
Witam,
Wlasnie przed chwila wrocilem ze spotkania. Dzwonila do mnie pewna panna (ta z bloga metamorfoza II, wciaz zajeta), mowiac mi ze jest wlasnie w mojej miejscowosci, a konkretniej na wyspie, nieopodal zamku. Ze znajomymi, a konkretnie z jednym gosciem i druga laska.
Akurat jadlem obiad, mialem isc na pewna zbiorke, ale wolalem zobaczyc sie z nimi. Wzialem po drodze kumpla. Dzwonie do owych dziewoj. Jedna z nich (moj dawny targecik) nie byla mi w stanie wytlumaczyc gdzie konkretnie sa, wiec posypaly sie z miejsca negi, tym bardziej ze nazwalem ja "lajza", ale to nic wielkiego. Pominmy niewazne detale.
Dotarlem z kolega na miejsce, okazuje sie, ze siedza same, bez zadnego manekina. Zostal koles na rybach (w sumie w porzadku sie wydaje, bo potem zamienilismy pare zdan). I tak.
Zaczne od zachowania mojego kumpla. Najmniej mi to zajmie.
Stal obok, caly czas trzymajac w dloni komorke i skrobiac jakies zjebane esy. Kilka razy probowalem go wkrecic do rozmowy, no ale na nic to sie zdalo, poniewaz byl bardzo spiety i wstydzil sie. Trzeba cos z tym zrobic...
W odroznieniu od niego, wolnym krokiem podszedlem do blondyneczki i brunetki, tej drugiej nie znalem i pierwszy raz na oczy widzialem, weic sie przywitalismy. Heh. I tu sie zaczela jazda. Rozwalilem sie na lawce, siedze obok tej "czarnej" hb8 i nawijam z blondi, czyli laska z bloga...
Nie jestem w stanie przytoczyc teraz konkretnych przykladow, ale mialem zajebista wene. Jakbym mial to opisac, to riposty, odbijanie st i negi wchodzily mi tak celnie i idealnie, jakby tenisiscie wszystkie pilki w kort, a mecz zakonczyl sie wynikiem 3:0 w setach. Pare gemow moze urwalem tylko....
Totalny spontan, luz, ale opanowana postawa. Zdecydowanie w swoich slowach, wewnetrzny spokoj i nieschodzacy z twarzy usmiech, spowodowal ze wprowadzilem naprawde fajna atmosfere, brunetka sie ciagle smiala, nawet mi racje pare razy przyznawala, a moj dawny targecik nie mial juz slow w swym slowniku aby cokolwiek zdzialac.....
Brunetke tez ze dwa razy znegowalem. Tylko szkoda kurwa, ze wszystko mi wylecialo z glowy, nawet moj kumpel byl pod wrazeniem, ze tak im a wlasciwie tej jednej "jechalem" po ambicji. Na szczescie nie przesadzilem. Blondi stosowala dotyk na mnie hehe, w celu odgryzienia sie za moja dobra forme w riposcie...
Takie spontaniczne spotkanie ale bardzo mi sie spodobalo..... a jeszcze bardziej ta brunetka... ma takie fajne "mlode" piersi, delikatne sie wydaje bardzo, ale najwieksze wrazenie zrobil na mnie jej usmiech......
Na koniec, mijajac sie z nimi, spojrzalem na brunetke chwilowo i powiedzialem wyraznie,ale wolno z obnizonym tonem " Milo bylo poznac", po czym poszedlem przez siebie, ale jej reakcja byla taka, ze stanela, patrzyla sie na mnie i ogromnny banan sie jej pojawil...... heh. Zobaczymy jak sie sytuacja potoczy, mam nadzieje ze jeszcze ta laske spotkam, a jak nie to cos wykombinuje.
Ma w sobie to cos.
I sorry, tekst moze wydawac sie niespojny i niezawierajacy szczegolow, ale nie potrafilem tego wszystkiego zapamietac. Wplyw chwili robi swoje. 
pzdr
Odpowiedzi
no co... Alpha male!
sob., 2010-05-15 17:25 — KRZEMEKno co... Alpha male!
Tekst zajebisty no kto jak
sob., 2010-05-15 19:07 — frozenKAITekst zajebisty
no kto jak kto ale ja w Ciebie Salub zawsze wierzyłem
więc bedzie dobrze
Z twojego opisu wnioskuję dobra grę wewnętrzna
Przyszla zona? Czyzby nasz
wt., 2010-05-18 14:38 — salubPrzyszla zona? Czyzby nasz Carlo zamierzal sie ustatkowac?
Zapros na wesele, to nie dojdzie do slubu hehehe 