo laski są jak psy ogrodnika