Witam, mam pytanie. Co i jak powiedzieć dziewczynie która jawnie mnie obgaduje.
Otóż siedzę sobie w klasie ławkę przed nią i słysze teksty typu :
-znowu ten debil
-on jest głupi itp.
A mnie to całkowicie gasi nie wiem co zrobic, co odpowiedzieć tak żeby ją zatkało.
Z tą dziewczyną mam problem od czasu kiedy wyznałem że ją kocham. Wcześniej ona mnie lubiła, czasem zaczepiała, śmiała sie z moich żartów.
Teraz nawet jak powiem coś śmiesznego, cała klasa wybucha .śmiechem. A ona za każdym razem tekst :
-to nie było śmieszne !!
Niesamowicie mnie to irytuje ( no wkurwia na max ) nie wiem co zrobić.
Nie mówi mi tego w twarz, tylko jak z kim jest i rozmawia.
Pisałem o tym wczoraj lecz usuneli mój post, jeśli piszę nie w tym dziale to napiszcie.
Nie chcę wyjść na większego frajera.
Po przeczytaniu tych wszystkich artykułów wydaje mi się że ona mnie testuję ponieważ:
-czasem wpatruje się we mnie i odwraca wzrok gdy spojrzę
-podrywa na maxa kolegę z którym siedzę obok ( chodzą pogłoski że sie w nim buja, ale on jej nie chcę ) a że jest to mój przyjaciel to mi o tym mówi
-ucieka odemnie itp.
Pomóżcie mi bo już nie wiem co zrobić a ciągnie się to juz jakieś 2 tygodnie 
Nie pokazuj po sobie, że cię to wkurza!, musisz ją ignorować za każdym razem, w koncu odpuści.
"Jeśli nie masz po co żyć, znajdź coś, w imię czego gotów byłbyś umrzeć." - Tupac Amaru shakur
Jak dalej będziesz bierny to dupa.
CZy masz jaja oby sie odezwać?
Może powiedz żę nie jesteś większym debilem niż ona itp. no nie mam pomysłu bo pachnie mi to gimnazjum.
Zlej ją totalnie, podrywaj inne, stań się duszą towarzystwa.Lepsze
będzie pokazanie jej że nie jesteś żadnym frajerem niż jakieś pyskówki z
nią.Satysfakcje jak będzie próbowała z tobą znowu złapać kontakt bezcenna
www.solidgate.pl
Jak ja bym był na twoim miejscu to :
a) Porozmawiał i wszystko sobie wyjaśnił
b) Ignorował.
Co zrobisz , to i tak będziesz wygrany.
"Z tą dziewczyną mam problem od czasu kiedy wyznałem że ją kocham."
hehe
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Na pewno nie możesz tego ignorować. Jak usłyszysz, że jesteś debilem, o podejdź do niej i sie zapytaj "To o mnie?" Wtedy w zależności od reakcji:
-zakłopotanie - opierdol ją
-zgrywanie jeszcze większej cwaniary - uśmiechnnij się, stwierdź, "a, sory, ty to troszeczkę nie mój poziom jesteś"
witam. wydaje mi sie z tymgosciem ze chce pokazać że ja nie obchodzisz i dlatego go zaczepia bo pewnie jest twoim dobrym kumplem. nie przejmuj sie tym zlewaj to a nawet sobie żartuj powiedz jej ; co ty o mnie wiesz ze tak mowisz i skoncz temat. podrywaj tak samo niech zobaczy że też cie stać na fajne laski. powinno sie udać . powodzenia
eee, tam zlewaj ją po prostu całkowicie. im bardziej ty ją zlewasz, tym bardziej ona będzie wkurzona, im bardziej będzie wkurzona, tym bardziej będzie się starać cię zjechać, im bardziej będzie się starać, tym bardziej ty ją zlewasz i tak w kółko. zapewniam, że w końcu się zesra po prostu
widzę że mamy bardzo podobne historię. wyślij mi swoje gg to pogadamy.
jescze jedna dygresja:
Azothanie, zdecydowanie brak Ci pewności siebie, musisz nad tym popracować a wtedy nie będziesz się przejmował jej zachowaniem a jeśli będzie się coś do Ciebie pluła to spokojnie będziesz to odbijał, więc musisz poprawić pewność siebie.
Kobieta wyczuje czy facet jest pewny siebie nawet z nim nie rozmawiając. Odczyta to z twojej mowy ciała. . Pewność siebie jest najważniejsza. Nie należy mylić jej z cwaniactwem czy udawaniem pewnego siebie. Najładniejsze czyli najbardziej podrywane dziewczyny perfekcyjnie wyczują nawet nie rozmawiając z facetem czy udaje pewnego siebie lub zgrywa cwaniaka..
"
Teraz nawet jak powiem coś śmiesznego, cała klasa wybucha .śmiechem. A
ona za każdym razem tekst :
-to nie było śmieszne !!"
TY: - Widzisz, cała klasa się śmiała, tylko nie Ty, więc chyba z Tobą coś nie tak?
-Jesteś głupi
-Całe szczęście że Ty jesteś mądra
Poprostu nieodbijając piłeczki dajesz jej przewagę, naucz się zawsze mieć ostatnie słowo.
semper fidelis
Po co ignorować? Jeb ją jak burą sukę
Też mam taką panienkę na studiach, nie polubiliśmy się i chciała mi wejść na głowę. Powiedziałem jej żeby trochę wyluzowało, nie pomogło
Teraz siedzi cicho jak mysz pod miotłą
I ani śmie się odezwać z czymś głupim. Także powiedz jej że sobie tego nie życzysz i nie chcesz słyszeć takich tekstów. Nie posłucha? Niech cierpi
A reszta grupy tak czy siak się nie wtrąci
Choose your future!!! Choose Life!!!
nieznajoma, doczekam się w końcu Twojego bloga? - jak lubisz być podrywana, jak byłaś podrywana i co myślisz o naszych metodach?? "Pozdrawiam"
semper fidelis
Jak Ci na niej nie zależy to moim zdaniem powinieneś jej ostro wygarnąć przy klasie czy w jakimś większym gronie. To ją speszy ale może też nakręcić. Szczerze to ja bym złapał ja w jakimś miejscu gnie nie chodzi z koleżankami i pogadałbym. To na 100% zadziała.
Zburaj ją przy grupie
Możesz jej powiedzieć na samotności ale jak jej się zechce to znowu na Ciebie naskoczy, przerabiałem to
Więc buraj na maxa
Pokaż że masz jaja a miejsce suki jest w kacie.
Choose your future!!! Choose Life!!!
albo zjeb albo olej to i od Ciebie i od niej zależy
w podstawówce to zlewka działała z tego co pamiętam, a psychologia sprytną jest i można dopasować do różnych grup wiekowych w zależności od osób
bo jak ją opierdolisz to może się nakręcić i tak będzie jeśli jest jakąś suką...
a jak zlejesz, nie będziesz zwracał uwagi i dobrze się bawił to jej przejdzie (niezależnie jaka jest)...
i pamiętaj, że potrzeba też zawsze dystansu do siebie (umiej się śmiać sam z siebie)
pozdro
jedyne i niepowtarzalne wyjście z tej sytuacji jest ... solidny wpierdol .
Odbijaj jej piłeczki ,nie wiesz co to cięta riposta ? zagnij ją 2 -3 razy przy klasie to już pyska nie otworzy .
Ja bym zrobił tak.
ona: Znowu ten debil. On jest głupi!
Ty: W łóżku też tak jęczałaś. Czyli znaczy, że dobry jestem?
Gwarantowane, że spali cegłę i zamknie japę
...
Ostra riposta i tyle. Zgasisz ją kilka razy, tak jak ona ciebie to się nauczy.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.