Jestem z dziewczyną ponad 3 miesiące. Ja 19 ona 17. Jest fajnie tyle, że nie ma seksu i w ogóle ona taka mało aktywna w sferze fizycznej a mi to się nie podoba. Jak do niej przychodzę to całowanie to maks.i to tak bardziej z mojej inicjatywy. Pierwszy raz jak było fajniej to jak byłem z nią w domu mojej ciotki która wyjechała i zostawiła psa którego pilnowała moja matka. Więc spałem z nią razem w pokoju, początkowo na oddzielnych łóżkach bo moja matka nie chciała żebyśmy spali na 1 i moja dziewczyna mówiła że by sobie nie wybaczyła jakby spała ze mną i moja matka by nas nakryła mimo zakazu ale potem ją namówiłem i wbiłem do niej. Było miło, zacząłem grać palcem, podobało jej się, no ale to wszystko gdyż wszystko było po cichu. Wtedy była dość aktywna, sama mnie zaczepiała, całowała. Druga akcja to jak 2-3 tyg temu miała wolną chatę na wieczór i mnie zaprosiła. Przyniosłem winko, nastrojowa muzyka. Zrobiło się miło ale miała okres, to była prawda akurat, nie St. Do tamtej pory nie zapytałem wprost o jej stosunek do seksu.No i wtedy leżymy i pytam właśnie a ona że jest zawsze otwarta na zbliżenie. Ja na to że w takim razie kiedy to zrobimy, a ona że przy najbliższej okazji. No i było kilka teoretycznych okazji, typu sami u niej ale tutaj zero akcji zarówno z jej strony jak i ode mnie ale już mówię dlaczego ode mnie. Więc mam pytanie, bo nie chcę żeby to tak wyglądało, że jak ja zacznę ją całować czy dążyć do czegoś to ona ok a jak nie to ona będzie siedzieć obok mnie w półciemnym pokoju w domu w którym jestesmy sami i wpatrywać się w ścianę albo gadać do mnie o szkole. Nie mówię że mi to przeszkadza, to zaczynanie bo mogę zaczynać tak jak wcześniej opisałem ale nie notorycznie. Wiem że do notoryczności jeszcze daleko ale chcę sie zapytać o radę zanim to się upowszechni, ta jej bierność i stanie się normalna.
rozumiem, ze na pewno jest dziewicą a Ty?
Może i wstyd się przyznać ale też tego nie robiłem. Dodam że w sferze związku jako takiego dobrze nam idzie.
tak myślałem, ze Ty tez nie ale to zaden wstyd
teraz masz dobra okazje zeby to zmienic
tylko absolutnie nie naciskaj jej z tym seksem...nie pytaj ciągle kiedy to zrobicie bo wtedy ona bedzie czula presje a co za tym idzie tez stres i wtedy lipa z Twojego bzykanka
absolutnie nie daj po sobie poznać ze chodzi Ci tylko o jedno...bo jak ona to zrozumie to jestes przegrany
to w koncu mloda dziewczyna wiec ma w głowie jeszcze siano...ale musisz byc cierpliwy
nie stanie sie. a petting uprawiacie?? przeciez dziewicy trzeba zrobic pare razy palcowke. wogole ogolnie od calowania poprzez pieszczoty do stosunku malymi kroczkami, jezeli jest sie w zwiazku. Nie gadaj jej o seksie, nie poruszaj tego tematu w sposob powazny. Najwyzej lekko sie nabijaj. Mow o seksie, ale nie w kontekscie TY I ONA. tylko np: "kolezanka mi mowila ze zaczela sie calowac z chlopakiem, zaczelo byc przyjemnie i wogole sie rozkrecac coraz bardziej byla podniecona, zaczeli sie kochac, najpierw powoli, w koncu jak ogarniala ja ta najwieksza rozkosz, ktorą czula na calym ciele... do pokoju wlazł jej stary, bo wrocili wczesniej z matka z imprezy hehehe". NLS
semper fidelis
Jak wyżej. + pokaż, że masz dystans w tej kwestii, temat seksu w formie żartu.
Jak już się całujecie, to ważny jest dotyk. Ręce mają pracować, a nie tylko gęba! Jeździj rękami po jej plecach, po zewnętrznej stronie ud. Boki, ramiona, brzuch. Odepnij stanik, ale nie ściągaj go od razu, tylko to co wcześniej. Całuj po szyi i dekolcie. Kiedy zdejmiesz już cyckonosz, to raczej nie powinno być już problemów.
O 'ost. oporze' pewnie już słyszałeś, choć z moich doświadczeń, to w większości go nie uświadczyłem.
powodzenia:)