Jakiś miesiąc temu poznałem na imprezie 23 letnią Hb 7 
Prawie cała imprezę spędziliśmy na rozmowie o wszystkim i o niczym. Dowiedziałem się od niej dużo m.in że ma kolesia już od 2 lat, że rzadko bywa na imprezach i że chciała mnie od dawna poznać i takie tam pierdoły.
Byłem wtedy akurat przeziębiony co spowodowało, że wyszła z propozycją pójścia do niej gdyż ma jakieś lekarstwa, które mogłyby mi pomóc. Myślę sobie nie mam nic do stracenia więc idę
Wchodząc do niej rozjebałem się od razu na łóżku bo już mnie dupa bolała od ciągłego siedzenia.
Już wtedy zaczęła przeżywać, że jestem pierwszym kolesiem którego sobie zaprosiła do siebie ale luz
Faktycznie przyniosła cały zestaw tabletek i jakiś syrop, poczułem się jak w jakieś jebanej przychodni ale mniejsza o to. W końcu położyła się obok mnie, gadka szmatka i zaczęliśmy się całować, posuwałem się dalej z tematem lecz kurwa mać nie minęło jakieś 5 minut gdy w końcu wypaliła, że nie chce tego psuć gdyż ma nadzieję że mnie jeszcze zobaczy.
Pogadaliśmy jeszcze trochę i postanowiłem się stamtąd w końcu wymeldować bo dochodziła 6 rano. Wychodząc powiedziała mi żebym napisał jakiegoś SMS-a na dobranoc. Zjebałem bo napisałem, ale na bani zawsze włącza mi się jakieś jebane romantiko.
Przez dwa dni nie odzywałem się w ogóle ale w końcu ona zadzwoniła że ma coś dla mnie. Poszedłem i patrzę a ona nakupiła mi lekarstw, wyobrażacie sobie??
Podziękowałem i powiedziałem że jest nienormalna 
Potem spotykaliśmy się jeszcze kilka razy ale zawsze kończyło się na tym samym, dziewczyna była odważna ale tylko jak do mnie pisała, na żywo jakby była inną osobą.
Mówiła mi, że ona taka nie jest, że prowadzi od dwóch lat monotonne życie a ja wprowadziłem chaos i zamęt. Nic sobie z tego nie robiłem ale zaczęło mnie wkurwiać, że traktowała mnie jak jakiś eksponat na który tylko chciała patrzeć, mówiła mi że wiele razy wyobrażała sobie nas razem ale jak już dochodziło do możliwości zrobienia czegoś takiego to wymiękała.
Nadszedł dzień w którym powiedziała mi, że koniec z naszymi spotkaniami bo kosztuję ją to zbyt dużo nerwów.
Powiedziałem, że rozumiem i nie ma problemu. Jeden dzień cisza a po drugim SMS od niej czy za nią tęsknie...
Taka sytuacja powtórzyła się już 3 razy i wiem że przy większych staraniach mógłbym sobie pociupciać ale z perspektywy czasu nie jest to dobre więc postanowiłem olać sprawę na całej lini. 
Wiem, że popełniłem nie jeden błąd i jak je dostrzegliście wygarnijcie je w komentarzach 
pozdrowienia 
Odpowiedzi
cos mi sie wydaje ze nawet po
pon., 2010-05-03 14:07 — drivearcos mi sie wydaje ze nawet po tych bledach jak zobaczy cie to bedzie miala kisiel w majtkach:) powaznych bledow to nie bylo...
Z tego co piszesz wnioskuje
pon., 2010-05-03 14:58 — DilZ tego co piszesz wnioskuje że laska czekała na twój krok bo przecież ona nie jest taka łatwo i to ty musisz zainicjować coś więcej.Bidulka nawet leki Ci kupowała żebyś wpadł na chwile.
Teraz to już olewam bo
pon., 2010-05-03 17:41 — piotwyrTeraz to już olewam bo przemyślałem sprawę;)
Charakter ma taki, że pewnie jakbym się z nią ruchał to by powiedziała to swojemu bolcowi i zostałbym jej tylko ja więc pewnie by do mnie przyszła z podkulonym ogonem...
Z daleka lepiej
"W końcu położyła się obok
pon., 2010-05-03 18:22 — Malbos"W końcu położyła się obok mnie, gadka szmatka i zaczęliśmy się całować, posuwałem się dalej z tematem lecz kurwa mać nie minęło jakieś 5 minut gdy w końcu wypaliła, że nie chce tego psuć gdyż ma nadzieję że mnie jeszcze zobaczy." mogłeś odbić to! ja bym spróbował tak : "nie myśl o tym co będzie ,ciesz sie tym co jest..." i ją przelecieć ,a to że przyszła by do Ciebie z podkulonym ogonem to co z tego? korzystaj z życia.. przyjemność ,przyjemność i jeszcze raz przyjemność z życia czerp
"Nadszedł dzień w którym
wt., 2010-05-04 07:12 — salub"Nadszedł dzień w którym powiedziała mi, że koniec z naszymi spotkaniami bo kosztuję ją to zbyt dużo nerwów.
Powiedziałem, że rozumiem i nie ma problemu. Jeden dzień cisza a po drugim SMS od niej czy za nią tęsknie...
Taka sytuacja powtórzyła się już 3 razy"
Ciekawy jestem jak na to zareagowales...
Panna jest do ogrania.. trafiles na klasyczny przypadek "ja nie wiem czego chce".... Ja bym w to wszedl, a rezygnowac z innych znajomosci przeciez nie musisz - nic Ciebie nie zobowiazuje.
1
sob., 2012-08-11 13:14 — piotwyr1