Witam:) Jak myslicie czy warto podbic do panienki po raz 2?Czy to o 1 za dużo? Nie mówie naturalnie o powrocie do byłej.To była poprostu przygoda z panienką gdy byłem jeszcze nie wtajemniczony
w sekrety tej stronki.Poprostu nie dałem rady gierkom, testom itp. czyli lipa...Wygladało to tak, żena pierwszym spotkaniu jej zależało,bylo lizanko wszystko ok...a potem nie wytrzymalem presji:) i zabardzo sioe starałem(ogólnie zjebałem sprawe w skrócie) Nie mam juz miesiac kontaktu...jak myslicie?
moim zdaniem warto. W rame przyjaciela nie wpadles bo bylo lizanko. Teraz postepuj jak gracjan napisal to bedzie twoja. Jeszcze ci pewnie powie jak bardzo sie zmieniles itd. A wiec do dziela. Pozdrawiam i zycze powodzenia:)
Jeśli typeska jest naprawdę niezła to warto.
) otrząsnąłem się i zmieniłem strategie. Owszem zmiana ramy przyjaciela trwała długo, ale jednak poskutkowała. Zresztą tak jak kolega wyżej mówił raczej ramy przyjaciela nie ma. Więc masz jeszcze większe szanse na sukces ;].
Jak to ktoś tu napisał, że kobiety nastawienie do kogoś nawet jak było złe, można zmienić (czy jakoś tak). Ja także niegdyś młodym będąc zpieprzyłem na początku akcje z fajna typeska. Ale po 3 koszach(determinacji to mi nie brak było
Idź i ogarnij na czym stoisz. Jeśli dalej będzią z Tobą pogrywała to chyba po materiałach z tej stronki, będzięsz wiedział co masz robić. ;d
"Podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności odwaga" - Tukidydes
a moim zdaniem nie, co było to minęło, nie warto rozdrapywać starych ran bo sie może gangrena wdać
No to mamy 2:1, jestem rozdarty, z jednej strony to prawda z tą gangreną, a z drugiej strony sprawdziłbym się i zdobył doświadczenie..a z trzeciej strony chcę sobie i jej coś udowodnić, a z czwartej strony:D odzywaja sie we mnie resztki dawnej cioty i troche sie boje;p
Jesli jest naprawde fajna to ja bym na twoim miejscu probowal
próbuj ale już po noce z lekcjami i tekstami i jak będziesz wiedział co masz robić
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Lekcje i arty studiuje już jakieś 2 tyg.+ jakies tam próby na mieście.Tak,że jestem uzbrojony:) i gotów do "walki"
P.S kolega wyżej mówił, że jak fajna to działać...Mój problem z nią polegał na tym, że była za fajna.Teraz mam na nią wylane i to mi pomaga:)
"Teraz mam na nią wylane i to mi pomaga:)" czyli jak? Dalej Ci zależy, że starasz się mieć ja gdzieś i zapomnieć? I co to za fajna? Za fajna dla Ciebie?
Skoro jednak teraz z tego co mówisz masz w nią wylane i mówisz, że problemy to już czas przeszły, możesz działać i powinno być Ci łatwiej bez tej presji, ale czy to zrobisz czy nie to musisz SAM postanowić, czy babka jest tego warta, czy też nie.
"Podstawą szczęścia jest wolność, a podstawą wolności odwaga" - Tukidydes
Myslałem jeszcze nad taktyką gdzy bedę do niej dzwonił...plan 1-romawiac jakby nie było tej duzej przerwy i o tym nie wspominać, czy plan-2 który może Wy mi podpowiecie?
Co nie ma innyvh opcji czy jak???
Plan jest taki, że pokazujesz jej jak bardzo się zmieniłeś i, że męską łajzą już nie jesteś/nie zamierzasz być. To wystarczy, bo jeżeli jako ta łajza udało ci się doprowadzić do zbliżenia, to jako facet masz duże szanse na coś więcej. Nie spierdol tego