Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przemiana z frajera na lepszego Ja....

Portret użytkownika Fiedia506

Witam wszystkich Laughing out loud

Wiem że moje wpisy na forum nie zawsze są dobre, dużo krytyki jest:(
Akurat w pisaniu nie jestem najlepszy, Ale i tak postanowiłem napisać tego bloga. Ponieważ ta stronka mi dużo dała, zmieniła moje życie moje poglądy do kobiet.

Otóż moje życie nie było nigdy kolorowe, dziewczyny po pewnym czasie rezygnowały. zamieniały mnie na tzw ''Przyjaciela'' Ale od momentu jak znalazłem ta stronkę, wszystko sie zmieniło. Zaczołem czytać wszystko na temat dziewczyn i ich uwidzenia..  Śledzić blogi czytać rady Gracjana. Jesteś wielki przyjacielu:D o ile tak mogę do Ciebie powiedzieć... 
 
Twoje nauki dla mnie jako czytelnika i użytkownika kolegi który przynależny do tej strony i do tej społeczności. Zmieniliście moje życie przynajmniej nakierowaliście  jak naprawić swoje błędy u dziewczyn.
Z początku było ciężko, i nawet nie wierzyłem za bardzo w to co czytam. Kochałem pewno dziewczynę Panią P. Dziewczyna sie mną bawiła jak chciała, zrobiła ze mnie piska. A ja latałem za nią jak latawiec.  Lecz w pewnym momencie obudziłem sie z tego strasznego snu...
Wziąłem sprawy w soje ręce, pokazałem że mam jaja.  I odszedłem z uśmiechem co chyba ją naprawdę zdziwiło. Po jakiś 3 tygodniach... Dziewczyna chciała wrócić... Ale nie ma lipy nie dałem się omamić po raz kolejny....  A teraz t ona lata za mną. Takiego uczucia jeszcze nie miałem coś wyjątkowego wiesz ze twoja praca nie poszła na marne.

A teraz poznałem piękną  dziewczynę  Blondi HB 9/10 kiedyś sie bałem do niej podejść. troszkę zrobiłem błąd i pewnie mnie za to skrytykujecie zacząłem od pisania smsów... chodź zagadałem do niej kilka razy w terenie... Od samego początku stosuje wasze rady i zalecenia wiem co robić. wczoraj pierwsze spotkanie... soczek miał być za kończyliśmy spotkanie o 2 w nocy. Potańczyliśmy zabawiliśmy sie podobało sie jej to.
Bardzo udane spotkanie... zakończone lekką jazdą w samochodzie... Ale nie straciłem rozumu.... na spotkaniu rozmawialiśmy bawiłem sie jej włosami głaskałem itd.  Co na sam koniec było wynagrodzone :D  Dużo za nia lata chłopaków... Ignoruje to... chodź i tak pokazuje władze Laughing out loud A wiem że ja jestem w jej głowie:D

czekam na kolejne spotkania...

A jeżeli sie to jakoś uda to na pewno to opisze odpowiednio...


Pozdrawiam wszystkich

Odpowiedzi

Portret użytkownika Malbos

nie pozostaje mi nic innego

nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować 

Portret użytkownika salub

Krytyka jest towarzyszka

Krytyka jest towarzyszka naszych dzialan. Nie mozesz sie dziwic, kiedy Twoje poglady sa sprzeczne z pogladami reszty uzytkownikow. 


I wbij sobie do glowy jedno. To Ty decydujesz na co masz ochote. Czy napisac esa, czy zadzwonic, czy spotkac sie w realu. Nie ma zelaznych regul, jednak tutaj sie nauczysz, ze pewne metody sa efektywniejsze i dobrze sprawdzone. Warto probowac wszystkiego.  

Grunt to kreatywnosc i znalezienie wlasnego "ja", jesli czujesz sie zagubiony.

pzdr

Portret użytkownika Fiedia506

I właśnie to się staram

I właśnie to się staram osiągnąć... wyciągać czym więcej pozytywnych  przydatnych rzeczy a nie ulegać sie obrażać co ja mam 10 lat...  przecież jak coś robię źle, a wy mnie wprowadzacie na swoje tory to niestety trzeba się do krytyki przyzwyczaić i ją odbierać jaka kolejną naukę podpowiedz...

Jasne ja też nie jestem za pisaniem smsów... jak już tak to gg... ale tez rzadko. A ostatnio mi Blondi mówi że to jej sie podoba że nie pisze do niej często tylko wieczorkiem gdzieś na gg sie spotkamy lub na chodniku... I to przeważnie ona pierwsza pisze... I tak powinno być a nie napierdalać na fonie od rana są ważniejsze sprawy... Wychodzę z  założenia że tylko realne spotkania coś dają pokazują prawdziwe oblicze dziewczyny... A ja mogę się pokazać mogę działać, dotykać  bawić sie z uśmiechem razem z nią... a nie śmiać sie do monitora...  Przynajmniej ja tak myślę...