Spotkałem się raz z dziewczyną 3 dni przed jej wyjzdem za granice jak się okazało... Nie powiedziała mi o tym na spotkaniu!
Zadzwoniłem żeby sie spotkać drugi raz a tu kicha! Akurat dzisiaj wyjeżdża za granicę..na tydzień. Mówię ok baw się dobrze na wakacjach:) a ona że to nie wakację i że nie miała możliwości mi na spotkaniu o tym powiedzieć. Skoro sama nie chce powiedzieć po co jedzie tylko wali ogólnikami to ja nie kontynuuje tematu więc zakończyłem rozmowę...
Jutro mija tydzień jak jej nie ma więc pytanie:
- czy czekać aż ona się odezwie (skoro to ja ostatnio dzwoniłem)
- czy czekać ze 3 dni od terminu jej powrotu jak się sama nie odezwie wtedy zadzwonić
Zresztą pytanie co zgotować na to drugie spotkanie bo pomysła nie mam... i ciekawi mnie co ona robiła na tym wyjeździe...ale nie chce wyjść na needy który się dopytuje;>
Zadzwoń najszybciej po tygodniu od jej powrotu, jest tez szansa ze do tego czasu sama sie odezwie-ale na to bym specjalnie nie liczył. Absolutnie nie dopytuj sie gdzie była , co robiła i po co tam była, olej to...moze sama ci powie. Ale nie jest to dla ciebie istotne. Musisz pokazać ze przez ten czas kiedy ona była gdzies tam i moze sie dobrze bawiła, ty bawiłes sie jeszcze lepiej, mozesz nawet podac konkretne przyklady. Oczywiscie mogą byc zmyslone, ale pokaz ze nie myslales o niej, tylko korzystales z zycia.
Co przygotowac na ewentualne spotkanie? Nie wiem, sam musisz wymyslec, ale jakis spacer czy cos...byle nie kino itp.
to co wyzej. tydzien, bo ona mogla tam bezkitu byc u "ziomka"i fajne chwile przezyc, wiec tydzien zeby juz o nich zapomniala troche i zeszla na ziemie...
semper fidelis
Dobrze ze mowicie bo ja sam bym tygodnia nie czekal...;p no i pewnie wzialbym ja do kina a kino= zło;)
Poczekam moze sama jak wroci napisze chociaz smsa:P
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Nie dopuść żeby ci zależało odrazu na niej bo to zwykle wszystko rujnuje .
Daj na luz , spróbuj spotykać się z innymi a jak przyjedzie to jakimś czasie się dopiero odezwij.
Kino=zło no taka jest prawda w pierwszym etapie spotkan. Macie pogadac, poznac sie, a kino to troche ucieczka od wspolnej rozmowy i poznania się. To jest takie pojscie na łatwizne, ale nie zbudujesz pojsciem do kina niczego. Do kina mozecie isc wtedy kiedy zbudujecie cos co was bedzie przyciągało do siebie. Wiec na początku w miare ciche miejsca, gdzie mozna pogadac, potem mozesz pozwolic sobie na glosne imprezy i "bezrozmowne" kina.
Panowie! Dzisiaj ok 12 dostałem smsa z życzeniami i troską o bliską mi osobę która mocno choruje (opowiadziałem jej o tym na spotkaniu 1szym i ostatnim:P).
Po 5h odpisałem że dzieki i że sie martwie i jest generalnie ciężko.
Nie wiem czy nie spieprzyłem, może nie powienienem się odzywać? hmm no i jak się odezwała to może nie musze tygodnia czekać?:>
Poradzcie coś żeby wasz ziomal się nie sfrajerzyl:)
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
nie no jak ona sie odezwala to nie mozesz jej olewac. Moze lepszym sposobem byloby zamiast jej odpisywac sms, poprostu zadzwonic cos pogadac i zaproponowac spotkanie. Mysle ze nadal mozesz to zrobic...stosując sie do "regulaminu" proponowania terminów spotkań. To ze sie odezwala pokazala ze mysli o tobie i wydaje mi sie ze teraz ruch nalezy do ciebie, powinenes sie z nią umowic. Nie czekaj az ona ci to zaprponuje bo moze byc to wiecznośc ;D
Chwilowo leze chory w lozku ale jak za kilka dni wydobrzeje...
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Dostałem smsa że współczuje mi ale ona swieta spedza sama wiec nie jest u niej lepiej...
CO Panowie moge chyba zadzwonic zaraz?:> Pogadac tylko jak tematy dobrac?
Tyle że nie mam pewnosci ze wrocila ... wiec tez nie wiem czy odbierze:/
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
to czy wrocila czy nie...niech ci to jebie; pisze do ciebie to wykorzystaj to. Widze ze gra role jakiejs pokrzywdzonej przez los, albo chce cie pobudzic do działania albo gra w jakąs grę...tak czy siak troche dziwnie z jej strony to wygląda. Niech sie wypowiedzą bardziej doswiadczeni...
zadzwon umow sie.
semper fidelis
Zadzwonilem i sluchalem 10min jak jej zle, ze rodzina wyjechala zostawili ja jak smieli itp itd kurde ile tego musialem sie nasluchac masakra!!!!!!
Nadmienilem ze jak wyzdrowieje to sie umowimy a ona jakby nie slyszala tylko dalej mardzila .. gdzies tam po drodze mnie przeprosila ze tak marudzi ale nikt nie chcial jej wysluchac i taka oto rozmowa .. ciekawa:)
Coraz to silniejszy i bardziej leniwy;>
Jak powiedziałeś to taką odpowiedź dostałeś.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
hm no to trzeba bylo jej wysluchac troche i na koncu powiedziec ze jak sie spotkacie to porozmawiacie i ze postarasz sie jej pomoc czy costam.
semper fidelis