witam,
opiszę jaka sytuacja mi się przydarzyła ostatnio z pewną dziewczyną.
Ponad miesiąc już spotykamy się, jednak bardzo rzadko, bo w sumie raz na tydzień a czasem i jeszcze rzadziej. I najważniejszą kwestią naszych spotkań jest całowanie się, które ma zawsze miejsce na każdym spotkaniu, a oprócz tego bardzo miło spędza się z nią czas. Ona mi powiedziała, że nie umie się zaangażować w tej chwili bardziej, ja na to odparłem jej, że też nie angażuje się zbytnio i tak w rzeczy samej jest, po prostu lubię z nią spędzać czas, więc nasza znajomość sam nie wiem jaki ma charakter, ale na pewno jest to coś pomiędzy przyjaźnią, a czymś więcej, ja sam tego nie umiem określić, ale obojgu nam się na tą chwilę podoba ta sytuacja. I ktoregoś dnia jak ją odprowadzałem pod sam dom, to powiedziała mi taki tekst : Że jestem jedyna osobą z którą się całuje i że każdy ma swoje potrzeby i ponadto dodała, że chętnia by mnie zaprosiła do domu, ale teraz są jej siostry w mieszkaniu, więc dlatego nie doszło do tego kroku.
Proszę o jak najwięcej opinii wnoszących coś do tematu.
I teraz moje pytanie, czy uważacie, że taka znajomość ma duże szansę, aby się mogła przerodzić w coś większego??
"ponadto dodała, że chętnia by mnie zaprosiła do domu, ale teraz są jej
siostry w mieszkaniu, więc dlatego nie doszło do tego kroku."- jedna z moich zasad..
"najważniejszą kwestią naszych spotkań jest całowanie się, które ma zawsze miejsce na każdym spotkaniu, a oprócz tego bardzo miło spędza się z nią czas" - buah, bbuahaha, hahahahahadsjfdahahahahafds...
facet to świnia
W życiu mężczyzny liczą się tylko trzy rzeczy:
Matka, pasja i wypłata.
Nie, ona lubi się całować i ty jesteś jej pieskiem
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
fan nie jestem jej pieskiem, ja tez to lubię i mi odpowiada też ta sytuacja , a lubi się to co robi i na to na co ma się ochotę...
może to był st??mogłes przynajmniej sprobowac odbijc
na następnym spotkaniu zapros do siebie!!
nie lubi sie angazowac? nawiaz cos do jej bylych ze jest lb byla zraniona ale nie powinna sie tym przejmowac i isc dalej w zycie.... bo zycie nie jest slane rozami... i costam tam jej nawijaj bla bla bla..

tak jak twierdzi Fan... mysle ze ma racje.. zaspokajasz jej potrzeby
Pamiętaj... bądź tak cwany i pewny siebie jak mój AVATAR
nie no cygan zle mowisz, odrazu po takim txt jej sie lampka zapali ze jemu zalezy i probuje jej to wkrecic jakimis bocznymi drogami. nic niech na ten temat nie gada, niech sie lize i ja stuknie, bo do tego blisko. Moim zdaniem ona juz chce z nim byc tylko jeszcze instaluja sie dane z podswiadomosci, i jeszcze trojan jest zamontowany przez kumpele i cosmo o ktorym pisalem w moim arcie
semper fidelis
ja bym w takim ukladzie pozostal chwile przynajmniej wyszlifowal bym moja prace jezykiem
"cale zycie w niewiedzy,jeden moment...olsnienie"
dlaczego wy nie czytacie najpierw strony tylko walicie z byle bzdura na forum. masz tu caly art o tym
http://www.podrywaj.org/moda_na_wolnosc
i tak, moze cos z tego byc ale przejdzie to w sposob naturalny, nigdy nie wymuszaj deklaracji "bycia razem".
semper fidelis
ostatnio sytuacja się trochę zmieniła niestety na gorsze chyba.. otóż jak chciałem ją całować to odwróciła głowę w bok i powiedziała, że takie sytuacje z całowaniem mogą być sporadyczne, ale nie tak, że na każdym spotkaniu, czy to oznacza, że już jestem na straconej pozycji? czy może wręcz przeciwnie?
naprawdę teraz wg mnie nie wygląda to za dobrze, i na pożegnaniu powiedziała mi jeszcze ciekawą rzecz, że ma nadzieję, ze nie odbieram jej negatywnie.. wiec moje pytanie, uważacie, że ona mnie cały czas bada, obserwuje moje reakcje, czy mi zależy, wg mnie nie jest to łatwa sytuacja w tej chwili, bo mimo czytania tych wszystkich artykułów sam nie wiem co powinienem zrobić, aby było coś między nami więcej niż przyjaźń, wiem, że nie ma nic na siłę, ale dziewczyna jest bardzo atrakcyjna w moich oczach pod względem charakteru jak i urody, chciałbym spróbować z nią coś stworzyć, ale ona chyba nie chce niestety, traktuje mnie tylko jako kolegę.. czy po prostu porozmawiać z nią na poważnie na ten temat, czy nic nie mówić o tym, bo to nic nie da i tak ona zrobi swoje? a może po prostu więcej zacząc jej okazywać za pomocą gestów i wyrażać to wszystko częściej co bym chciał, aby było między nami??
może szuka kochanka ?
probowac zawsze możesz, zobaczysz z jakim skutkiem, rozmowa to tez nie głupia sprawa, ale jesli nie jest pewna tego co powie w 100% to bedzie problem
Mężczyzna uczyni wszystko dla kobiety, którą niegdyś kochał, nigdy jednak nie zakocha się w niej powtórnie.
— Oscar Wilde
już od 5 dni wcale się do niej nie odzywam, ona do mnie też nic, zero kontaktu..chciałbym bardzo, żeby to ona sie odezwała do mnie pierwsza, ale przyznam , że trochę ciężko mi jest już, aż tyle dni bez żadnego kontaktu z nią, brakuje mi rozmowy z nią i spotkań..także zastanawiam się co teraz,
proszę o pomoc was, co robić mam dalej?
chyba najlepiej byłoby się z nią spotkać i porozmawiać o tym wszystkim... czy może myślicie, że dalej mam czekać, aż to ona się odezwie do mnie pierwsza, bo myślę, że jak aż tyle dni się do mnie nie odzywa to może ma mnie w dupie... albo może czeka czy to ja jednak napiszę czy zadzwonię. czy jednak moze odezwać się jako pierwszy?
??? CZLOOOWIEKU, 5 dni to "az tyle dni???" Wez, to facet ma byc silniejszy psychicznie od kobiety, a nie na odrot chlopie. Do mnie sie odzywaly czasem po miesiacu, dwoch!! Ja nawet nie bardzo czasem kojarzylem juz kto to do mnie pisze, bo mialem juz inne targety
wez ogarnij faze, wyrywaj inne dupencje PRZESTAN O NIEJ MYSLEC.
semper fidelis