Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przez neta czy na żywo...

Jak już pisałem wcześniej napływ weny mnie ogarnął więc fajka w usta i jedziemy dalej Wink Hmm postawione w temacie pytanie ma wielu zwolenników po jednej jak i po drugiej stronie i liczę na to że w komentarzach uzyskam od Was ciekawe odpowiedzi no więc zobaczymy. Ja osobiście jestem zwolennikiem kontaktu na żywo dla tego że jest on zwyczajnie przyjemniejszy wolę uśmiechać się do ładnej buźki niż do monitora itp A teraz przedstawię wam  pewną moją historię

Pewna baardzo zła dla mnie sobota po bardzo ostrym piątku zdycham w łóżku z laptopem na kolanach i butelką dużej coli obok z nudów przeglądam co się da w internecie i nagle dostaje maila z pewnego portali randkowego no i okazało się że nawet mam tam konto o jakież było moje zdziwienie z ciekawości aż odwiedziłem tę stronę no i jak to ja wale ostry rekonesans i masz Ci los trafiła się ofiara na początku myślałem że to jakiś fake patrze taka sztuka tu coś mi tu nie gra ale chyba 20 zdjęć ładna niesamowicie od 1-10 dobre 8,5 a u mnie o 9 bardzo ciężko 10 ma tylko aktorka z tajemnic smalvile czy jak to się tam nazywa no i akurat była on line no więc do dzieła wypaliłem że nie jestem stałym bywalcem tego typu portali ale że chciał bym ją poznać a tu nagle jeb nie utrzymuje kontaktu z osobami które nie mają uzupełnionych informacji o sobie Myślę sobie Osz Ty .... no i jakaś cięta riposta jedna druga trzecia wiadomość w końcu poległem no i w końcu uzupełniłem te pieprzone informację baaa nawet zdjęcie dodałem po kilku wiadomościach doszliśmy do wniosku że wygodniej jednak będzie na gg a skoro mam uzupełniony profil to może mi je łaskawie podac haha no i się zaczęło pisaliśmy dość dużo co do mnie w ogóle nie jest podobne no i tak pisaliśmy chyba ze 3 dni pod rząd oczywiście nr telefonu miałem zaraz po numerze gg bo chciałem usłyszeć jej głos bla bla bla i dowiedziałem sie ze jutro musi na chwile wpaść do biura a ja akurat miałem sprawę w rynku do załatwienia No więc dzwonie i pytam jak w biurze a ona akurat wychodzi więc zaproponowałem ustawkę na kawę pod dominikańską a że ona była w pobliżu po 15 min już się spotkaliśmy Panowie w jaki ja się szok wpieprzyłem to kino była w chuk ładniejsza niż na tych fotkach Z kawy nic nie wyszło bo miałem coś nie tak na koncie w banku że teoretycznie miałem pieniądze na koncie a jak przychodziło do płacenia kartą to nie ma środków jaki nerw mnie ogarnął za 5 min ona ma tu być a ja 8 zł w kieszeni Stare zastanawiałem się czy aby nie zadzwonić i tego nie odwołać ale myślę a co tam coś się wykombinuje miałem puścić jakąś bajkę ale tak mnie laska oczarowała że nie miałem sumienia więc z uśmiechem na ustach opowiedziałem jej o przygodzie z brakiem środków na koncie nie przeszkadzało jej to i tak spacerowaliśmy koło godziny po tej galerii ale obowiązki wzywały odprowadziłem ją do tramwaju i każdy poszedł w swoją stronę a ja z wielkim uśmiechem nawet. W głowie chodziły mi dziwne myśli kurde czemu ja wcześniej tego nie spróbowałem szukałem porządnej dziewczyny w pubach klubach itp a tymczasem one siedzą przed monitorami a to dopiero wałek i zaczęło się na ostro ona lojalnie mi powiedziała że z kimś tam się spotyka ale jeszcze nie jest to związek i to chyba słabe coś bo ona nic nie czuje i takie tam codziennie pisaliśmy na gg do baaardzo późnych godzin dowiedziałem się miedzy innymi ojej upodobaniach sexualnych o tym że ma przyjaciela z plastiku na baterie i jeszcze kilka innych pikantnych szczegółów i Przyznaje się szczerze i bez bicia zacząłem się w tą znajomość ostro wkręcać wiedziałem że jest doradcą finansowym że spotyka się z wieloma ludźmi ma dużo kolegów ale po co robisz jakiś szum gdyby ona wiedziała ile ja mam koleżanek to by ze mną nawet rozmowy nie zaczęła heh no i któregoś dnia mieliśmy sie ustawić znowu ale okazało się że ja będę miał dłużej ćwiczenia i odwołaliśmy ale obiecałem że zadzwonię po szkolę ale jakoś tak wyleciało mi z głowy dzwonie wieczorem a ona że czekała cały dzień i teraz to ona już w tramwaju i jedzie do domu w rodzinnym mieście mało ważne w jakim hehe ja w pełnej rozsypce w domu w dresie a ona 30 min do odjazdu powiedziałem że za 10 min bede na pkp nie zdążyłem sie rozłączyć a już byłem przebrany no i w 4 min byłem na przystanku a tu jak na złość mpk ma mnie w dupie myślę sobie nie dam rady spóźnię się jak chuk ! no to mam przechlapane dziwnym cudem jednak zdążyłem wbiegam na te śmierdzące pkp w międzyczasie dostałem od niej sms  że 1 peron no i biednemu to zawsze wiatr w oczy ja z drugiej strony na dworzec wszedłem no to biegniemy dalej wpadam na schody zdyszany jak koń po westernie Wbiegam widzę jej biały płaszczyk ona się odwróciła patrzy na mnie i wielkie oczy wielkie jak 5 zł i wali mi tekstem co ty tu robisz ja zmieszany nie wiem o co chodzi mówie jak co przecież czekałaś sraty traty A ta że pomyliła Michałów Panowie w życiu się tak nie zdziwiłem zarąbałem takiego karpia że gdyby był grudzień to by mnie zaraz do jakiegoś straganowego basenu wrzucili  ale zachowałem pozory poczekałem na ten jej pier... ciopąg i poszedłem ze spuszczoną głową całą drogę do domy myślałem o tym czułem się jak jakaś sciera cały następny dzień chodziłem jak struty czekałem aż się pojawi na gg ale się nie pojawiła  kolejny ranek ja dalej przybity jak pies i nagle jeb Ola co tam czemu sie nie odzywasz ja cisza o co chodzi masz jakiegoś focha no więc powiedziałem co mi na sercu leży nie szczędziłem przy tym kurw i chujów  co ona subtelnie skwitowała że to jakiś pojebany foch z mojej strony i że jak mi przejdzie żebym się odezwał ja po prostu mega wkurzony laska która wycieła mi taki numer bedzie mi taki piłki walić nie dość że nie raczyła sobie nawet zapisać sucz mojego numeru tel to teraz nawet nie przeprosi ooo nie ja jej pokażę i nie odzywam sie kilka dni mija tydzień wpadam na gg a tu Ola myśle sobie aha pałka Ci zmiękła cwaniaku Laughing out loud Czytam i nie wierze czytał raz drugi trzeci i szok a tu wiadomość "Cześć mam takie pytanie czy planujesz się w końcu do mnie odezwać i czy skończysz z tym fochem bo robię porządki na liście i nie wiem co zrobić z Tobą"  zacząłem paplać coś jak jakiś niedobity pies że sumienie by mi nie pozwoliło że to ona musi to naprawić a ta zlewka że ona nie czuje sie niczemu winna i życzy mi powodzenia.....

I tak skończyła się moja przygoda z dziewczynami z internetu hehe a jak tam u Was?

Odpowiedzi

nawet do tego momentu nie

nawet do tego momentu nie doszedłem Laughing out loud

net to tylko do przeglądania podrywaj.org jest przydatny Smile

Znajomość przez neta? Kiedyś

Znajomość przez neta? Kiedyś się nacięłem, bo laska sobie pisała ot tak, dla zabawy, pozniej pokazujac rozmowy na gg swoim koleżankom. Już mnie to nie kręci Laughing out loud Zawsze jak pisze na gg o tematach "poważniejszych", że tak powiem, to wyskakuję z propozycją rozmowy tel./spotkania (częściej to 2.)
Ostatnio net to służy mi tylko do naszej-klasy i podrywaj.org Wink

Portret użytkownika amanecer

Zanim poznasz laskę na żywo,

Zanim poznasz laskę na żywo, dzięki "rozmowie" przez Internet otrzymujesz kopalnie wiedzy na jej temat..... należy tylko wyciagać odpowiednie wnioski.

"....Dowiedziałem się miedzy innymi ojej upodobaniach sexualnych o tym że ma
przyjaciela z plastiku na baterie i jeszcze kilka innych pikantnych
szczegółów..."

Po tym już powinienes zorientowac się, jaka jest......albo wymagajaca ninfomanka albo zdesperowana "dewotka":).

Portret użytkownika KRZEMEK

taaaa wiadomo przez neta. za

taaaa wiadomo przez neta. za monitorem gruba baba albo gorzej - chłop - a wysyła zdjęcia megan fox. Dziekuje

Mi się już ogólnie wydaje że

Mi się już ogólnie wydaje że czasy tekstów "hey poklikash"  mamy dawno za sobą i jakieś głupie akcje w stylu spocony grubas wysyłający zdjecia jakiś modeli to już też przeżytek mi chodziło o takie bardziej normalne akcje Wink

Portret użytkownika Yeats

a tak mi się wydawało, że

a tak mi się wydawało, że "akcja" dzieje się we Wrocławiu Wink

Związki przez net nie są niemożliwe ale zawsze istnieje szansa, że jeśli poznała Ciebie przez net to w każdym momencie może poznać sobie innego. Byłem w związku zapoczątkowanym w sieci i szczerze mówiąc nie lubię "neciar", można gdzieś razem wyskoczyć, można przeżyć razem kilka nocnych przygód ale materiału na trwały związek w sieci się nie znajdzie.

Akcja się dzieje jak

Akcja się dzieje jak najbardziej we wrooo ja studiuję dziennie we wro a ona zaocznie i pracuję ale mi nie chodzi już o jakaś tam wielką miłość bo w taką nie wierzę już baaardzo bardzo dawno mam w  dupie etykę mam w dupie zasady liczy się tylko tu i teraz hehe

Kiedyś się w to bawiłem i też

Kiedyś się w to bawiłem i też mam podobne zdanie co Yeats, że bardzo ciężko znaleźć materiał na trwały związek.

Stricte co do czatu: trzeba się przebić przez mnóstwo brzydkich i przeciętnych by znaleźć te choć w miarę ładne. Zdjęcia mogą być tymi sprzed 2 lat, a dziewczyna obecnie waży 10 kg więcej. Mistrzyniami są poszukiwaczki idealnego ujęcia, z którego wyglądają normalnie. Owszem poznałem parę ładnych i sympatycznych dziewczyn, ale jakim kosztem czasu.
Hehe wiedziałem, że Under w TNU coś o czatach wspominał, zajrzałem i znalazłem zdanie: "Na czacie jednak czasami także trafisz na perłę w kupie gówna."

Portret użytkownika Perseusz

Siemka leniwiec masz

Siemka leniwiec masz racje...na czacie jednak czasami także trafisz na perłę w kupie gówna" kumpel mi mowi kup sobie kamerke wejdz na czat i poznawaj suki.. ale to tylko strata czasu trzeba odbić się od kompa i działaj bo pisanie czy czatowanie upośledza organizm czyli ze nie na spotkaniu tracisz to wszystko co wypracowałeś do tej pory pewne ruchy zostaja zahamowane a zawsze je można polepszyć...

Portret użytkownika lego

A ja znalazłem dziewczynę na

A ja znalazłem dziewczynę na Fotce. W ciągu 3 lat przeglądnąłem 20000+ profili. Pisałem do 5000, 1000 odpowiedziało. Spotkałem 12. No i ta dwunasta spełnia wszelkie kryteria.

Przyznaję jednak, że gdybym teraz się decydował na szukanie dziewczyny to szedłbym w teren na miasto. Poszłoby szybciej i bardziej bym się przy tym rozwinął towarzysko, umysłowo i psychofizycznie.