Hey heh kolejny ambitny post typu "pomóżcie bo nie wiem ..." no ale cóż od tego też są fora no nic przechodzę do konkretów.
Nie wiem czy ktokolwiek mnie pamięta z moich żałosnych wywodów odnośnie związku z jedną dziewczyną i z jej koleżanką - w każdym razie co było minęło 3 tydzień już nie jesteśmy razem i cały czas do przodu. Po rozstaniu przeczytałem praktycznie wszystkie arytkuły, lekcje, rady itp.: można powiedzieć, że moja wiedza teoretyczna powiększyła się oooooggggrooomnie ale czymże była by teoria bez zastosowania jej w praktyce nieprawdaż ??
Otóż "upatrzyłem" ( jeśli tak można to nazwać) sobie za target koleżankę - jedna szkoła - ci sami znajomi - przyjaciółka mojej przyjaciółki. Jednak ramy przyjaciela co jak co u niej nie mam. Znamy się w sumie ... 2 lata nigdy nie było między nami żadnych podekstów randkowych, związkowych, miłosnych - zero, null (jak i z resztą z żadnymi dziewczynami przez 17 lat ... heh ale o tym dalej). Moim największym problemem byłą tusza ... tak tusza w wieku 17 lat ważyłem prawie 110 kilo ... i nie, nie wyglądałem jak pudzian... przez ostatnie 7 miesięcy zgubiłem około 30 kilogramów czego świadkiem była całą szkołą, znajomi i mój target oczywiście ... no cóż zmieniłem się nie do poznania ale 7 miesięcy nie wystarczy na zmianę stereotypów i kompleksów jakie powstawały w mojej głowie przez co mimo wiedzy teoretycznej jaką nabyłem mogę mieć nieco większe problemy niż normalni "początkujący podrywacze" w zdobywaniu dziewczyn ... jednak na moją korzyść przemawia to co osiągnąłem i myślę ludzie to widzą i to jest duży plus ... tyle o sobie i swoich zawiłych problemach- do rzeczy ...
JA i mój target jak już pisałem znamy się dwa lata jednak nie mam u niej ramy przyjaciela - raczej kolegi - nigdy między nami nic nie było i nawet nie było najmniejszej iskierki aby dostrzec cos zmierzającego w tym kierunku . Nie ma co owijać - nic nie robiłem w tym kierunku żeby ją poderwać
Jednak teraz mam na to jak najbardziej ochotę. Jutro jest impreza u przyjaciela ... na której będzie tylko i wyłącznie grono moich najbliżych znajomych no i moja wybranka - i tu kreauje się moje pytanie jako niedoświadczonego pachołka
. Na podstawie tego co wam streściłem wyrzej co byście mogli doradzić aby zacząć budować między nami relację - czy ma to być typowy Direct czy podjąć na tej imprezce jakieś zawiłe kroki w celu przyciągnięcia jej uwagi, pogadania z nią, ZDOBYCIU JEJ ( sorry musiałem ;]) zaznaczę, że stosowanie metody Negów, olewki czy ignora pewnie nie zadziałają bo póki co ona nie widzi we mnie obiektu zainteresowania - a nawet jak widzi to pierw ja muszę coś zrobić, żeby utwierdzić ją w przekonaniu że jednak jej się podobam
dlatego proszę was o jakieś rady odnośnie tego jakbym mógł rozegrać wszystko na jutrzejszej imprezie oraz po niej ;] bo myślę że dalej idąc za wszystkim mądrymi lekcjami daleko zabrnę jedynie najtrudniejszy jest dla mnie start i właśnie tu oczekuję pomocy :] z góry dzięki !!!
Nie dostaniesz schematu czegoś co jest spontaniczne , naturalne i niepowtarzalne - bo wtedy będziesz jeszcze bardziej sztuczny.
Powtarzam to po raz setny.
A nie lepiej może złapać z nią "jakiś tam kontakt " na imprezie? Zbudować Raport , zapaść w jej pamięć i za jakieś 2-3 dni zadzwonić i umówić się na jakąś kawę/herbatę?
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
nie no jasne - nie proszę o żaden schemat bo coś takiego nie istnieje racja ?? poszukuję poprostu jakiejś wskazówki odnośnie tego jak można by to zacząć bo dla mnie jest to inna sytuacja niz nowo poznaną dziewczyną lub nawet z koleżanką ... bo umówić się za 2-3 dni po imprezie jest bomba pomysłem i chcę coś takiego zrobić ale bardziej interesuje mnie kwestia zapadania w pamięć w takim przypadku, otoczeniu czy tez relacjach
Najlepiej żebyś podrywał na jej oczach inne, żebyś był w zajebistym humorze i świetnie się bawił a ona to widziała, wtedy sama do Ciebie przyleci.
nie no jasne ze to jest sposob ale nie bede na tej imprezie podrywal przyjaciółek czy dobrych koleżanek
impossible - dlatego zalozylem ten temat aby dostac rade odnosnie jakiegos openingu tej relacji bo normalna sytuacja to nie jest i troche mam probolem ze znalezieniem rozwiazania ;]
tak :
-panna nie widzi w tobie interesującego faceta
-na tej imprezie będzie pełno twoich najbliższych koleżanek i przyjaciół
"zaznaczę, że stosowanie metody Negów, olewki czy ignora pewnie nie zadziałają bo póki co ona nie widzi we mnie obiektu zainteresowania" tak sądzisz ? ja mam odmienne zdanie .. jak dla mnie masz jedno wyjście
1.być duszą towarzystwa
2.promieniować pozytywną energią
3.rozmawiać z każdym oprócz jej, podkreślam z każdym ,a raczej z każdą ..
4.bierz do tańca każdą oprócz niej .
5.gdy sie do Ciebie będzie próbowała odezwać ignoruj to niby że nie usłyszałeś ..
6. gdy już zagada bądź dla niej neutralny że to nie robi na Tobie najmniejszego wrażenia , rozmawiaj czasem neguj
wtedy ona będzie Toba na pewno zainteresowana
a opener , to gdy już będzie sie wręcz prosiła o Twoją uwagę to powiedz " chodz zobaczymy czy umiesz tańczyć " i potem już z górki
Ja ci dam jedną radę - bądź sobą. Jeśli nigdy nie byłeś duszą towarzystwa, to nie próbuj teraz na siłę zabawiać wszystkich, bo zrobisz z siebie tylko kretyna. Tak samo nie baw się w podrywanie każdej laski na imprezie, bo nikt nie uwierzy, że taki casanova nagle się z ciebie zrobił.
Uwierz w siebie, bądź pozytywnej myśli i najzwyczajniej w świecie zacznij gadać ze swoim targetem. Zapomnij, że to jest laska, którą masz zamiar wyrwać. Rozmawiaj z nią jak z każdym innym kumplem. Luz, bez spinki. Walanij sobie przed podejściem 2-3 browarki, będzie łatwiej. Jestem przekonany, że zrobisz na niej w ten sposób dużo lepsze wrażenie niż jakimiś sztucznymi popisami przed towarzystwem.
Powodzenia!
i co niby twoim zdaniem ma być dalej taką cip..ą jak był? proszę Cie ... nie chłopak powoli sie zmienia a nie stoi w tym samym gównie co zawsze stał ,niech w końcu stanie sie duszą towarzystwa ,wszyscy to na pewno docenią i zyska jeszcze bardziej w ich oczach. I nie zachęcaj go do pica alkoholu i podrywania dziewczyn bo to wszytko jak juz chcesz robić to w bardzo rozsądny sposób.. nie chce Cie urazić , ale przykro mi, nie zgadzam sie z Tobą .
Malbos popieram Cię w kwestii że jak już to na głęboką wodę, ale wiesz że chłopakowi może być ciężko się przełamać, niech poeksperymentuje, nie każdy z nas tu obecnych urodził się zajebisty, ale można to wyćwiczyć.
Chodzi Ci dokładniej żeby nie zrobić sobie nawyku że tylko po 2 piwach możesz liczyć na sukces, ale to jest kwestia psychiki. Na początek dobre rozwiązanie, ale kiedyś trzeba powtórzyć to wszystko bez grama alko.
Co do alko widzę że zdania na stronce są podzielone, ale rzecz gustu. Ja tam lubię 2 bronki na odwagę, wtedy duszą towarzystwa jestem
Doberin co do Ciebie to powiem Ci że 30 kg zrzucić sprawia że już jesteś zajebisty! Bo to nie mało, niech to będzie twoją motywacją, nie każdy to potrafi. Działaj, eksperymentuj, nie przejmuj się niczym. Trochę wiary w siebie.
W sumie patrzę tak na datę jak tam poszło w ogóle, pochwal się.
Mówcie mi wiejski Cassanova
heh pochwal się
Ugólnie imprezka była bardziej kameralna niz mozna przypuszczac - kilka znajomych na krzyż wiekszosci nie bylo wogole ( w tym Targetu) ale co poradzisz dobrze sie bawilem i poki co olalem sprawe - są matury więc tez w szkole bylem dopiero wczoraj gdzie jej tez nie spotkalem
zmylem sie do domu i jest juz dzisiaj ... no i teraz musze tyo jakos inteligentnie rozegrac. Czytalem troche artykułów o podrywaniu koleżanki ale tak patrzę na zasadę podrywu i na realia jakie mogą temu towarzyszyć mam mieszane uczucia ;] w związku z tym będę wdzięczny jakbyście jakoś punktowo podrzucili jakieś rady odnośnie tego jak zacząć - u mnie to chyba największy problem - start :] z gory dzieki