Witam kolegów. Mianowicie borykam sie z problemem, który mnie zaczyna psychicznie wykańczać. Mianowicie jestem w długim związku ja 26 lat, pannna 23 lata. Panna imprezowa lubiąca wipić towarzyska majaca wielu znajomych. Ja alkoholu nie pije(trening siłowy) i jak gdzies wychodzilismy na impreze to czesto zaczynalem sie denerwowac bo uwazalem ze panna za duzo pije, przez co wychodzilem, ze ja ograniczam i wychodzilyz tego kłótnie. Teraz sprawa wygląda tak ze panna sobie rezerwuje 1 dzien w tygodniu BEZEMNIE i bawi sie i pija ze swoimi znajomymi.
Dziś sobota mam akurat wolne od pracy ona równiez. Wczoraj zaproponowalem, ze mozemy sie dzis spotkac, powiedziała, ze dziś nie, ze jutro poniewaz dzis idzie sie bawic ze znajonymi. Ja do niej mowie ok to mglibysmy razem sie pobawic, na co zaczeła krecic nosem, ze sie zle ze mną bawi i bede ja ograniczac w picciu %, a ona tego nie lubi.
I taka sytuacja jest co weekend. Ostatnio pokazałem, jej ze taka sytuacja mi sie nie podoba i zastosowałem chłodnik + powiedzialem, ze jesli tak sie zachowuje to niech nei liczy ze bede zachowywac sie jak jej chłopak. Troche jej tym pokazałem chyba niepotrzebnie swoją słabość. 3 dni ciszy i jakos sie pogodziliśmy, i kolejny weeekend i sytuacja taka sama.
Panowie czy to jest normalne i dac pannie taki 1 dzień w tygodniu i mieć w dupie co tam robi i z kim i wyjsc z załozenia ze jesli mnie zdradza czy coś to jesli sie dowiem to poprostu ja oleje i sprawa na tym sie zakonczy.
Czy tez mam z tym walczyc ,stosowac chłodniki ?
Jak tu sie zachować ?
ale na serio za dużo pije czy tylko się tak tobie wydaje bo ty nie pijesz
najpierw przeanalizuj czy ona naprawdę ma jakiś z tym problem czy może ty ją za bardzo ograniczasz, wiesz ciężko coś wywnioskować po relacji jednej strony tylko
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
kokoskop --- Raz na tydzien impreza MOCNO zalewana alkoholem , a w dni tygodnia po pracy browarki. Sadze, ze jest to alkoholizm. Czy przesadzam ? To własnie chce wiedzieć
Nadal nie wiem czy mam mieć wyjebane na ten jej jeden dzien w tygodniu i lepiej przestać sobie zaprzątać w głowie, czy tez próbować wniknąć w to towarzystwo ponieważ jej osobne imprezy są mocno podejrzane ? Miał ktoś takie sytuacje ?
Ja miałem i sam za bardzo nie wiem jak sobie z tym radzić. Ostatnio moja wracała z klubu z kolegą przytuleni do siebie. Jak twierdzi to dlatego że miała małe problemy z chodzeniem. Sam nie wiem co o tym myśleć.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
A co jest złego w piciu piwa na relaks i poprawę humoru? I co jest złego w 1 dniu dla znajomych? Każdy ma swoje życie, przesadzasz trochę.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Takie picie dla relaksu właśnie zamienia sie w alkoholizm, znam kilku alkoholików i wiem jak to wygląda.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Raz na tydzien impreza MOCNO zalewana alkoholem , a w dni tygodnia po


pracy browarki. Sadze, ze jest to alkoholizm.
I w ten oto sposób zrobiliście ze mnie alkoholika...
Na poważnie - to robisz z igły widły, ono chce się napić zabawić, póki może (kiedy będzie to robić? po 40-estce?), a Ty ją ograniczasz, chce mieć swoje życie, niech ma
To wy prowadzicie, a okazuje się, że ona i to jeszcze po pijaku.
No i jednak miałem dobre przeczucie. Spotkaliśmy się(Znow na jej imprezce % ze znajomymi) no i powiedziała mi, że nie chce byc juz ze mną, ponieważ doszła ze woli tak naprawde napic i poswirowac ze znajomymi niż spedzac czas ze mną, ze nie ma juz tego czegoś co było kiedyś. Powiedziałem, ze jesli ona nie chce to i ja równiez. I szczerze tez zle sie w nim czułem. Pogadalismy jeszcze jakis czas, powspiminalismy jak było . Usciskalismy się na dowodzenia i odjechałem.....
Pozdrawiam chłopaki .
Z jednej strony ciesze się, poniewaz mam juz swoje lata i w sumie chciałbym juz wspolnie zamieszkac i z alozyc rodzinke, no i miec zwiazek bez stresu, ale z drugiej jednak bylismy długo sa wspomnienia wryte bardzo głęboko. Cóż, a moze za jakis czas bedzie kolejny powrót, a było już ich chyba z 5
bo tobie przyjacielu przydała by się dojrzale myśląca laska, tamta to jeszcze chciała się wyszaleć, chyba jednak różnica charakterów za duża
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki