Na forum i stronie jest mnóstwo przydatnych artykułów i porad. Jednak, gdy tak się zastanawiam (i zresztą również pojawiają się takie głosy na forum) w jakim stopniu i czy w ogóle te rady sprawdzają się w przypadku dziewczyn w moim wieku (17 lat)?? Chciałem się dowiedzieć co o tym myślicie?
Dziewczyna w wieku 17 lat to sweet dziefcynka i raczej nls-em jej nie pociśniesz, bo dostaniesz tytuł poety. Postaraj się o dobry inner game i zachowuj się bardziej pewnie i dojrzalej niż rówieśnicy. W tym przedziale wiekowym to starcza
Dąż do spotkania i pokaż się nie od strony kolegi a od strony jej potencjalnego chłopaka a wszystko będzie dobrze. Cóż więcej można radzić... Żeby poderwać taką dziewczynę(zakładając, że jesteś starszy) to trudno nawet radzić, ponieważ poderwanie takiej laski jest tak oczywiste, że tłumaczenie tego procesu jest nawet niepotrzebne.
Aha no i póki nie sprawdzisz czy działają to nigdy tak do końca nie będziesz wiedział.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Saverius to chyba dawno nie miałeś styczności z takimi 17 latkami jeżeli tak piszesz ...
Oczywiście znajdzie się sporo "słit dziewczynek " ale raczej jeżeli nie jest to jakiś margines i przykładowo kolega helmiot chodzi do normalnego LO na jakimś normalnym poziomie to raczej winien spotykać całkiem rozgarnięte dziewczyny.
Ewentualnie może ja do takiej szkoły chodzę, że po prostu gro tych dziewczyn jest naprawdę rozgarnięta ...
Tots units fem forca !
tez mam 17 lat, mysle, ze to zalezy od osoby, ciezki wiek.
Chciałbym żeby dla mnie wyrywanie 17 było takie banalne (jak się łatwo domyślić tak jak rówieśnicy mam akurat 17) ;P
No ale wychodzę z założenia, że moim największym wrogiem jestem ja sam i jak sobie ze swoją głową poradzę to będzie cacy. Od siebie dodam, że u mnie w LO też jest duży rozstrzał między dziewczynami - niektóre są jeszcze bardzo dziecinne, inne rozgarnięte...etc.
EDIT: I nie powiem, sam się często zastanawiam w jakiej skali stosować porady ze strony chociaż głównie staram się być po prostu naprawdę naturalnym sobą - a że mam cięty język to po prostu rzucam złośliwe komentarze i komplementy - taki p&p. Swoją drogą powiem wam, że dla mnie negi i p&p to nieomal to samo. Taka dygresja.