
Do wpisu skłoniła mnie już jakiś czas trwająca "znajomość" z pewną fajną kasjerką w banku. Panienka niczego sobie: wysoka, dobrze zbudowana szatynka o zadziornie zadartym nosku 
Napisałem znajomość w cudzysłowie, bo tak prywatnie to jej nie znam
Nawet nie mam zamiaru pchać tej relacji do przodu, bo nie o to tu chodzi. Panna ma od kilku lat stałego stałego faceta i w miarę ułożone życie, a wokół pełno wolnych kobiet, więc szkoda energii. Jej faceta z resztą poznałem. Prawie(robi różnicę...) tak przystojny jak ja
ale jej wybór 
Z resztą nie o to tu chodzi...
Znajomość z tą panną jest dla mnie źródłem dobrego humoru ile razy idę do banku
Rzucam jakieś flirciarskie lub zabawne teksty, ja mam frajdę, panna się czerwieni i śmieje
Z instytucji, która teoretycznie kojarzy się z bezduszną urzędowością wychodzę uśmiechnięty i w dobrym nastroju 
A jak się to wszystko zaczęło? Podam Wam parę przykładów naszych kontaktów 
Sytuacja nr 1:
Pewnego razu podchodzę do okienka. Była jeszcze zima. Patrzę, a panna zakatarzona. I smutna jakaś. Akurat tak się złożyło, że niedawno zdjęli szyby dzielące kasy od holu. Nachylam się więc bezczelnie przez ladę i mówię:
- Katarek widzę... 
- No trochę /uśmiech/
- Ja też trochę choruję... i szyba nas nie dzieli 
odchyliła się na fotelu i wykonała teatralny gest ręką jakby chciała mnie odepchnąć i mówi:
- to ja się odsuwam /uśmiech/
- a gdybym nie był chory?
spytałem retorycznie zaczepnym tonem 
Tego widać się nie spodziewała.... Uśmiechnęła się szeroko i zaczerwieniła 
Tu kilka słów wyjaśnienia. Wygląda, że dziewczę cały czas mi P&P robi
Po kazdej takiej zaczepnej rozmowie, w czasie następnej wizyty pokazywała mi jawną antypatię i ogólnie postawę "nie odzywaj się do mnie". Także każdy zabawny dialog między nami miał miejsce podczas co drugiej wizyty 
Sytuacja nr 2.
Przychodzę do kasy podjąć gotówkę z konta. Patrzę, a panna siedzi w okienku. Przechwyciłem jej wzrok i uśmiechnąłem się. Odwzajemniła 
Podchodzę i mówię:
- Teraz rzadziej przychodzę i trochę porażka jest..
- Dlaczego?
- Koleżanka z kasy obok(starsza pani Ela) sprzedała mi niedawno konto internetowe i przez to rzadziej się spotykamy
To wszystko jej wina:-)
Pani Ela usłyszała to bo celowo głośno powiedziałem. Spojrzała na mnie a ja wypaliłem bez namysłu:
- Podrywam pani koleżankę 
Reakcja panienki do przywidzenia - burak
który wzbogacił się o dezorient kiedy pani Ela dodała:
- Żeby mi to było przedostatni raz! 
na co ja:
- Macie jak w banku 
Burak do kwadratu 
Sytuacja nr 3.
Zimny kwietniowy dzień... Ok. 11.00 idę sobie w kierunku banku, patrzę a owa panna idzie przede mną. Odwróciła się i uśmiechnęła.
Spytałem;
- Dokąd tak pędzi
?
- Do pracy 
- To poczeka na mnie 
poczekała 
- To o tej porze się do pracy przychodzi? Nieładnie 
- No widzisz tak wyszło
złóż podanie i się zobaczy
- Pomyślę
(spoglądam dokoła dając do zrozumienia że obserwuję pogodę) Nie zamknęłaś drzwi w lodówce i zimno 
- 
Wchodzimy do banku. W kasie jest pani Ela więc podchodzę tymczasem panna przygotowuje sobie stanowisko pracy. Mówię do pani Eli:
- Ja to mam dobrze u was
przychodzę po kasę i extra sobie kasjerkę przyprowadzam 
Tamta oczywiście słyszy wszystko
Pani Ela mówi;
- widzi pan
Gdzie pan będzie miał lepsze warunki ? 
- Patrząc na koleżankę obok(w tym momencie rzucam tamtej sugestywne spojrzenie) to wątpię czy gdziekolwiek będzie mi lepiej
Efekt już wiadomy - burak 
Sytuacja nr 4.
Wchodzę do banku po raz kolejny. Ostatnio panienka potraktowała mnie chłodno więc tym razem spodziewałem się pozytywu, a tu zonk! dziewczę jakieś rozdrażnione i pokazuje, że nie będzie gadać... A że był poniedziałek nachyliłem się nad ladą i mówię konspiracyjnym półszeptem:
- wiesz co...? mnie też się nie chce robić w poniedziałek...!
To ją widocznie rozbroiło
bo uśmiechnęła się szczerze uśmiechnęła, tradycyjnie zaczerwieniła..
- Aż tak to widać? ! 
Tak jak napisałem w tytule i wstępie: celem nie zawsze musi być podryw i nie koniecznie trzeba się silić na zdobycie panienki. Kontakt z kobietami ma być przyjemnością i zabawą. Tak jak w moim wyżej opisanym przypadku.
W kontaktach z nią nastawiam się dobrą zabawę. Mam frajdę kiedy mogę z nią poflirtować, zbić z tropu celną ripostą, obserwować jak się uśmiecha i czerwieni 
Jest ciekawie i zabawnie, a przy okazji zbieram cenne doświadczenia, które przydadzą się w bardziej zorganizowanych akcjach.
Kontakt z kobietą ma być przyjemnością i źródłem frajdy.
Jeśli chcesz z tej wojny(wiecie czyja to metafora
) wyjść cało, tak powinieneś kontakty z kobietami traktować.
Odpowiedzi
Haha, fajny wpis. Ja często
czw., 2010-05-20 20:33 — Brave_JimHaha, fajny wpis. Ja często zagaduje do dziewczyn, nawet jak nie mam zamiaru ich poderwać. Sam tytuł to dobra rada
.
Cos mi swita, chyba
czw., 2010-05-20 20:45 — salubCos mi swita, chyba rozmawialismy juz kiedys o tych akcjach i slynnej buraczanej kasjerce heheh
w stacji numer 2 ten ostatni
czw., 2010-05-20 20:50 — Malbosw stacji numer 2 ten ostatni tekst mnie rozwalił , niezły
pasujący ja ulał 
świetne dialogi frozen! Ja
czw., 2010-05-20 20:56 — KRZEMEKświetne dialogi frozen! Ja się staram tak gadać nawet ze starą pudernicą w banku/urzędzie! fajnie poprawić sobie humor i... przy okazji sobie. Inaczej te służbowe dni byłyby jeszcze bardziej pizdowate niż z reguły są! Pozdro
Hehe...Tych wizyt było więcej
pt., 2010-05-21 06:28 — frozenKAIHehe...
tak jak napisałem, po każdej takiej rozmowie podczas następnej wizyty "odbijam się od ściany"
a więc co drugie wejscie do banku kończy się flirtem
Tych wizyt było więcej niż 5
ale dawno tam nie byłem... zobaczymy następnym razem. Juz mam nawet tekst na wejscie:
- dzień dobry! Dawno mnie nie było... Tęskniłaś? ;-D
Frozen rozumiem Cię:) Wczoraj
czw., 2010-05-20 21:32 — GabioFrozen rozumiem Cię:) Wczoraj byłem w Obi widzę że dziewczyna wstaje już od stanowiska, na to ja czy można z uśmiechem. Ona że dobrze ale zamknie za mną barierkę, w sumie powiem wam że mi w oko wpadła:)
Dziś powtórka znów musiałem jechać i zgadnijcie kto był na kasie:D Znów zamieniłem z nią kilka zdań, ale nic konkretnego. Zapytała mnie czy chcę siatki na to, a ja odparłem że poradzę sobie, ale dziękuje za troskę:)
Mam ochotę tam i jutro pojechać po żarówkę, czy wkręty:p
Co do buraka, nie ma piękniejszego uczucia gdy widzisz że zawstydzasz dziewczynę:)
Na tej stronie to nigdy
czw., 2010-05-20 22:58 — EuroNa tej stronie to nigdy bezpośrednio nie było powiedziane, ale właśnie w tym elemencie mnie bardzo zmieniła. Potrafię i POLUBIŁEM rozmawiać z kobietami w każdym miejscu. Tym większą satysfakcję mi sprawia, iż zostawiam je uśmiechnięte, nigdy bym nie przypuścił, że takie pozytywne uczucia to wzbudza w człowieku. Trafiłeś z tym artykułem w sedno
bardzo dobry sposób na
pt., 2010-05-21 08:15 — drivearbardzo dobry sposób na trening...
Życie jest piękne.
pt., 2010-05-21 09:18 — NeofitaŻycie jest piękne. Szczególnie życie podrywacza... Hehe. Ciągle zwiększa się pudełko naszych znajomości, które za każdym razem są ciekawsze. Pozitiv.
Opanujcie się z tymi buźkami
pt., 2010-05-21 09:49 — Daniel18Opanujcie się z tymi buźkami bo to to już jest przesada.