Cześć
Mam pewien problem ale najpierw zacznę jak doszło do poznania.
Jest pewna dziewczyna za ladą w sklepie która nie tylko mi się podoba. Postanowiłem że chce ją poznać i umówić się. Zbierałem się do tego kilka tygodni a zaczęło się tak....
Pewnego dnia poszedłem do sklepu jak prawie co dziennie... obsługiwała sama na zapleczu były jeszcze inne panie. Zacząłem kupować rzeczy myśląc sobie że jest okazja nikogo w sklepie nie ma więc muszę to dzisiaj zrobić. Po kupieniu 4 produktów zapytała się mnie czy coś jeszcze podać Powiedziałem: Czy miała by pani ochotę pujśc na spacer. Szybko jednak głowę spuściła w dół cała się zaczerwieniła i odpowiedziała że ma dużo zajęć i nie wie jak z czasem. Odparłem to może zostawię ci mój nr tel i jak będziesz miła ochotę i czas to zadzwonisz, wyciągnąłem bilet MPK spytałem się czy ma długopis dała mi go jednakże długopis nie pisał to przedziałem że chyba ma pecha i nie dostanie nr tel odpowiedziała żebym poczekał i da mi inny. Przeczytała na glos mój nr tel i wyciągneła rękę i się przedstawiła. Po chwili zapytałem się czy dała by mi znać do piątku a był aktualnie wtorek. Pożegnałem się i poszedłem.
Dopiero w piątek poszedłem do sklepu a że nie dzwoniła 3 dni byłem ciekawy co się dzieje. Była w sklepie tym razem nie sama jak i sklep pełny ludzi. Kupiłem swoje rzeczy i zapytałem się czy przypadkiem nie zgubiła mój numer odpowiedziała że go ma. pożegnałem się i poszedłem. Tego samego dnia dostałem SMS od niej: "Hej ... Dobrze zapamiętałam twoje imię odzywam się żebyś wiedział że nie zgubiłam twojego nr i jeśli tylko będę miała jakoś więcej czasu to się odezwę ale puki co nie wiem kiedy bo mam dużo zajęci po pracy i nie chcę obiecywać" odpisałem Fajnie że napisałaś chcesz się umówić na weekend znalazła być może czas. Zastanów się i daj znać... " Od tego czasu nie odpowiedziała dziś mija tydzień.
Może i wiem co dalej robić ale boje się że schrzanię sprawę a szczególnie przez treści SMS mam do tego talent
za bardzo się angażuję 
Mogę napisać jej tak:
Cześć...Warto było zapytać się ciebie o spacer gdyż twój wyraz twarzy i rumieńce jakie nabrałaś był bezcenny. Miło było Cię poznać ale chyba na dłuższą rozmowę oprócz " poproszę 10 jajek i bułkę tartą" nie mam szans hehe
pa
Proszę o opinię czy mam jakieś szanse i co mogę jej napisać by jednak chciała się zemną umówić
Dzięki za pomoc
Po pierwsze!!! Nie zostawia się nigdy numeru!!! Gdy zapytała: "Coś jeszcze?" trzeba było poprosić ją o numer telefonu. Przerzuciłeś na nią inicjatywę. Teraz to ona decyduje czy się spotkacie czy nie, a Ty masz problem, bo jak będziesz się zbyt często jej przypominał (czy to w sklepie czy w smsach) to ona uzna Ciebie za natręta!
Nie masz innego wyjścia jak czekać aż się sama odezwie.
...
Zadzwoń do niej i zaproponuj jakiś termin spotkania, jeśli odmówi to daj sobie spokój.
Przede wszystkim nie łaź więcej do tego sklepu póki co. Moim zdaniem była dosyć dosyć zainteresowana, mimo że zjebałeś dając jej nr a nie biorąc. Dobry motyw z "masz pecha" - wywołanie uczucia starty poskutkowało natychmiast. Za bardzo dawałeś jej znać że Tobie zależy - to kolejny błąd. Moim zdaniem za jakiś czas powinieneś zadzwonić do niej i powiedzieć że CHCESZ się spotkać. Nigdy nie mów czegoś typu "czy miałabyś ochotę", albo "jakbyś miała czas to.." nie używaj takich sformułowań w tonie proszącym. I przede wszystkim nie sms, tylko ZADZWOŃ - pewność siebie i luz. Jeżeli odmówi daj sobie spokój i szukaj kolejnej nie popełniając błędów - sam widzisz jakie to łatwe zagadać do dziewczyny nie??? pierwsze kroki za Tobą. Pozdro
semper fidelis
Numeru nie chciała dać pewnie się bała ze będę ją nachodził więc zaproponowałem jej swój.
Co do chodzenia do sklepu to nie chodzę kolega mi kupuje artykuły.
Proste to nie jest nigdy gdy ci na kimś zależy serducho wali jak powalone a nogi się telepią
Ok zadzwonię do niej jutro i umówię się na spacer.
Dzięki za pomoc może coś jeszcze doradzicie tak na przyszłość
wymyśl coś innego niż spacer, ja mam taką zasadę że za każdym razem proponuję coś innego, za 3 odmową wyjebane mam na panne, ponieważ ona ma na mnie.
semper fidelis
A na moje to nic spalonego bo chyba jednak zainteresowana tyle że więcej zdecydowania, więcej inicjatywy i gry. Poczekaj jeszcze trochę zadzwoń podaj jasno datę i miejsce spotkania jeśli odmówi, podaj 2 termin jeśli dalej będzie się kręcić nic nie mów kompletnie nic oprócz dobrze zaakcentowanego "do widzenia" po czym się rozłącz.
W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw
Racja tutaj poważny błąd z kolegi strony ze zostawił nr zamiast wziąc od Niej(w tym momencie sam sobie kłody pod nogi rzucasz). Rób co w Twojej mocy ale na przyszłość pamietaj o tym błędzie który zrobiłeś teraz
. Człowiek uczy się na błędach, ale ważne że masz chęci, które napewno w niedalekiej przyszłości zaowocują
. Ps. teraz doczytałem że nru nie chciała dać, robisz zbolałą mine, miło było Panią poznać odwracasz się i zaczynasz powoli iść, jeśli faktycznie jest zainteresowana to powie coś w stylu "zaczekaj".
Pozdrawiam
Sprawa wygląda tak
Próbowałem do niej dzwonić jednakże nie odebrała. Za chwile napisała że jest na zajęciach i nie może odebrać. Napisałem jej SMS że może dzisiaj po zajęciach dasz się skusić na spacer bo jest ładna pogoda. Odpisała że ma zajęcia do wieczora. Odpisałem A w tygodniu. No i jak na razie cisza. A tak w ogóle to ja mam do niej pisać ? typu co słychać?
Czekać na jej odpowiedź ile? dzień... dwa...? a puźniej dać sobie spokój ?
Z tego co wiem to studiuje zaocznie więc ma zajęcia do późna. Raczej nie robi wymówek. Jest ona spokojną cichą i sympatyczną dziewczyną. Więc szkoda żebym odpuścił tak od razu...?
Nie pisz jej w smsach propozycji spotkań... Spróbuj może jeszcze za parę dni do niej zadzwonić i zaprosić na spacer, jeśli odmówi to zaproponuj inny termin jeśli znowu odmówi to daj sobie spokój.
no, spróbuj ostatni raz odmówi=ma cie w dupie
semper fidelis