
Na początku chciałbym się przywitać. Odwiedzam tą stronę już od jakiegoś czasu, ale dopiero dzisiaj się zarejestrowałem, wcześniej tylko czytałem lekcje, artykuły, blogi, forum i wkręciłem się do tego stopnia, że teraz odwiedzam stronę codziennie. Także na dobry początek - siema!
Tak, wiem, że to kolejny identyczny wpis, o tym jaki to wpływ wywołała na mnie strona, jak się dzięki niej zmieniłem. W moim przypadku właściwie wróciłem, bo już wcześniej byłem można powiedzieć ideowo zbliżony do treści, które prezentuje ta strona. Jak się jednak okaże, nie do końca.
Mój ostatni związek i pierwszy tak długi i pierwszy tak, wydawało mi się, poważny trwał rok i trzy miesiące. Dla niektórych weteranów stałych związków to niedługi czas, dla mnie jednak ogromny. Jednak po pewnym czasie się skończył, znudziła się mną. Na początku była rozpacz, nic nie ma sensu i tego typu brednie. Trwało z jakiś tydzień, później do mnie na tydzień wróciła, chyba z litości, ponieważ jak typowy frajer, prosiłem ją o to. Kilka dni później zerwaliśmy ze sobą ostatecznie, co jednak nie wywołało we mnie wielkich emocji. W pewnym sensie cieszyłem się, że to już koniec. Później trafiłem na tą stronę, dzięki której zmieniłem swoje nastawienie do świata, powróciłem do dawnego, tym razem jednak, wprowadzając pewne korekty. Nie będę się specjalnie rozpisywał na ten temat, ponieważ prawie każdy z was wie o jakim nastawieniu mówię. Opiszę za to, jak to się potoczyło z moją byłą.
Zacząłem rozmawiać z wieloma dziewczynami, znów zacząłem być duszą towarzystwa, wróciłem do gry
. W tych rejonach sukcesami na razie się nie będę chwalił, bo zbyt wielu ich nie mam. W każdym razie, odczułem nagły powrót zainteresowania ze strony mojej byłej już dziewczyny. Zaczęła pisać, chciała się spotykać. Na większość propozycji się nie godziłem, lecz kilka razy się spotkaliśmy. Wiadomo, okazywałem pozytywne nastawienie będąc jednak sobą, a nie tylko udając, żeby znów ją do siebie przyciągnąć. W każdym razie, na tych spotkaniach to ja rządziłem. Nie będę opisywać tych spotkań. Dodam jednak, że potwierdzam, że seks z byłą to świetna sprawa
. Druga rzecz, którą mogę potwierdzić to to, że piękne chwile spędzone na wspólnym poceniu się w łóżku wywołują u kobiet niesamowite emocje i jest to jeden z elementów zakotwiczania w nich stanu zakochania. Otóż kilka dni później powiedziała mi, że mnie kocha, tęskni i zaczęła mnie błagać, żebyśmy znów byli razem. Odmówiłem... wróć! Odmawiam, bo wytrwale mnie informuje o swoich uczuciach i błaganiach. Ja się jednak nie daję i do niej nie wracam bo najzwyczajniej nie mam na to ochoty! Właśnie z tego powodu, wydaje mi się, że dla tych, którzy trafili na tą stronę, po tym jak zostali rzuceni, wywoływanie zazdrości u byłej i nie urywanie z nią kontantu (wy macie nie pisać, to one mają się interesować) to dobry pomysł, bo dodaje niesamowitych pokładów pewności siebie. Poczułem, że mogę wszystko!
Dedukuję ten wpis wszystkim, którzy mieli podobną sytuację do mnie, trafili na stronę, bo skończył się ich związek, a takich ludzi jest tu przecież niemało
.
Odpowiedzi
Tak trzymać!
ndz., 2010-05-09 20:39 — JestemAnonimowyTak trzymać!
Brawo stary! O to tutaj
ndz., 2010-05-09 20:48 — DonnieBrawo stary! O to tutaj chodzi!
Brawo, gratuluję !
pon., 2010-05-10 08:14 — apprenticeBrawo, gratuluję !
podoba mi się twój wpis
pon., 2010-05-10 09:04 — zielarz0310podoba mi się twój wpis krótko i na temat