Cześć.
Ostatnio przydarzyła mi się taka sytuacja. Wpadłem na imprezkę, kupiłem piwo i kątem oka zobaczyłem siedzącą samą dziewczynę . Jakoś bez większego zastanowienia(już byłem trochę podpity) usiadłem koło niej i zacząłem rozmawiać. Tak sobie rozmawialiśmy i dowiedziałem się że studiuje na politechnice; mechatronikę. Tak, trochę mało kobiecy kierunek ale cóż. Powiedziała że jest jedyną dziewczyną na wydziale. Na pytanie „że ma chyba powodzenie” powiedziała że jest wybredna. Tak sobie gadaliśmy, aż wyszło że przegadaliśmy parę godzin i musi lecieć na nocny autobus. Sama bez mojej prośby napisała mi swój numer(!) , powiedziała żebym ją pocałował w policzek(!) i wyszła. Wydaje mi się to trochę dziwne, ta jej inicjatywa. Może w jakąś ramę wpadłem czy coś podobnego. Chyba że tak ją zainteresowałem rozmową , że musiała to zrobić .Dodam że nie wyglądała ani na desperatkę ani na ku..ę.
Zadzwoniłem po trzech dniach i umówiłem się na sobotę na kawę. Zgodziła się. W sobotę pogadaliśmy godzinkę i powiedziałem że muszę lecieć coś załatwić. Podprowadziłem ją trochę i na do widzenia powiedziałem że dobrze mi się z nią rozmawia i że musimy się spotkać jeszcze. Tym razem było bez pocałunku. Co teraz mam rozbić? Darować sobie taką laskę ? Może takie akcje jak ze mną ma co drugi dzień? A może czekać teraz na jej ruch. Jak będzie dostatecznie zainteresowana to może sama da znać po pewnym czasie? Zawsze marzyła mi się taka dziewczyna ale nie za każdą cenę.
Nie wiem czy to ma znaczenie ale ona ma 19 lat.
A ona była podpita?
Hehe, może po prostu trafiłeś na podrywaczkę??;p albo laska wie czego chce?
Mówcie mi wiejski Cassanova
Moim zdaniem jezeli fajnie Ci sie z nia gadalo to czemu masz nie spróbować , ale osobiscie podchodzil bym do tego z lekko olewczym stosunkiem , bo jeszcze wpadniesz w jej sidla i bedziesz lezal na calej linii .Tak wiec jezeli ma *kielbie webie * to dowiesz sie o tym prawdopodobnie bardzo szybko - jezeli bedziesz mial pecha i ma je , nawet sie nie zastanawiaj zeby zakonczyc ta znajomosc .bo bedzie ona bez sensu
ale mowie tylko jak ja bym zrobil
a i jeszcze jedno , jezeli jest taka odwazna to ja bym sie nie sugierowal wiekiem w tej sytuacji ( pewnie bawi sie facetami ) ale mozesz spróbować zrobic tak ze nie bedzie na Ciebie patrzyla jak na zabawke tylko jak na faceta o ktorym marzyła :D
czemu masz tego niby nie kontynuować i darować ją sobie? nie rozumiem .. przecież laska tez sama może zainicjować spotkanie i wyjść pierwsza z inicjatywą umówienia się i to wcale nie będzie świadczyło o jej desperacji , może jest kobietą zdecydowana i lubiącą przejmować inicjatywę w różnych sprawach ,może być typem niezależnej ,zdecydowanej kobiety ,nie dowiesz sie tego jeśli ją nie poznasz , albo ostatnia teoria że być może ma ochotę na sex i chce Cie zaliczyć , zdecydowanie kontynuuj i opisuj nam tu na forum
ona piła piwo ale trzeźwo gadała. sneakers nie chciałbym porostu być jej kolejną zabawką(potencjalną) lub sponsorem. To nie dla mnie
Poczekam na jej ruch.
cholera od razu niech Ci powie że Cie kocha i że Cie nie opuści aż do śmierci , wybacz ale tak to wygląda jakbyś czekał aż ona zacznie umawiać sie na spotkania , zabierać sie w różne miejsca , organizować wspólne wypady, itp ... ciekawe czy łóżku tez tak chcesz aby to ona dominowała ? pewnie weźmie Cie do łóżka a Ty z tekstem " czekaj ,czekaj nie jestem taki łatwy jak myślisz " ona odbije twój ST ( lol? ) i poleci dalej ...
weź sie ogarnij ,ona zainicjowała pierwszy krok a Ty teraz chcesz aby to ona była posiadaczem jaj a nie Ty .. przecież jak nie chcesz być jej potencjalna "zabawką" to czemu nie zaryzykować i nie spróbować ? nie angażuj sie , ale umów sie z nia kolejny raz ..
steffan - a co Ci szkodzi spróbować? Co masz do stracenia oprócz kilku godzin ze swojego życia? Pamiętaj! "Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa!"
...
Wydaje mi się że kolega jest zaskoczony że tak łatwo mu poszło, bo jest przyzwyczajony do oporu. Zamiast delektować się łatwym startem doszukuje się problemu.
Wiadomo że najlepiej smakuje to co zakazane, a jak laska mu się sama na tacy podaje to już traci na atrakcyjności.
Zobacz jak to się rozwinie i napisz jak pojawi się faktycznie problem i nie myśl tyle, laska tak zrobiła i już, nie zastanawiaj się jakie ma motywy bo sfiksujesz albo coś spieprzysz.
Mówcie mi wiejski Cassanova
Tak jak radzą koledzy powyżej podobnie uważam. Nic nie tracisz tylko zyskujesz. A jak nie wyjdzie to trudno i żyje się dalej
Bubs
hehe racja. Nic nie stracę. Zadzwoniłem wczoraj do niej i zaproponowałem spotkanie w centrum handlowym. Zgodziła się. Ma mi pomóc w zakupie koszuli. Po zakupach mam plan, żeby w ramach podziękowania zaprosić ją na drinka. Dobra taktyka? Tylko jak nie wpaść w coś takiego, że to ja zawsze stawiam? Na powitanie i pożegnanie pocałunek?
dobra taktyka, bardzo si
semper fidelis