Panowie jest tak... Z jednej strony dobrze, a nawet zajebiście! Poznałem dziewczynę, nie starając się nic, będąc zupełnie naturalnym w zasadzie znakomita większość waszych rad przychodziła mi do głowy sama i nie musiałem się zastanawiać co zrobić. Jednym słowem miałem na wszystko wyjebane jaja i zupełnie niczym się nie przejmowałem. Pokazałem jej siebie z dobrej, romantycznej strony jak i tej zdecydowanej, kiedy to później powiedziała, ze nie spodziewała się tak bezczelnego zachowania.. A jednak. Spotkanie pierwsze, drugie, trzecie ale zaraz coś mi tu nie gra... Zaczyna do mnie mówić misiu? Kochanie? Gdybym był mniej opanowany to jak Boga kocham to ona by mnie zerżnęła!
Dziewczyna po prostu zjada mnie wzrokiem, ale to JA nie wiem czy mi się to podoba czy nie. Chyba powinienem sobie postawić pytanie czego chce od niej i od siebie? Bo "my" to chyba jednak za dużo powiedziane. Chodzi o to żeby nie ranić dziewczyn dlatego myślę, że chce to uciąć jak najszybciej.
Powiedziałem jej, że wyjeżdżam na około 4 miesiące! Co odpowiedziała? Poczekam, będę tęskniła, ale poczekam.
Jaką ma wadę? Pali. Powiedziałem jej to. Stwierdziła, że od tego momentu rzuca bo jest gotowa na wyrzeczenia.
Widać, że to jej zależy i sam nie wiem co z tym zrobić. Sms'y od niej mnie denerwują a nie (jak chyba to jest w przypadku zakochanej parki) cieszą. Mógłbym potraktować "to" co robiłem jako naprawdę zajebisty trening bo moja samoocena właśnie przez te wszystkie sytuacje skoczyła o 230 pozycji w górę. Nie zdarza mi się często, że to dziewczyna jest napalona, ale myślę, że to jednak nie jest ten moment i tylko dlatego, że to ona się dla mnie "poświęca" będę z nią. Może być to sposób zatrzymania mnie przy sobie. Nie wiem.. Naprawdę nie wiem... Może jakieś sugestje ze strony całkiem subiektywnej? Ja myślę nad potkaniem dzisiaj i rozmową, żeby nie traciła czasu i znalazła sobie kogoś innego bo jednak będzie się marnowała przez te 4 miesiące...
Pozdro
Odpowiedzi
heh wychodzi na to ze im
ndz., 2010-05-23 11:48 — Entreriheh wychodzi na to ze im bardziej obojetny jestes i starasz sie ja odrzucic tym bardziej ona sie na ciebie napala
Po prostu jesteś inny niż
ndz., 2010-05-23 14:00 — pentisPo prostu jesteś inny niż przeciętny facet, ją to strasznie intryguje. Jeśli otaczali ją sami frajerzy, to gdy pojawił się w jej życiu prawdziwy facet, zapragnęła go zdobyć, poczuć prawdziwą męskość. No i co najważniejsze, dajesz jej do zrozumienia, że nie jesteś needy.
Ja mysle ze kolega wie czemu
ndz., 2010-05-23 16:52 — designJa mysle ze kolega wie czemu tak jest tylko mu to specjalnie nie pasuje, w sumie czesto mam podobnie, dlatego trzeba w takim wypadku szukac dalej, az sie dojdzie do laski ktora jest wyzwaniem.