siemanko panowie. Rozpoznywanie u kobiet sygnałów czy się jej podoba bądź nie nie jest trudne. Problem jednak pojawił się przy kobiecie, która jest takie sygnały stosuje do każdego. Bawi się włosami, głęboko patrzy w oczy, stosuje kino itd dosłownie przy każdym: każdy facet, każda babka, każdy profesor.... Te odruchy, które kobiety stosują w wiadomych sytuacjach, u niej są one normalnym, nieprzerwanym zachowaniem. Pytanei do was: po czym można sprawdzić przy takich kobietach czy coś chce więcej czy nie? Spotkaliście się z czymś takim w ogóle?
Polać mu!
ja cały czas ją w ten sposób neguje, tylko to nie przynosi rezultatu, bo wtedy ona mnie neguje, ja znowu ją i tak w kółko... jak dzieci jakieś
jezu niecierpie tego rodzaju kobiet - oznaką zainteresowania jest wtedy złapanie cie nagle za pyte albo tyłek, mówienie "mam na Ciebie ochote", albo "chodźmy do Ciebie" na ucho.
semper fidelis
to nie księżniczka przecież to inny rodzaj. ksieżniczka trzyma łeb wyżej niż chmury, uważa się za lepszą od wszystkich dookoła etc.
semper fidelis
no dobra, spróbujemy ;] dzięki za rady
Znam identyczną dziewczynę jaką opisałeś i jak sie domyślam musi być niezła laska . Olewaj to,jak radzą wyżej albo zmień obiekt zainteresowań .
Albo spójrz w ten sposób może jest tak napalona że aż wysyła te sygnały nawet do KOBIET aby ktoś ją w końcu zerżnął ,jak faceci nie chcą to może laski jej zrobią dobrze i tyle więc do dzieła
hehe
Mam kolejny z nią problem.... Sytuacja wygląda tak, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy i w zeszłą sobotę poszliśmy w ślinę. No na mój gust to nawet wtedy ładnie ją zamotałem, heh. Szczerze myślałem, że dalej coś z tego będzie, bo mi wtedy zaczęła trąbić o wspólnych terenówkach, że mnie w siatke podszkoli itp. Niestety od tamtej pory odnoszę wrażenie, że mnie olewa... Zadzwoniłem do niej w środę, zaprosiłem na randkę na piątek, wszystko ładnie, jeszcze chwile pogadaliśmy. Wczoraj robiłem grilla, na którym myślałem, że będzie. Nie dała znać to napisałem rano smsa, czy będzie, bo musze wiedzieć ile osób liczyć. Ta mi odpisała dopiero ok 17, że jej nie będzie. Poźniej ok. 22 pare smsów jeszcze wymieniliśmy- napisałem co będziemy robić na spotkaniu, a ona mi wyskakuje, że nie może bo coś tam i od razu zmienia temat jak na grillu. No mówie ok, rozumiem poważnie i odezwe się po weekendzie. A jak na grillu było to nie powiedziałem, bo trzeba było być, a nie. (fajną manipulacje wtedy puściła - bo napisała, że mogłem jej powiedzieć o grillu, to by była... pfff, odbity SH bez problemu). Powiedziałem, że kończe już, narazie. A ta napisała tylko "dzięki ;/" i tak jakby się fochnęła....
tak wygląda sytuacja panowie, a problem polega na tym dlaczego mnie olewa. Laska ma generalnie faceta i nie wiem czy jej głupio z tym, musi to przetrawić czy zakręciłem tylko ją w tym jednym dniu, a tak ma na mnie wyjebane. No ku*wa nawet na zajęciach się nie odzywa. Nie wiem czy mam z nią o tym porozmawiać czy co? Ogólnie trudno mi się teraz zdystansować, bo mnie wzięło na jej punkcie....
Stary, ale nie daj się tak manipulować. Robi Ci push&pull a Ty dajesz się wciągnąć. Po tym ostatnim zdaniu tylko patrzeć jakimi silnym narzędziem jest push&pull. Po co jej pisałeś smsa z przypomnieniem. Nic nie trzeba było pisać. Jeżeli jesteś na grillu to się bawisz a nie z dupą piszesz dlaczego jej nie ma. Potem jak by się pytało jak było na grilu, to byś strzelił jakiś tekst że dziewczyny sie opalały przy ogniu i było w ogóle zajebiście
A tak dałeś jej do zrozumienia że Tobie zależy.
Schłodź się stary, daj sobie na wstrzymanie.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
ta, też już do tego doszedłem jak na spokojnie sobie to przeczytałem. Kurwa no nie lubie jak laska mi się podoba bardziej niż powinna....zabardzo się angażuje wtedy... ;(