Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Twoja przyszłość w podrywie. (do młodych)

Portret użytkownika Ar

Cześć,

Dzisiejszy wpis kieruję do często omijanego (co zrozumiałe) odbiorcy, jakim jest przeciętny młody gość w wieku 15-20 lat. Jeśli masz więcej to traktuj niniejszy tekst jako coś co warto przeczytać by przeanalizować swoje dokonania we wcześniejszych latach. Może nawet zgodzisz się z treścią tu zawartą. Gdybyś jednak pasował do podanego przedziału wiekowego to witam z otwartymi rękoma Wink. Sam mam na dzień dzisiejszy 17 lat i powoli dobijam do pełnoletności. Gówniarz ze mnie Wink. Wypociny te kieruję do osób, które są świadome swojej inteligencji i ogólnej wiedzy na temat świata (Tak, do Ciebie!). Byle nie do nerdów. Dresiarzom i różnym w inny sposób ograniczonym ludziom, oraz "plejasom" dziękuję z tego miejsca. Doszedłem jednak do ciekawego konsensusu między Twoimi, prawdopodobnymi osiągnięciami a tym co jest napisane na stronie. Oczywiście wszystko na podstawie własnych doświadczeń, obserwacji i szerszych domysłów. Zaczynamy!

Masz dajmy na to 16 lat. Przeczytałeś wszystko co się dało, na podrywaj.org i jeszcze trochę. Regularnie przeglądasz forum; pracowałeś nad swoją postawą, mową ciała i nad nawykami. Prawdopodobnie zadbałeś też o swój wygląd bardziej niż przedtem. No ale dupa z tego wszystkiego jest. Ogarnia Cię frustracja i chcesz wiedzieć co jest nie tak. I dobrze!

Zrozum, że jesteś w liceum/gimnazjum i teraz dziewczyny są zupełnie inne niż np. rozgarnięte studentki. Metody, sposoby i rady z tej strony nie pasują do tego przedziału wiekowego zbyt dobrze. Przeciętna dziewczyna w Twoim wieku, a raczej jej umysł chadza innymi ścieżkami niż te dojrzałych kobiet. Młode laski nie są świadome wielu rzeczy, reagują na np. chłodnik albo negi zupełnie inaczej. Mają siano w głowie, jakieś odpały i w ogóle, z zasady są dziwne. Powie Ci to każdy, zaawansowany, niekonformistycznie nastawiony podrywacz. Nie jestem bogiem podrywu, ani nawet PUA. Wiem jednak, że jesteś idealnym (poza wiekiem) partnerem dla typowej hot studentki. Nie wiem czy zauważyłeś, ale taka 20+ to zupełnie inny partner do rozmowy. Wie czego chce, jest mądra i inteligentna. W każdym razie dla mnie mózg też jest sexy, więc jeśli już wchodzę w związek (bardzo lubię w nim być) z kimkolwiek to muszę mieć pewność, że da się fajnie, na poziomie pogadać, z moim targetem. Nie szukam lasek do ruchania.

Przeciętna nastolatka leci na wygląd, kasę itp. Mądre laski w tym wieku zwykle są pesymistkami, ze względu na konieczną alienację od otoczenia oraz zazwyczaj (jeszcze) nie grzeszą urodą. Mówię jak jest, zastrzegając, że jednak zdarzają się cudowne wyjątki. Nawet te rozgarnięte HBs w tym wieku mają inne wymogi wobec faceta. Chcesz przykładów?

Moja dobra koleżanka Marta. Jest piękna i mądra. Problem w tym, że jej facet to typowy partner najlepszych nastolatek. Wymuskany goguś. Wiecie, sporo fotek na różnych portalach, "słodziakuje", ubiera się jak plejas, goli nogi i ma 21 lat. Facet tego typu ma dziewczynę do ukończenia ok. 20 roku życia. Potem może szukać dziewczynek, bo żadna fajna lasencja w jego wieku nie poleci na takiego frajera. Ma też samochód. Jest jej pieskiem. Każda jej go zazdrości. On znajdzie sobie zawsze partnerkę w jakimś sweet klubie itd. Może nawet będzie miał żonę, ale na pewno młodszą o parę latek. Nie, nie piszę tego z zawiści. Po prostu tak wygląda życie. Nie jesteś jak on - nie masz najlepszych nastolatek. On nie jest jak Ty - nie będzie miał najlepszych kobiet. Nie skończył liceum, jest niezaradny i siedzi cały dzień w domu jej rodziców i czeka aż ona wróci ze szkoły żeby ją chędożyć. Pewnie w międzyczasie odwiedza solarkę i wciera w siebie jakieś balsamy. Która kobieta weźmie sobie za faceta taką życiową, słodką łajzę z opływowymi nogami, która pewnie nie wie co to PIT? Gadałem z nim nie raz. Pewnie nazwisko Beethoven kojarzy mu się z marką okular(k)ów. Nie mówię też, że nie możesz/nie miałeś dziewczyny będąc nastolatkiem. Widocznie jesteś "ładny" i lubiany, albo masz inną, pożądaną cechę w tym wieku. Sam mam dużo kumpli, ale "ładny" nie jestem. Szczególnie wg definicji bycia "ładnym", która została stworzona przez moje koleżanki. Lecimy dalej.

Moja przyjaciółka Karolina. Też piękna. Jej facet to zwykły kutas. Źle ją traktuje, zgrywa bad boya co mu nie wychodzi. Ma 25 lat i jest starszy od niej o osiem. Sam by tego nie policzył, bo ten to nawet nie skończył zawodówki. Wszystko na jego temat, bo szkoda pisać.

W naszym wieku, drodzy koledzy, kobiety(?) oczekują czegoś innego. Pisałem już to wyżej, wiem. Nie chodzi o napisanie jak najwięcej razy tego samego zdania, żeby artykuł wyglądał na długi Wink. Podkreślam to dlatego, że to truizm. 

Mam starszego brata. Niedługo styknie mu 31 lat. To strasznie ogarnięty człowiek z ogromną wiedzą. Nie jest plejasem ale dba o wygląd. Jest przystojny ale tylko dla studentek i starszych. Bardziej udana wersja mnie samego. Jest ode mnie we wszystkim lepszy i dobrze, bo na prawdę mu tego nie zazdroszczę i ktoś musi być "alfa". Młodsze, a przede wszystkim moje koleżanki nie zachwycają się nim. Skończył prawo i jest dyrektorem jednego z departamentów w centrali jednego z większych banków w stolicy. Mój wielki autorytet. Do tego bardzo skromny i towarzyski. Był u mnie pewnego razu ze swoją żoną i dzieckiem, kiedy akurat gościłem parę koleżanek z klasy. Min. Martę i Karolinę. Nic nie mówiły na jego temat. Wnet przybył około trzydziestoletni dostawca papieru do drukarek. Opalony goguś. Fryzurę miał "na piłkarza". Wiecie, z boków łyso i taka podpaska włosów idąca przez całą głowę. Nie powiem, przystojny. Miał chamsko wybielone ząbki (ale strasznie mocno, jakby z porcelany) i kolczyki z diamencikami (pewnie z Biedronki) w obu uszach. Jak puścił oczko do koleżanek to miały przysłowiowy "kisiel w gaciach". Dla nich panują inne wartości, ale się wyrobią Wink.

Nie wiedziałem kiedyś dlaczego na mnie żadna specjalnie nie leci. Mówią tylko, że jestem "z wyglądu... niebrzydki" ale nic poza tym. Mimo stosowania wielu chwytów i technik, potrafię poderwać tylko starsze od siebie. Doszedłem do tego po następującej historii:

Wyglądam na trochę starszego niż jestem. Miałem kiedyś okazję wracać wieczornym autobusem z centrum miasta. To była końcówka mojej sesyjki podrywania na mieście. Koło szpitala, który mijałem weszła młoda lekarka (to wynikało z rozmowy). Baardzo ładna, zgrabna, z takim kocim spojrzeniem. Nie napiszę, że HB miliard bo to zmniejszyłoby wiarygodność mojej historii. No i w zasadzie to subiektywna ocena. To się naprawdę wydarzyło i nie miałbym celu w opowiadaniu bajeczek na forum, gdzie jestem anonimowy. Musiałoby ze mną być źle. Wracając. Myślę - stary, nie podrywaj ale zagadaj. Chciałem z nią tylko porozmawiać i umilić sobie powrót do domu. Przecież bym jej nie wyrwał, to jest niemożliwe i oczywiste dla każdego. Tak się też nie stało. Rozmawialiśmy całą drogę, czyli jakieś pół godziny. Stosowałem przy okazji rady ze strony ale tylko jako trening a nie w celach zdobycia jej. Walnąłem jej nawet dwa negi : D. Wychodziła przystanek przede mną i tylko zapytała: "ile w zasadzie masz lat? bo wyglądasz mi na studenta" a ja na to, że "18" (hah! dodałem sobie!). Odpowiedziała tylko, "że wyglądam na starszego, no ale nic". Na pożegnanie dodała tylko "trochę szkoda" i poszła. Ta historia mnie rozwaliła. Dlatego czekam aż będę starszy, a teraz cieszę się życiem nastolatka i raz po raz mam jakąś dziewczynę, ale nic wielkiego. 

I powiem Wam jedno. Bądźcie optymistami, fajnymi, otwartymi i  niewywyższającymi się ludźmi a świat uchyli Wam tego co ma w sobie najlepsze. Pamiętajcie, za parę lat chłopak Marty i Karoliny znajdzie sobie nową dziewczynkę do ruchania, a Wy będziecie mieli KOBIETY. Kobiety, które wiedzą czego chcą i zareagują na rady z tej strony tak jak to jej autorzy przewidzieli. Taki Gracjan, Guest, Magczu, Krzemek czy inny obcykany gość nie ma szans (i dobrze!) z nastolatkami. Dla prawdziwych facetów - prawdziwe kobiety! 

Pozdrawiam i dzięki za czas poświęcony na lekturę!


Odpowiedzi

Portret użytkownika lukaszb17

"Dzisiejszy wpis kieruję do

"Dzisiejszy wpis kieruję do często omijanego (co zrozumiałe) odbiorcy,
jakim jest przeciętny młody gość w wieku 15-20 lat."


No ja bym się tutaj spierał.. 90% tutejszej społeczności to osoby z przedziału wiekowego 15-20 i równie duża ilość wpisów jest dla nich przeznaczona.

"Dresiarzom i różnym w inny sposób ograniczonym ludziom"

Dlaczego obrażasz dresiarzy? Znam kilku naprawdę fajnych kolesi, którzy noszą dres.. Nie szata zdobi człowieka młodzieńcze... Zapamiętaj to.

"Przeciętna nastolatka leci na wygląd, kasę itp."

Mogę się zapytać w jakim mieście mieszkasz? Bo ja akurat nie zgadzam się z tym stwierdzeniem.. Kobieta szuka tej pewności siebie, które mają zazwyczaj osoby bogate itd. Jeśli będziesz miał bogate wnętrze i poukładane w głowie oraz w życiu, wybierze z pewnością właśnie Ciebie;]

"Min. Martę i Karolinę. Nic nie mówiły na jego temat. Wnet przybył około
trzydziestoletni dostawca papieru do drukarek. Opalony goguś. Fryzurę
miał "na piłkarza". Wiecie, z boków łyso i taka podpaska włosów idąca
przez całą głowę. Nie powiem, przystojny. Miał chamsko wybielone ząbki
(ale strasznie mocno, jakby z porcelany) i kolczyki z diamencikami
(pewnie z Biedronki) w obu uszach. Jak puścił oczko do koleżanek to
miały przysłowiowy "kisiel w gaciach". Dla nich panują inne wartości,
ale się wyrobią
Wink"

A może on podrywa a'la Mystery tzw. błyskoteka... Znam wielu takich gości i wcale nie mają wzięcia tylko u młodych dziewcząt;) Kto co lubi;D

Co do tej ostatniej historii zawaliłeś stary;/ Po pierwsze nie rób wady z tego, że jesteś młody.. Masz czekać do 30 lat, żebyś mógł podrywać laski??? Ogarnij się i zacznij działać. Mogłeś np. powiedzieć, że może robić za Twoją mamusie i przynosić Ci śniadania do łóżka i prać po Tobie skarpetki.. Mogłeś tyle rzeczy powiedzieć... Straciłeś jedną szansę lecz nie marnuj kolejnych.. Niech utracona szansa będzie dla Ciebie motywacją. Przecież ona może Cię po prostu testowała...

Ale życzę Ci powodzenia.. Trzymaj się.

Portret użytkownika Ar

Ja nie mam nic do ludzi

Ja nie mam nic do ludzi noszących dres. Dresiarz to stan umysłu Wink

Co do pewności siebie itd. to ją jak najbardziej mam. To nie jest problem i nie wyżalam się w tym tekście. Po prostu opisuję większość lasek, którym się oczka świecą na myśl o wyżelowanym piesku, który będzie jej ciągle coś kupował ; ) Ten dostawca to jeden z przykładów. Często jak jestem na mieście z nimi to się zachwycają tego typu gościami, którzy tylko obok nich przeszli.Thx za opinię. Pozdrawiam!

Portret użytkownika Guest

Ja nie mam szans u

Ja nie mam szans u nastolatek? ;)  O Ty!!! Smile

Portret użytkownika młodyA

podoba mi się ten wpis

podoba mi się ten wpis Smile
również mam 17 więc pozdro
Starsi użytkownicy mówią, że nie ma znaczenia ile masz lat i możesz mieć naprawdę starszą kobietę lecz ja... jak do tej pory spotykam się z 17/18/19 i też jestm bardzo zadowolony. Niech żyje liceum : )

Świetny artykuł ;]

Świetny artykuł ;]

Portret użytkownika Ar

Dziękuję wszystkim za

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mam nadzieję, że moje przyszłe wpisy też spotkają się z pozytywną reakcją oraz, że spotka mnie jak najwięcej konstruktywnej krytyki, jak ta w wykonaniu użytkownika Lukaszb17.

BTW. Guest - owszem : D

Portret użytkownika Fan

Kobiety są kobietami, czyli

Kobiety są kobietami, czyli materialistami, lub innymi istotami.



Dlaczego próbujecie wszystkie włożyć do jednego worka?

Każdy człowiek jest inny, może wydawać się podobny, ale jak się bliżej przyjrzeć to jest taki sam! I kobiety również, chociaż na większość działają te same schematy, negi itp.

Ale pisze się o intuicji, spontaniczności... "Miej jaja by mówić to co chcesz"- główne hasło tej strony. Więc chyba wymyślanie przeróżnych tekstów, jak poderwać 'dupę' jest błaha i płytka. Co ma spontaniczność jak się nauczysz mówić w określonym momencie dane wyrażenie? No chuja się do tego ma. W końcu się pogubić można co do którego targetu się mówiło (przynajmniej ja tak mam).

Dlatego teraz apeluje, żyjcie normalnym życiem, bo kurwa to jest GRA (polecam: Neil Strauss-gra). Gra jest uwodzenie (wszystkie sekwencje, zachowania, pierdolonie o szopenie), ale do życia to ma się nijak. Pewne cechy są potrzebne, ale nie można się tak angażować. Wchodzę na stronę i pełno nastolatków czyta te 'moondre rady' i się tym tak jara, że stają się robotami myśląc tylko o jednym....

Apeluje: Ogarnijcie się.

Portret użytkownika Ar

A mógłbyś nawiązać do tekstu?

A mógłbyś nawiązać do tekstu? Bo nie do końca widzę zbieżność z tym co napisałem. Oczywiście no offence, interesuje mnie tylko, do której części się odnosisz. Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam!

Portret użytkownika lukaszb17

Ależ, ja Cię nie

Ależ, ja Cię nie krytykowałem;] Pokazałem Ci inny pogląd na świat;D

Ja nie mam nic do ludzi noszących dres. Dresiarz to stan umysłu

No to się ciesze, że nie po wyglądzie oceniasz ludzi. Niestety z tekstu wynikało inaczej.

Po prostu opisuję większość lasek, którym się oczka świecą na myśl o
wyżelowanym piesku, który będzie jej ciągle coś kupował ; )


Dziewczyny po prostu chcą mieć chłopaka, a że taki tylko do nich zarywa, a przy okazji kupuje im fajne rzeczy to czemu nie;] A gdy spotkają chłopaka, który przewróci ich świat do góry nogami (bez skojarzeń typu 69;D) to o tym pierwszym szybko zapomną;] Takie jest moje zdanie..

Powodzenia stary;]

Chciałbym zwrócić, ze te

Chciałbym zwrócić, ze te wszystkie dresy, pakujące na siłowni, mające zgolone włosy, którym z twarzy można wyczytać śmierć to tak naprawdę ludzie zakompleksieni, dostosowujący się do otoczenia w jakim przebywają, szukają akceptacji. Mogli mieć ciężkie dzieciństwo ( o czym psychologicznie świadczy zgolona głowa) lub byli zbytnio rozpieszczeni i robią wszystko, by zaimponować. Sam ich nie znoszę bo dla mnie to banda dupków, ale jeśli sami chcą się poprawić to należy im pomóc Wink
PS: Tylko tej zgolonej głowy nie bierzcie tak dosłownie ;pp

Ty też możesz mieć kompleks z

Ty też możesz mieć kompleks z dzieciństwa chociażby taki że tacy najprawdopodobniej Cię męczyli, czyż nie ? Wink

Portret użytkownika Krecik

Pieprzenie o dresiarzach

Pieprzenie o dresiarzach totalnie nie na miejscu ... Wyciągacie tutaj stereotypy, które bym wam obalił w 10 sekund, to tak jakbym napisał, że każdy fan rocka i metalu się nie myje, tapla w błocie i wali jabole, a każdy skejt robi mase innych rzeczy, które mógłbym poprzeć psychologicznym (naciąganym) tłumaczeniem!!

Artykuł całkiem w porządku ... dowaliłbym się do paru rzeczy ale nie mam czasu na dyskusję!! Co nie zmienia faktu, że fajnie mi się czytało Smile

Ejj.. Słucham metalu. Znam

Ejj.. Słucham metalu. Znam metali.. i faktycznie piją same jabole i tarzają się w błocie xD Także coś nie wyszło Wink Może nie tyle dresy co chuligani są pojebani. Ale skupmy się nad tematem przewodnim.

Portret użytkownika Krecik

A ja sam znam i metali i

A ja sam znam i metali i chuliganów! Skąd znam środowisko kibicowskie nie będę się rozwodził ale nie oceniam ludzi po wyglądzie ... jak ktoś nie siedzi w czymś takim to zawsze będzie miał skrajne odczucia! A bardzo się mylicie Smile

Czy te dupy od tych chuliganów (kibiców, kiboli) to takie tępe blachary, które tylko chcą walenia? Hehe ... tak jak laski od metali chcą taplać się w błocie i być posuwane ubrudzonymi kutasami, a laski raperów lubią jak im facet śpiewa i rymuje w czasie dupczonka Smile

Portret użytkownika Brad

Wpis dobry i faktycznie jest

Wpis dobry i faktycznie jest tak jak piszesz chociaż zdarzają się wyjątki od reguły.