Witam. Mam takie pytanie jak odkochać w sobie kobietę? Mam taką sytuację. Poderwałem fajną dziewczynę. Ona ma plany z moją osobą. Dobra OK podoba mi się ale nie chcę być ograniczony związkiem. Od razu mówię że MLTR nie wchodzi w grę...
Macie jakieś propozycję?
Ps Nie chcę jej skrzywdzić.
Pozdrawiam
Powiedz jej, że jestes gejem.
Dobr ana serio - pochodź z nią, i stań się pieskiem nie do zniesienia - rzuci Cię szybciej, niż Cię poznała.
mówisz jej to I ABSOLUTNIE ZRYWASZ KONTAKT. bo każde spotkanie daje jej nadzieję i przedłuża jej cierpienia
semper fidelis
Nie mogę jej tak tego wprost powiedzieć!!
Jest zajebiście wrażliwa. I nie mogę jej rzucić! Była dla mnie za dobra. Gotowała, prała, odwoziła pijanego do domu a po za tym straciła dziewictwo ze mną. Wiecie jak dziewice reagują na takie rzeczy...
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Może dopiero teraz sobie to uswiadomił? Napisał tylko, że TERAZ nie chce juz z nią być. Czemu ma się męczyć...
Snekers nie chodzi o wszystkie panny. Z wszystkimi radzę sobie jak one z nami. Możemy być przyjaciółmi =)
Do niej mam sentyment i nie chcę jej ranić bo wyjdę na frajerka a tego nie znoszę...
=]
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
popieram to copisze wyżej sneakers, bez urazy ale jak dla mnie to nie masz jaj.
Co teraz można zrobić? Sytuacja jest trudna i nie rozstaniesz się z nią bez jej zranienia. Możesz tylko odejśc w jak najmniej bolsny sposób.
Wedłóg mnie jeżeli tak zjebałeś sprawę powinieneś ponieść konsekwaencje. Zachowuj się tak aby ona straciła powoli Tobą zainteresowanie lub aby było ono mniejsze. Nie tak jak radzi mayk, nie gwałtownie. W miarę powoli żeby znacznie zmniejszyć jej zainteresowanie sobą, nie musisz robić z siebie frajera, ale zrób tak żeby jej zainteresowanie tobą byo nieduże.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Hehe dobra rozumiem ale nie uważam że nie mam jaj.
Po prostu zastanawiam się jak ją odkochać w sobie. Podejść i powiedzieć to koniec nie jest trudno. Szanuję ją i dlatego robię takie podchody!
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Hm... to prawda ale z drugiej strony
Dziewczyna jak skarb wszystko robi za ciebie jeszcze wozi pijanego do domu....
wierna, pracowita, i widać że nie jesteś jej obojętny... Nie zapomnij jej tego
Powolutku zwiększaj dystans...
Jedyny twój ratunek...
Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P
to co opisuje gen jest dość trudne w wykonaniu ale dobre.
Straciła dziewictwo, dużo inwestowała - NIE DA RADY JEJ NIE ZRANIĆ!
semper fidelis
Sneakers jesteś osobą która drażni mnie. Czy Ty nie rozumiesz że na początku myślałem że może coś z tego będzie. Wiem że jesteś zimnym kutasem ale zrozum że są ludzie którzy myślą że to miłość a to okazuje się zauroczenie...
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
karrambatbk Wiesz sam powiedziałeś że nie chcesz pakować się w związek to chodzi ogólnie o to że nie z nią czy lubisz wolne związki?.Sam sobie odp na pytanie bo mam co do twojej osoby wątpliwości tak jak pan sneakers.
Dobra nie jest to portal na kłótnie. Może faktycznie powinienem jej powiedzieć że chcę się bawić. Porozmawiam z nią na temat wolnego związku. Gdzie nie byłbym ograniczony. Choć kiedyś wspomniałem że będę się spotykał z dziewczynami powiedziała że nie ma problemu tylko bez "świntuszenia".
A abstrahując od mojego przypadku. Jakieś porady na temat jak odkochać dziewczynę w sobie?
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Ja zaś nie rozumiem tego ostracyzmu. Rzucono hasło - 'nie krzywdź kobiet' i tu sami rycerze sie porobili. Tak to bywa w życiu, że wychodzi coś zupełnie innego niż wydawało się na początku. Szacunek dla karrambatbk, że nie chce drastycznie sprawy kończyć, a Wy na niego najeżdżacie... Nikt tu sztuki jasnowidzenia nie posiadł i nie potrafi przewidzieć jak dana znajomość sie potoczy.
Gen możesz wytłumaczyć "ożenić się z nią i swoją prawdziwą naturę pokazać.."
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
To chyba ironia była
Euro Nie najechałem na niego tylko wyraziłem swoje zdanie czytaj ze zrozumieniem.
Wiem że ironia. Chcę tylko by to wytłumaczył...
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
ale jak mamusię skrytykujesz, to już nie...
ha ha!!!! dokładnie Gen..
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
sneakers zaproponuj takie rozwiązanie żebym nie wyszedł na "...". Krytykować każdy potrafi a robić nie ma komu. Ludzie popełniają błędy grunt że by ich nie powtarzać.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Po mojemu to tylko rozmowa i absolutne zerwanie kontaktu.

Druga trudniejsza możliwość, ale nie wiem po co ją stosować, to wskazana przez gena.
Nie zraniłeś jej ani nic, po prostu stwierdziłeś, że z tego chleba mąki nie będzie, zdarza się
Od tej pory to będzie argument przy rozmowie z kobietą na temat moich wymagań wobec niej (tolerancja).
Moim zdaniem panowie jest to dobry temat na artykuł. Może ktoś chce napisać coś na ten temat?
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Panowie na tą chwilę idę spać. Jutro się z nią spotkam porozmawiam. Zobaczę co i jak. Z jednej strony nie chce być ograniczony z drugiej strony jest to laska na której mogę polegać. Podejmując pochopnie decyzję mogę tego żałować. Przyznaję poniekąd rację sneakers.
Wiem wiem jestem niezdecydowany.
Napiszę wam jutro jak przebiegła rozmowa.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Wcale nie trzeba jej szukać innego faceta, każda kobieta ma taką "kwestie", która jest dla niej najważniejsza, dla jednej jest to opinia rodziny wtedy sytuacja jest najprostsza, mogą to być koleżanki albo jakaś jedna najlepsza koleżanka, jakieś grono znajomych związane z jej pasją lub pracą.
Podczas spotkania z nimi musisz naruszyć w sposób rażący jej system reguł na których buduje swoją rzeczywistość.
Następnie nie reagować na jej wściekłość i rżnąć głupa.
Będziesz miał ubaw jak jej podświadomość kończy za nią związek.
Jest metoda, gra na pozimie jej podswiadomosci i wplywania na jej mysli gdy jest w stanie transowym. Jesli tego nie robiles nigdy to za trudne to bedzie. To nie zart.
Szanujcie kobiety ale nie oceniajcie innych przez net. Wczoraj "oddalem" komus pewna poznana dziewczyne wczesniej sprawdzajac emocjonalnie czy szuka kogos i czy ma oznaki IOI. Poradzilem komus ze sie ma za nia zabrac i dzis juz byli na randce. Poznalem ja wczoraj. Ja nie ruszam 4 liter jesli nie mam pewnosci ze to skala 9/10, ale kazdy jest inny nie mozna nikogo oceniac. Czasem skala rosnie w trakcie poznawania. Tutaj nie wzrosla. Tak bywa.
a Ty sprawdz w swojej glowie, czy nie chcesz jej bo jest zbyt miła.
kobiety nudza sie zbyt milymi facetami, faceci tez. Jesli ona robi ci za mame, babcie, sprzataczke, zone i kochanke. Mogles sie znudzic. bo wiesz ze cie nie rzuci i tracisz nia zainteresowanie lub przygode?
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
no i magczu słuszność ma w ost wnioskach. Przewidywalny scenariusz - on ją rzuci -> ona będzie za nim biegała -> przestanie za nim biegać, stanie na nogi bo ktoś się pojawi inny -> on sobie "uświadomi" jaki był głupi -> zacznie za nią biegać -> dramat gotowy...
Baaardzo bardzo często tak jest, ponieważ punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia.
semper fidelis
Gen ma racje
toniesz? koło Ci wysłać? mam tu takie z napisem titanic
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
bardzo ładnie i logicznie ale jak sobie panna uzmysłowi że coś pięknego i cudownego się zakończyło a on stuka inną to kiepska to raczej pociecha dla niej.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Panowie wszyscy poniekąd macie rację. Zgadzam się z Gen. Nie można opisać wszystkich zachowań. Opisz nie zawsze oddaje pełnego obrazu wydarzeń.
Powracając do mojej sprawy. Jest to kobieta którą nie określę SHB, nie określę również HB. Jest to typowa B. Jest wręcz idealną kandydatką na żonę. Zajmuje się mną, pyta zawsze o moje zdanie, wierna, wygadana itp. itd. Włożyłem wiele wysiłku w takie właśnie jej uformowanie =]
"Kobieta jest jak dziecko, trzeba ją wychować"
Przeprowadziłem z nią rozmowę. Powiedziałem że dla mnie nie jest to już co kiedyś. Powiedziałem że potrzebujemy czasu. Po krótkiej wymianie zdań stwierdziliśmy że nigdy nie byliśmy parą więc się nie rozstajemy. Będziemy się dalej spotykać. (Moja jedyna kobieta która tak kocha sex ^^) ale już bez zobowiązań. Stwierdziliśmy wspólnie że jesteśmy za młodzi na poważne związki.
Tak więc osiągnąłem ciekawą pozycję. Mam zapewniony powrót do niej. I mam wolną rękę.
Podziwiam ją powiedziała " X jak się wyszalejesz wróć do mnie Ja będę czekać " =D
Dobrze to rozegrałem?
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Tak więc osiągnąłem ciekawą pozycję. Mam zapewniony powrót do niej. I
mam wolną rękę.
czy aby na pewno?
śmiem wątpić czy taki układ będzie jej odpowiadał na dłuższą metę
Kawałek mięsa a jaką ma moc!