Witam,
mam problem bo jakoś takiego mam pecha, że w ostatnim czasie zaczynam bajerę z zajętymi laskami, najczęściej od 4 lat zajetymi
. Z reguły jest tak, bo one są w kryzysach i prawdopodobnie szukają odskoczni. Abstrachując od moich doświadczeń lub na ich podstawie powiedzcie czy warto zawracać sobie głowę zajetymi?? Cieżko dzisiaj znaleźć dobrą wewnętrznie i zewnętrznie wolną, tonący brzytwy sie chwyta, ale jeszcze sie nie topie. Piszcie proszę,
Wolna czy zajęta żadna różnica. Problem tylko jeśli jej facet jest jakimś świrem. Raz tak miałem, że przyczepił się do mnie koleś. Dzwonił do mnie i pisał. Co ciekawe nie groził nie wyzywał tylko cały czas pytał "Czy napewno nie przespałeś się z moją dziewczyną?"
...
Podrywając zajęte, trzeba się liczyć z wpierd**** !
Działa to w obie strony he,he.
Raz już się przejechałem na takiej dziewczynie, uprawiałem sex z zajętą, ok miesiąca.
Poniej zaczeła tworzyć jakies akcje, że jestem tylko jej i nie mam prawa sobie znalezć laski.
Gdy pytałem, czemu nie zerwie ze swoim , to powiedziała , że jeszcze nie teraz ha,ha!
Trochę nasrane na bańce miała :-/
P.S. Ja nie miałe3m duzo do czynienia z zajętymi dziewczynami, ale mam kumpla , który gustuje w takowych hehe.
On ma zajebistą technikę na to, podoba mi się , jest chamska ....ale cóż
Jak już wyrucha zajętą , to zawsze ale to zawsze informuje o tym jej faceta, ponieważ gardzi szmatami, które zdradzają.
Watch More TV!
Słuchajcie a ja mam coś takiego że podobają mi się dziewczyny moich znajomych. Szczególnie jeden z moich ziomków ma fajne laski i zawsze mnie to jakoś kręci. Teraz startuje do takiej jednej z którą ja też planuję pewne rzeczy.
Ostatnio pisalalem o tym na forum i ktos mi doradzil cos takiego "chcesz odbijac to licz sie z tym ze bedziesz obijany "czy jakos tak i dalem sobie spokoj.
W lutym na obozie poderwałem 3 zajęte. Jedna czteroletni związek -z nią po powrocie byłem przez 3 tyg. Druga w trzyletnim związku. Jest w nim do dzisiaj. Trzecia chciała się tylko bzykać, ale nie skorzystałem -tego samego dnia rano jej chłopak przejechał 200 km żeby się z nią zobaczyć i zabrać do zakopanego. A wieczorem chciała dać mi zapchać szparkę.
hm seks panowie to jedno, a mi chodzi żeby taką laskę na dłużej i na poważnie. Się zastanawiam, czy jeżeli mam na oku konkret, który jest nieszczęśliwy ze swoim facetem, to czy jestem w stanie go wyrawać jeśli ma zasady, bo ja niestety w bylekim nie gustuję i jestem megawybredny.
My Ci tego nie powiemy. Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz.
Bierz ją ziomuś. Jeśli jest tego warta to rwij lachona, bo się lachon zestarzeje.
Zależy jakie masz wewnętrzne przekonania, jak to ktoś ze starszych stażem mówił "nie ma wagonika którego nie dałoby się odczepić"
Są zwolennicy i przeciwnicy, ja jestem przeciwny temu, nawet jak dziewczyna jest piękna, jeżeli są to tylko jakoś mało zobowiązujące spotkania to czemu nie, ale jak zaczyna się coś dziać to zazwyczaj mówię wprost, nie spotkam się dopóki z kimś jesteś, zerwie to zerwie, nie zerwie to też luz, inne też mają.
Osobiście nie lubię wchodzić w czyjś związek z butami, co do wpierd*lu, morda nie szklanka;)
Głównie zależy jak Ty się z tym będziesz czuł i czy nie jest to wbrew twoim zasadom. Pozdrawiam.
Mówcie mi wiejski Cassanova
Ja tam bardzo lubię zajęte. Wiadomo o co chodzi i masz pewność, że na drógi dzień nie będzie pierdolić żadnych smutów o miłości. Ale nigdy bym się z taką nie związał, nie mógł bym jej zaufać. Taki paradoks, ale jak jednego zdradzała, to skąd mam wiedzieć, że i ze mna tak nie postąpi.
Hm. Obie teorie znam, generanie tez nie lubię wchodzić w czyjeś związki i dlatego u zajętych do tej pory wolałem wyrabiać sobie tzw. dobrą pozycję startową, czyli nie wejść w ramę przyjaciela ale być facetem w rezerwie, nie wiem czy to dobra metoda bo z drugiej strony moge sie nie doczekać, dlatego się rozglądam, ale mimo to relacji nie urywam tylko sprzęgło i gaz do dechy
Podepnę się pod temat... Waszym zdaniem warto odbijać chłopa który siedzi za granicą?
się nie podpinaj się tylko załóż nowy
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
he he he!!!! gen, skąd ten post? urwał się z choinki?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
===>Maqs
Jeżeli jesteś pedrylem , to wypad z tej strony.
On jest dla normalnych ludzi.!
Watch More TV!
bardzo śmieszne, uśmiałem się po pachy, leże i kwiczę. Jesteś z siebie dumny?
Jak faktycznie tak zrozumiałeś to cię zmartwię, do panienki startuję.
Mags, się tak nie denerwuj. Typowe żarty forumowe.
tja, za pierwszym razem nawet śmieszne, za drugim już załosne
ja bym nie zrobił niczego, czego bym nie chciał sam przeżyć. Pomyśl sobie, że laska zerwie z kimś dla Ciebie, a kiedy się do niej przywiążesz zostawi Ciebie dla innego.
Jest takie stare przysłowie, bardzo proste ale mówi samą prawdę, a mianowicie chodzi mi o "Nie czyń innemu, co tobie nie miłe."
Sięgaj gwiazd..
Jak dla mnie to dziwne jest takie postrzeganie. Uznajmy, że jesteś z laską, ale na horyzoncie pojawia się fajniejsza dziewczyna. Proste, że rzucasz tą swoją dla tej nowej.
To samo u dziewczyn. Jesteś z jedną, a ona poznaje świetnego faceta i rzuca Cię dla niego.
Myślisz, że to wina tego faceta, że zostajesz porzucony? Nie, to tylko Twoja wina, bo ktoś okazał się dla niej lepszą alternatywą.
Pozdrawiam
Sam musisz sobie na to odpowiedzieć. Jedno raczej masz pewne, jeśli dziewczę rzuci go dla Ciebie, to również może zrobić to samo z Tobą
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Wiesz, to jest tak, ze wartosciowych, wolnych lasek jest... no niestety niewiele:( Jak babka cos soba prezentuje to raczej znajdzie sobie faceta, bo zwsze jakis do niej podbije. Zreszta mysle ze takiej nie wypada po prostu nie miec faceta. Ale przeciez nie zawsze jet to to co ma byc, zawsze moze byc z "pieskiem".
Kwestia strachu przed odbiciem.. zawsze jest, ale mysle, ze stosujac wiedze z tej strony dziewczyna tak predko nie odejdzie i wczesniej czy pozniej przekona sie, ze ma do czynienia z wartosciowym facetem z jajami;) (a przynajmniej mam taka nadzieje)...
A jeszcze lepsze te na wieczorze panieńskim.
ILUZJA kolego. Dużo jest ładnych dziewczyn, które nie mają chłopaka, tylko takich się nie szuka w klubach tudzież innych tego typu miejscach..
Sięgaj gwiazd..
W klubach to sie szuka dobrej zabawy, a nie podrywu - te miejsca sa glosne i nie sprzyjaja poznaniu interesujacej osoby. Pozatym w takich miejscach laski nastawione sa, ze beda podrywane i tworza sucza zapore, nierzadko ciezka do przebicia. Zreszta, o ile dobrze pamietam, w ktorejs z lekcji jest ten temat lepiej poruszony, i zgadzam sie z tym w 100%
Ja tam nigdy nie miałem problemu z podrywem w klubach, więc się nie zgodze. Znam też sporo interesujących dziewczyn które lubią chodzić do klubów, bo i co ma piernik do wiatraka.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Bron boze, ja wcale nie twierdze ze ciekawe laski nie chodza do klubow..
Ale glosna muza przeszkadza troche w gadce, no chyba ze klub cichszy.
A pozatym w/w sucza zapora.. Troche wyzszy level, co nie zmienia faktu ze tam tez mozna szukac swego szczescia, nie mnie jednak ja sie na to nie nastawiam, raczej w moim przypadku jest to wykonywane w ramach treningu.
A ja uwazam ,ze jest duzo panien do poderwania przejde sie na jakis koncert,park czasami z kumplami na browara a nawet do kosciola i zawsze znajde jakas do poderwania (nie zawsze na zwiazek) i w pelni zgadzam sie z snakersem nie znizajcie sie do takiego niskiego poziomu.
Ale powiedz mi o jaki niski poziom ci chodzi? Jezeli podrywasz laskę, to odrazu wiesz ze jest zajeta? Ma wypisane to na twarzy? A nawet, jezeli ci tak powie to skad wiesz, ze nie jest to shit-test?
Lasek wkoło zawsze pelno, warto podrywac - chocby dla potrzenownia, zabicia czasu.. Ostatnio poderwalem babeczke w autobusie, tak dla zabicia czasu bo daleka droge mialem i przynajmniej milo spedzilem czas, babka raczej srednia byla ale mialem przynajmniej mila konwersacje...
kosz