Mam dylemat odnośnie zerwania z moją. spotykam się z nia od trzech tygodni. Był seks oralny, bo jest dziewica i powiedziała że nie chce jeszcze tracić dziewictwa. Mój problem polega na tym, że nie jestem w stanie wytrzymać dłużej z jedna kobieta, zdradzał bym ją i juz zaczyna mi się nudzić. Zastanawiam się co jej powiedzieć. Czy, że ja zdradzę bo nie potrafię byc w związku z jedna kobietą, czy coś innego. Proszę o rady.
tu nie doradzamy, jak być ch...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
a ja doradze jak nie byc. Powiedz jej prawde. Przeciez nie jest hujem, bo niechce jej zdradzac, tylko niewie jak z nia zerwac. Powiedz prawde ale jest tez niebezpieczenstwo - ona zacznie za Toba latac. Glupia sprawa, ale wszystko trzeba przezyc. Ja np mam spora empatie i ciezko mi sie zrywa jak widze jak cierpia dziewczynki. ale coz.
semper fidelis
Jeżeli powiesz jej że chcesz zerwać bo potrzebujesz seksu da Ci go:p Miałem tak 2 razy więc wiem co mówię. Jednej z nich zakomunikowałem to po tygodniu znajomości (jakichś 4 spotkaniach) nagle była gotowa, ale zachowałem się jak dżentelmen i powiedziałem że nie chce z litości:p
Powiedz jej po prostu że nie jest tą osobą której szukasz, albo po prostu lubisz być otoczony kobietami, a przy niej nie potrafisz.
Mówcie mi wiejski Cassanova
Właśnie chodzi mi o to, że nie chce jej ranić, mógłbym się z nią przespać i powiedzieć "wyp...". Jest dziewicą i podejrzewam, ze zajebiście bym ją zranił gdybym ja puknął a potem odszedł.
no to w czym problem? A skoro wiesz, ze taki jestes, to po co wchodzisz w związek?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
a to tez prawda
semper fidelis
Koleś? To powiedz jej prawdę że błędem było się wiązać bo możesz ją zranić, akurat według mnie zerwanie nie jest problemem, samo zerwanie. Potem może być gorzej, po jednej boli po drugiej nie i to wszystko. Ktoś kiedyś mądrze powiedział że "człowiek nie przestaje cierpieć, tylko przyzwyczaja się do bólu" zresztą tekst z demotów. Dlatego wniosek jest prosty chcesz zerwać, to zrób to i nie pierdol. Ona i tak będzie zraniona ale na pewno mniej niż gdybyś ją wykorzystał i zostawił.
Widziałeś kiedyś szczęśliwe rozstanie? Bo wydaje mi się że liczysz na taką metodę, a skąd wiesz że ona ucierpi, albo też o tym nie myśli (o rozstaniu).
Mówcie mi wiejski Cassanova