Witam, mam takie pytanie. Pytacie się swoich kobiet gdzie są, z kim, co robią itp? Moja z reguły mnie informuje "Dobra, ja spadam, pa". Trochę to irytujące, automatycznie pytam się gdzie, a nie wiem czy nie lepsze byłoby machnięcie na to ręką, czy to po prostu nie kolejna manipulacja "Jest o mnie ciekawy/zazdrosny czy nie jest...". Jak sądzicie?
Gierka, sprawdza Twoją pewność siebie.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Czyli co, darować pytania gdzie jest, i nie pisać nic dopóki nie wróci do domu / napisze, że już jest?
Dzięki za pomoc chłopaki, temat do zamknięcia.
ludzie myla troche pojecia... to forum wydaje mi sie jest o uwodzeniu a nie o seksuologii czy tam psychologii zwiazku... a jak z nia jestes i mowi ci "ok pa" to jest spuszczona ze smyczy i glupi uwodziciel napewno ja lize a ty nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy:D