Witam. Chcę żebyście mi poradzili jak sobie radzić w sytuacji kiedy ona strzela focha:). Najcześciej jest tak, że sie pokłocimy o jakies bzdury ze az zal ona uwaza ze to oczywiscie jest moja wina(chociaz tak nie jest)Mowi ze nalezy mi sie kara za takie zachowanie. Obrazi się, nie pisze sms, jest oschła, niechce ze mną gadac czesto mowi ze...dobra to spotkamy sie za tydzien w takim razie... Ja staram sie to olewac i mam z tego niezły ubaw mowie jej ze zachowuje sie jak dzieciak, zeby przemyslała w sms swoje zachowanie ona to oczywiscie olewa i ma w dupie no bo przeciez krolewna ma rację. Zawsze jest tak ze nastepnego dnia dzwonie i mowie ze musimy się spotkac i pogadac i potem jest juz dobrze. Powiedzcie mi jak ja oduczyć tych fochów zeby troche pokory nabrała Jest problem bo ona jest bardzo silna chłodnik i olewanie, odwlekanie sprawy nic nie da bo ona moze miesiac sie nie odzywac i przez ten czas znajdzie sobie innego. Dlatego załatwiam takie sprawy szybko przez spotkanie. Nie mogę znaleść sposobu żeby ją ukarac za te fochy zeby zrozumiała co robi, a juz mnie wkurwiaja te fochy bo jest coraz wiecej i o pierdoły. dzieki za rady.Pozdrawiam.
No i oczywiście arty.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Najlepsza taktyka, to taktyka wroga. Jak ona zrobi cos zlego, to tez jebnij focha. Ale dluzszego, niech zobaczy jak to jest. Albo jak ona jebnie focha, zacznij podrywac inne panienki. Albo pogadaj, ze jezeli nie przestanie, to odejdziesz, gdy bd chciala sprawdzic, czy to zrobisz - poczekaj do nastepnego jej focha i odejdz. Mysle, ze to bd skuteczne.
probowałem sie fochowac na nia, ale to nic nie daje ona ma na to wyjebane i jeszcze wychodzi ze to ja jestem ten zły. Mowiłem juz tak, ze denerwuja mnie te fochy i jak tak dalej bedzie to odejdę. Ona na to to spoko, nie Ty to inny, trudno...jeszcze jednej opcji nie sprawdzałem z podrywaniem innych lasek...
"Ona na to to spoko, nie Ty to inny, trudno...jeszcze jednej opcji nie
sprawdzałem z podrywaniem innych lasek..."
Ja pierdole , poczytaj to coś co jest po mojej lewej stronie...Warto.
Jak by mi laska takie coś powiedziała , to autentycznie bym odpowiedział "To wypierdalaj"
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Całkowicie zgadzam się z E3
"...dobra to spotkamy sie za tydzien w takim razie..." - co robisz po takim tekście ?
W takim razie idziesz się zajebiście bawić. Najlepiej zeby wiedziała. A nie że cię szkoli głupia pizda.
Nie rozumiem chłopaki czemu jesteście tacy pizdusiowaci. Zadam Ci parę pytań:
Czy Twoja laska wybuduje za Ciebie dom ?
Czy kupi i będzie zarabiać na samochód ?
Czy wrazie wojny pójdzie za Ciebie na front ?
Czy potnie za Ciebie drewno na opał?
Czy zrobi elewację chałupy ?
Czy umie robić zaprawę murarską ?
Czy wie dlaczego muzyka rockowa jest taka głośna ?
Czy wie kiedy i za co można komuś przypierdolić na ulicy ?
Czy zna smak pracy fizyczej tak ciężkiej, że aż kości chrzęszczą ?
itd. itp.
I ty wybudujesz ten dom, kupisz zajebistą furę, itd. itp. a i tak potem przychodzisz i wejdziesz jej w dupę. Nauczcie się, że kobieta musi zasłużyć na Wasze względy, po to jesteście prawdziwymi mężczyznami, żeby dominować. A wy oddajecie wszystko za piękne oczy, które i tak przez to nie patrzą na was.
... wyglądasz, jak ciota z odkurzaczem w polu kukurydzy.
"Czy wie kiedy i za co można komuś przypierdolić na ulicy ?" hehe niektórzy tu mówili że za lekkiego nega przy openie można dostać od kobiety w morde
no comments
semper fidelis
no właśnie więc niech zapierdala
jak sie zmęczy to na fochy nie będzie miała siły.
... wyglądasz, jak ciota z odkurzaczem w polu kukurydzy.
Gen, szacunek. Klaniam się nisko , czapki z głów.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Kolego obudź się przecież miata Tobą na prawo i lewo, jakby jaką władze miała naiwna.... Sam na to popatrz o byle głupoty sie czepia ... udowodni jej ze masz jaja żeby odejść i niech zobaczy jak to jest... nie będzie miała kontroli nad Tobą... Zabaw sie z innymi i niech sama zobaczy jak jest w takiej sytuacji...
Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P
Macie racje panowie jestem troche zbyt NEEDY i to jest najgorsze nie trzymam ramy do konca potrafię być stanowczy ale chyba za krotko, nie umiem sie do konca postawić bo wiem ze ona bez wahania odejdzie...zaraz weekend ona wraca do domu a ja lecę w tango na laski:) dzieki za rady:)
no to co, ze odejdzie... tylko na chwile i zaraz wróci
Na tym polega twoj problem, kolego. Srasz w majty, bo ksiezniczka sie obrazi i ucieknie. Miotasz się na tej smyczy, czasem warkniesz, ale spotyka sie to jedynie z pobłażliwym uśmieszkiem twojej Pani.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest dokładnie tak jest jak napisałeś i ona to sprytnie wykorzystuje ustawia mnie jak jej się tylko podoba. Musze się ogarnąć, ona za bardzo jest swiadoma tego ze mi na niej zalezy...Dzięki panowie
olewaj to... focha się to olewaj innego wyjścia nie ma.