Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaczepiaj panny nawet jak nie masz zamiaru podrywać :-)

Portret użytkownika frozenKAI

Do wpisu skłoniła mnie już jakiś czas trwająca "znajomość" z pewną fajną kasjerką w banku. Panienka niczego sobie: wysoka, dobrze zbudowana szatynka o zadziornie zadartym nosku Smile
Napisałem znajomość w cudzysłowie, bo tak prywatnie to jej nie znam Smile Nawet nie mam zamiaru pchać tej relacji do przodu, bo nie o to tu chodzi. Panna ma od kilku lat stałego stałego faceta i w miarę ułożone życie, a wokół pełno wolnych kobiet, więc szkoda energii. Jej faceta z resztą poznałem. Prawie(robi różnicę...) tak przystojny jak ja Smile ale jej wybór Smile
Z resztą nie o to tu chodzi...

Znajomość z tą panną jest dla mnie źródłem dobrego humoru ile razy idę do banku Smile Rzucam jakieś flirciarskie lub zabawne teksty, ja mam frajdę, panna się czerwieni i śmieje Smile Z instytucji, która teoretycznie kojarzy się z bezduszną urzędowością wychodzę uśmiechnięty i w dobrym nastroju Smile
A jak się to wszystko zaczęło? Podam Wam parę przykładów naszych kontaktów Smile

Sytuacja nr 1:

Pewnego razu podchodzę do okienka. Była jeszcze zima. Patrzę, a panna zakatarzona. I smutna jakaś. Akurat tak się złożyło, że niedawno zdjęli szyby dzielące kasy od holu. Nachylam się więc bezczelnie przez ladę i mówię:
- Katarek widzę... Smile
- No trochę /uśmiech/
- Ja też trochę choruję... i szyba nas nie dzieli Smile
   odchyliła się na fotelu i wykonała teatralny gest ręką jakby chciała mnie odepchnąć i mówi:
- to ja się odsuwam /uśmiech/
- a gdybym nie był chory? Laughing out loud spytałem retorycznie zaczepnym tonem Smile

Tego widać się nie spodziewała.... Uśmiechnęła się szeroko i zaczerwieniła Smile
Tu kilka słów wyjaśnienia. Wygląda, że dziewczę cały czas mi P&P robi Smile Po kazdej takiej zaczepnej rozmowie, w czasie następnej wizyty pokazywała mi jawną antypatię i ogólnie postawę "nie odzywaj się do mnie". Także każdy zabawny dialog między nami miał miejsce podczas co drugiej wizyty Smile

Sytuacja nr 2.

Przychodzę do kasy podjąć gotówkę z konta. Patrzę, a panna siedzi w okienku. Przechwyciłem jej wzrok i uśmiechnąłem się. Odwzajemniła Smile
Podchodzę i mówię:
- Teraz rzadziej przychodzę i trochę porażka jest..
- Dlaczego?
- Koleżanka z kasy obok(starsza pani Ela) sprzedała mi niedawno konto internetowe i przez to rzadziej się spotykamy Smile To wszystko jej wina:-)
     Pani Ela usłyszała to bo celowo głośno powiedziałem. Spojrzała na mnie a ja wypaliłem bez namysłu:
- Podrywam pani koleżankę Laughing out loud
      Reakcja panienki do przywidzenia - burak Smile który wzbogacił się o dezorient kiedy pani Ela dodała:
- Żeby mi to było przedostatni raz! Wink
    na co ja:
- Macie jak w banku Laughing out loud
    Burak do kwadratu Smile

Sytuacja nr 3.

Zimny kwietniowy dzień... Ok. 11.00 idę sobie w kierunku banku, patrzę a owa panna idzie przede mną. Odwróciła się i uśmiechnęła.
Spytałem;
- Dokąd tak pędzi Smile ?
- Do pracy Smile
- To poczeka na mnie Wink
   poczekała Smile
- To o tej porze się do pracy przychodzi? Nieładnie Smile
- No widzisz tak wyszło Smile złóż podanie i się zobaczy
- Pomyślę Smile (spoglądam dokoła dając do zrozumienia że obserwuję pogodę) Nie zamknęłaś drzwi w lodówce i zimno Wink
- Smile

Wchodzimy do banku. W kasie jest pani Ela więc podchodzę tymczasem panna przygotowuje sobie stanowisko pracy. Mówię do pani Eli:
- Ja to mam dobrze u was Smile przychodzę po kasę i extra sobie kasjerkę przyprowadzam Smile
   Tamta oczywiście słyszy wszystko Smile Pani Ela mówi;
- widzi pan Smile Gdzie pan będzie miał lepsze warunki ? Smile
- Patrząc na koleżankę obok(w tym momencie rzucam tamtej sugestywne spojrzenie) to wątpię czy gdziekolwiek będzie mi lepiej Smile

Efekt już wiadomy - burak Laughing out loud

Sytuacja nr 4.

Wchodzę do banku po raz kolejny. Ostatnio panienka potraktowała mnie chłodno więc tym razem spodziewałem się pozytywu, a tu zonk! dziewczę jakieś rozdrażnione i pokazuje, że nie będzie gadać... A że był poniedziałek nachyliłem się nad ladą i mówię konspiracyjnym półszeptem:
-  wiesz co...? mnie też się nie chce robić w poniedziałek...!
   To ją widocznie rozbroiło Smile bo uśmiechnęła się szczerze uśmiechnęła, tradycyjnie zaczerwieniła..
- Aż tak to widać? ! Laughing out loud

Tak jak napisałem w tytule i wstępie: celem nie zawsze musi być podryw i nie koniecznie trzeba się silić na zdobycie panienki. Kontakt z kobietami ma być przyjemnością i zabawą. Tak jak w moim wyżej opisanym przypadku.
W kontaktach z nią nastawiam się dobrą zabawę. Mam frajdę kiedy mogę z nią poflirtować, zbić z tropu celną ripostą, obserwować jak się uśmiecha i czerwieni Smile
Jest ciekawie i zabawnie, a przy okazji zbieram cenne doświadczenia, które przydadzą się w bardziej zorganizowanych akcjach.

Kontakt z kobietą ma być przyjemnością i źródłem frajdy.

Jeśli chcesz z tej wojny(wiecie czyja to metafora Tongue ) wyjść cało, tak powinieneś kontakty z kobietami traktować.



      

Odpowiedzi

Portret użytkownika Brave_Jim

Haha, fajny wpis. Ja często

Haha, fajny wpis. Ja często zagaduje do dziewczyn, nawet jak nie mam zamiaru ich poderwać. Sam tytuł to dobra rada Wink.

Portret użytkownika salub

Cos mi swita, chyba

Cos mi swita, chyba rozmawialismy juz kiedys o tych akcjach i slynnej buraczanej kasjerce heheh Smile

Portret użytkownika Malbos

w stacji numer 2 ten ostatni

w stacji numer 2 ten ostatni tekst mnie rozwalił , niezły Tongue pasujący ja ulał Laughing out loud

Portret użytkownika KRZEMEK

świetne dialogi frozen! Ja

świetne dialogi frozen! Ja się staram tak gadać nawet ze starą pudernicą w banku/urzędzie! fajnie poprawić sobie humor i... przy okazji sobie. Inaczej te służbowe dni byłyby jeszcze bardziej pizdowate niż z reguły są! Pozdro

Portret użytkownika frozenKAI

Hehe...Tych wizyt było więcej

Hehe...
Tych wizyt było więcej niż 5 Wink tak jak napisałem, po każdej takiej rozmowie podczas następnej wizyty "odbijam się od ściany" Smile a więc co drugie wejscie do banku kończy się flirtem Wink
ale dawno tam nie byłem... zobaczymy następnym razem. Juz mam nawet tekst na wejscie:
- dzień dobry! Dawno mnie nie było... Tęskniłaś? ;-D

Portret użytkownika Gabio

Frozen rozumiem Cię:) Wczoraj

Frozen rozumiem Cię:) Wczoraj byłem w Obi widzę że dziewczyna wstaje już od stanowiska, na to ja czy można z uśmiechem. Ona że dobrze ale zamknie za mną barierkę, w sumie powiem wam że mi w oko wpadła:)

Dziś powtórka znów musiałem jechać i zgadnijcie kto był na kasie:D Znów zamieniłem z nią kilka zdań, ale nic konkretnego. Zapytała mnie czy chcę siatki na to, a ja odparłem że poradzę sobie, ale dziękuje za troskę:)

Mam ochotę tam i jutro pojechać po żarówkę, czy wkręty:p

Co do buraka, nie ma piękniejszego uczucia gdy widzisz że zawstydzasz dziewczynę:)

Portret użytkownika Euro

Na tej stronie to nigdy

Na tej stronie to nigdy bezpośrednio nie było powiedziane, ale właśnie w tym elemencie mnie bardzo zmieniła. Potrafię i POLUBIŁEM rozmawiać z kobietami w każdym miejscu. Tym większą satysfakcję mi sprawia, iż zostawiam je uśmiechnięte, nigdy bym nie przypuścił, że takie pozytywne uczucia to wzbudza w człowieku. Trafiłeś z tym artykułem w sedno Wink

bardzo dobry sposób na

bardzo dobry sposób na trening...

Portret użytkownika Neofita

Życie jest piękne.

Życie jest piękne. Szczególnie życie podrywacza... Hehe. Ciągle zwiększa się pudełko naszych znajomości, które za każdym razem są ciekawsze. Pozitiv.

Opanujcie się z tymi buźkami

Opanujcie się z tymi buźkami bo to to już jest przesada.