chlopaki ale zrobilem sztos wczoraj,wsiadam do autobusu a tam taka super lufa ze hej!! autobus prawie co pusty a ja do niej podchodze i pytam sie czy kolo niej jest wolne miejsce z malym usmiechem na twarzy---ona na to (przeciez autobus jest prawie ze pusty) a ja-ale tamta co siedzi sama na koncu autobusu nie podoba mi sie tak jak ty..potem rozmawialismy z jakies 15minut na koniec jak wysiadala dala mi swoj numer dzisiaj do niej chcialem zadzwonic a numer jest zly...co Wy na to?
Nic. Sam tekst to za malo.
To ze ktos podaje zly numer moze byc sygnalem ze byles cwaniak i chciala miec swiety spokoj podajac pierwszy lepszy.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
bo trza było poczekać parę dni i dopiero zadzwonić, dlatego odczekaj 3-4 dni i zadzwoń i umów się na spotkanie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Przecież podała mu zły numer, więc jak ma zadzwonić? Cztery razy w rynnę, raz o parapet?
...
faktycznie, musiały mi się tematy posklejać
ech te promile
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hehehe no po pierwo powinieneś przebieg rozmowy nam podać żeby było co analizować. po drugie się puszcza strzałke żeby sprawdzić
po 3 mogła się pomylić (mi się zdarzyło tak) po 4 próbuj dalej, widzisz - jakie to łatwe?/
semper fidelis
rozmowa brzebiegala bardzo na luzie bylo OK! pod koniec to ona zadawala caly czas pytania itp...teraz zawsze bede dzwonij przy lasce do niej spowrotem zeby sprawdzic czy dobry dostalem numer
ale nikt nie odbiera czy "nie ma takiego numeru"? wiesz ona naprawdę mogła się pomylić. Puszczaj zawsze strzałkę. Aha i zawsze dzwoń po paru dniach
semper fidelis
Mi się zdarzyło, że dziewczyna wpisała cyferkę za dużo. Nie byłem zbyt spity by tego nie zauważyć. No ale i tak następny był trefny. Tak to jest jak nastawisz się na picie z kumplami a potem chcesz numer od jakieś poznanej kobiety.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
po chuj sie pytales czy mozesz sie przysiasc? przeciez ona nie moze ci zabronic siadania w jakimkolwiek miejscu w autobusie, no chyba ze bezpardonowo wjebales sie jej na kolana
co do autobusu to nie wiem czy tez tak macie, ale nie przepadam za rozmowa z kims kto siedzi obok, jakos ciezko mi utrzymac kontakt wzrokowy wtedy i wole zdecydowanie bardziej siedziec na przeciw.
Life's too short to dance with fat chicks.