Rozwiązała się sprawa z HB z tego tematu: http://www.podrywaj.org/po_spotkaniu
Byłem w weekend na jej imprezie urodzinowej, wszystko ładnie pięknie, byłem pewny siebie, tańczyłem, od połowy imprezy siedziała ciągle w moich objęciach, no ogólnie było świetnie. Trochę mnie speszyło, że wszystkim rozpowiedziała, no właściwie nie wiem co konkretnie, ale podchodziły ciągle jej koleżanki i wołały na mnie 'szwagier'.
Myślałem, że już wszystko idzie w dobrym kierunku (od początku moim planem było LTR), jej zachowanie na to wskazywało, a tu zonk na dzisiejszym spotkaniu.
Poszliśmy do pubu, obejmowałem ją w drodze, było miło. Zamówiliśmy piwo i ona w tym momencie, że musi mi coś powiedzieć. No i zaczęła, znowu gadka, że jestem wspaniałym facetem, ale nic z tego nie będzie, bo to dla niej za wcześnie, bo jeszcze nie pozbierała się po poprzednim związku. No po prostu zaniemówiłem, nawet mi przez myśl nie przeszło, że to tak się potoczy. Potem zaczęła mówić, że chce żebyśmy zostali przyjaciółmi. Jestem honorowy, więc powiedziałem, że przyjaciół już mam wystarczającą ilość i że to jej strata. Zachwalała mi swoje koleżanki, które poznałem na imprezie, ale powiedziałem, że sam umiem sobie poradzić i że nie musi mi szukać na siłę towarzystwa dziewczyn. Dopiłem piwo i poszedłem do domu.
No i teraz pytanie, czy coś zrobiłem źle? A jeśli tak to jak powinienem się zachować w takiej sytuacji?
..Nie prześledziłem Twej wcześniejszej wypowiedzi, ale..
.."od połowy imprezy siedziała ciągle w moich objęciach, no ogólnie było świetnie" - poświęcasz jej za dużo uwagi.. nie było innych dziewczyn na tej imprezie do tańczenia? . Może jej jeszcze piwo postawiłeś ? .
"Jestem honorowy, więc powiedziałem, że przyjaciół już mam wystarczającą ilość .. " - tu bardzo dobrze zadziałałeś.
Moja rada brzmi następująco :
zapomnij o niej ! .. wyjdź na miasto , do innych fajnych dziewczyn, rozerwij się !
"Jeśli nie masz po co żyć, znajdź coś, w imię czego gotów byłbyś umrzeć." - Tupac Amaru shakur
Nie no, tańczyłem ze wszystkimi, nie zajmowałem jej jakoś specjalnie dużo czasu, zamieniłem dwa słowa co jakiś czas i odchodziłem pogadać z innymi osobami (było dużo moich znajomych). Potem dopeiro podeszły do mnie jej przyjaciółki, żebym coś zrobił bo HB chodzi strasznie smutna itd itp, jakieś brednie, żebym się nią zajął, bo jej bardzo zależy. Poszedłem z nią zatańczyć a potem się przykleiła już prawie do końca imprezy. No ale dzisiaj powiedziała mi, że po prostu za dużo wypiła i stąd to jej zachowanie.
Generalnie nie jestem gorącym zwolennikiem ciągłego odbijania ST, więc po prostu z mojej strony napływa następująca rada - odpuść, "inne też mają" ;]
Zerwij kontakt, zupełnie. Dobrze się zachowałeś. Odezwie się, odezwie, tylko nie daj znać po sobie, że Ci zależy. A przez ten czas zajmij się innymi
ona wróci ,oj wróci już to widzę ... a jak nie to i tak nadal będzie tobą zainteresowana ,zobaczysz , tylko zrób tak , teraz ją olej nie odzywaj sie , 0 kontaktu ,nie chce? to nie , jej strata , chce przyjaciół ? nie z Toba dobrze jej odpowiedziałeś , zajmij sie innymi ,odezwie sie gwarantowane , prędzej niż później
i to prawda że trochę ze dużo uwagi jej poświęcałeś ,mogłeś jej tez na zazdrości polecieć ,podrywając inne ,tańcząc z nimi , cokolwiek byle by to widziała ,wtedy na pewno będzie zazdrosna i będzie prosiła Cie wręcz o swoją uwagę.
a i jeszcze jedno ,nie wiem czy pozostali użytkownicy sie teraz ze mną zgodzą ,ale radze ci NIGDY prze NIGDY nie mów kobiecie "twoja strata " wychodzisz na pajaca a nie na człowieka wartościowego , ona musi to odczuć i tyle ,a nie że Ty jej masz to powiedzieć . Mówisz "ok" i tyle.. bez emocji
No w podrywaniu jestem początkujący, więc taka sytuacja mi się pierwszy raz zdarzyła, nie miałem pojęcia jak się zachować i co mówić.
....najważniejsze że piwo dopiłeś:)
Łukasz1044
Proponuje spojrzeć na to z drugiej strony
Pamiętaj: Ten się śmieje,kto sie śmieje ostatni. Co mam na myśli ? Laska powiedziała,że chce przyjaźni-Ok. Odpowiedziałeś jak mężczyzna,jak facet z jajami. Teraz w jej mózgu zapewne toczy się batalia,czy dobrze zrobiła. Ty rób swoje! NIE ODZYWAJ SIĘ DO NIEJ,podrywaj inne laski,najlepiej niech to widzi. Dam sobie uciąć rękę drewnianą piłą,że ona sobie jeszcze przypomni o Tobie i będzie klękać do twych stóp. Także pamiętaj,nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Właściwie po chwili zastanowienia, nie wiem czy chciałbym, żeby coś z tego było, nawet jak teoretycznie się odezwie. Lubie 'dziewczęce duchem' dziewczyny, ale infantylne i dziecinne niezdecydowanie to już chyba trochę za dużo.
to już rób co uważasz ,teraz przynajmniej wiesz czego już nie robić następnym razem ,ale czy tego chcesz czy nie ,ona i tak sie odezwie
Generalnie zachowałeś się zajebiście. Na pewno jakieś drobne błędy, ale potrafisz być elastyczny i dopasowałeś się do sytuacji - nie chciała, to ją olałeś.
Jak dla mnie super i też jestem zdania, że jeżeli to umiejętnie poprowadzisz, tzn wzbudzisz w niej zazdrość i pokażesz, że jej 'kosz' (kosz w jej przekonaniu, bo nie dałeś się wypierdolić) nie zrobił na tobie wrażenia i nie podciął skrzydeł, ona nie wytrzyma i sama zainicjuje kontakt. Zajebałeś jej pałeczkę
każdy początkujący (i nie tylko) powinien coś takiego przeczytać, że nawet jak sie nie ma doświadczenia to można trzymać emocje na wodzy i działać prawidłowo
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
oo, widzę, że mardigras robi podobnie jak ja
No wreszcie jakiś wpis na poziomie. Dobrze zrobiłeś, nie kontaktuj się z nią. Prowadź nadal ciekawe życie i olej. Odezwie się a jak nie to i tak wyjdziesz z twarzą.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.