"JAK DLA MNIE TO KONIEC NASZEJ WSPÓŁPRACY" tak ostatnio napisała mi dziewczyna w sms. Sytuacja wygladała nastepujaco byłem z nia u jeej starszej siostry na imprezie rodzinnej i jak to impreza sie troche % przelało - pozniej kiedy mielismy klasc sie spac przed polozeniem juz wynikla sprzeczka gdyz zaczela zarzucac mi ze jaki to ja jestem ze pilem a ze ja pijany to swoje musiałem odp i poszło to co mi sie w niej nie podoba w zachowaniu tak szczerze powiedziane.
Poranek dnia nastepnego mało co odzywamy sie do siebie widac, ze ma focha ja sie nic nie prosze nie przepraszam... Wrocilismy do niej do domu dalej atmosfera nabuczenia , ogarnela sie i poszła do pracy wychodząc do pracy rzekla z przekąsem "miłego dnia- narazie" po wyjsciu z domu i jakis 20 min dochodzi do mnie sms z trescia jaka była na początku. ( Ciekawe dlaczeggo w oczy mi tego nie powiedziala kiedy w pokoju lezala na lozku to twarz zaslaniala poduszka a wstajac widzialem splywajaca lze po poliku...)
Po otrzymaniu tej wiadomosci nie odzywalem sie nie odpisywalem nie pojechałem do niej do pracy by wyjasniac , prosic i sie ponizac uznałem to za słuszne. Po pracy tzn po 12h otrzymuje od niej wiadomosc sms "WIDZE, ZE MOJA DECYZJA NIE ZROBIŁA NA TOBIE WRAŻENIA , NO CÓŻ BYWA I TAK... " oczywiscie odp na tego sms.
Jak widzicie te sytuacje gierka, definitywny koniec czy moze sytuacja do odratowania? I jak dalej postepować ? ( dodam, ze ma troszke moich rzeczy u siebie)
A możesz napisać co się wydarzyło podczas tej imprezy? Mogłeś powiedzieć parę zdań które mogły ją obrazić. Zachowywałeś się fair?
Choose your future!!! Choose Life!!!
Podczas imprezy było bardzo dobrze i wesoło kiedy odjechali goscie ja wstalem od stolu i wtedy mnie % trafil hehe na siedzacego nic wenie nie wchodzilo
A jej glownie chodzilo o to ze pilem sie po roku zwiazku dowiedzialem dopiero, ze ma jazdy na punkcie jak facet pije ale sama porozmawiac o tym nigdy nie chciala, ze jej sie to nie podoba itp. A powiedzialem np. ze jak jezdzi na studia to sie odpierdziela w mini i robi sie na bostwo pomimo tego ze wczesn iej mowila mi ze jak zimno to nie ubiera wiec do mnie tak nie przyjezdzala odsztafirowana.
Damiano
szczera rozmowa z wyjaśnieniem, powiedz jej że jak chcesz się z nią spotkac i porozmawiac szczerze jak dorośli tylko bez błagania, przepraszania, obiecywania itp
Jeśli się dojebała o to żeś wypił ale nic nie odjebałeś strasznego to szczera rozmowa da radę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No w sumie racja ale najbardziej ten tekst mnie wkurza "koniec wspolpracy" nie wiem co ona przez to rozumie bo dla mnie wspolpraca nie rowna sie zwiazkowi....
KOKOSKOP no napisalem, o spotkaniu i o rozmowie a ona na to odp cyt: ,, Tylko ciekawe ile te twoje przeprosiny beda warte...Zdarzalo ci sie juz przepraszac"
I w tym momencie nie odpisuje jej bo mam tzw "czarna dziure" i nie wiem co odp.
Damiano
Przecież Ty nie masz za co jej przepraszać...
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
jestes gotowy ją stracić? Bo jesli nie, to co chwila bedziesz mial podobne jazdy. Dasz rade?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Tak mam swiadomosci koniec ale sie nie przejmuje zbytnio... Nie odzywam sie do niej tzn nie odpisalem jej na ostatniego esa i teraz jak nigdy przez ponad rok bycia wspolnie pomylila adresata wiadomosci zamiast do kogos innego ( przypuszczam jej siostry) wysłała do mnie.... Czy to moze byc symptom, ze chce nawiązać kontakt i nie był to przypadek a celowa "pomyłka"
Damiano
Na pewno to nie była pomyłka. Jak widać zaczyna pękać, jak napisałeś, szuka kontaktu. Daj jej jeszcze trochę czasu a potem obróć sytuacje na swoją korzyść, tzn. że ona nie ma prawa mieć o to do Ciebie pretensji bo jest to zasadniczo normalne a nie powiedziała wcześniej że tego nie lubi, zachowała się nie właściwie w stosunku do Ciebie obrażając się i powinna Cie za to przeprosić. Coś w tym stylu przynajmniej.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Tez mam takie wrazenie, ze peka... Odpisałem jej ze pomylila sie przy wysylaniu wiadomosci dotczacej tam kupna pewnej rzeczy dla 2 letniego stworka napisalem, ze przypuszczam do kogo mialo byc to adresowane i Milego dnia i nic wiecej.
Damiano
W odniesieniu do ostatniego posta: Nie pytalem sie co slychac , jak humor i co robi czy dobrze postapilem ?
Generalnie musze przyzac, ze odpisuje na esy w sumie tak mysle, ze gdyby miala na dobre skonczyc to by nawet nie pisała to takie moje myslenie ale nie wiem czy dobre.
Damiano
Tak dobrze zrobiłeś nie pytając się co u niej, ona ma odnieść wrażenie że Cie to średnio interesuje i postarać Cię tym zainteresować. Jeżeli ona do Ciebie piszę to luz, coś tam odpisuj ale nie odrazu i raczej tak zdawkowo. Wkońcu zmiękknie do tego stopnia że zaproponuje spotkanie a wtedy wygarnij jej co o tym wszystkim myślisz. Jak dobrze to rozegrasz to ona zacznie Ciebie przepraszać.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Odnosnie tego ze srednio interesuje to juz mi napisala ''Widze , ze moja decyzja nie zrobila na Tobie wrazenia" A i tak dodam, ze ma jeszcze pare rzeczy moich jak np radio w swoim samochodzie, polke itp i tak sie zastanawiam czy przyjedzie oddac i odjedzie w zapomnienie
Damiano
Uwierz mi że nawet jeżeli odda Ci te rzeczy to w końcu będzie chciała się spotkać, tym bardziej że chodzi o taką pierdołe. Pytanie tylko czy do tego czasu Ty jeszcze będziesz w ogóle miał ochotę na to spotkanie
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Tak szczerze mowiac do niej i tak czy siak musze jechac bo wzialem telewizor by zrobic wiec obiecalem i mam zawiesc ale nie do niej tylko do jej ojca i tak zastanawiam sie co bedzie jak wjade tam.... A najlepiej jej brat podsumowal sytuacje tego nie powiedziałem " Słuchaj to ze nie bedziesz z nia nie oznacza ze nie mozesz przyjezdzac, zawsze jestes tu mile widziany" w sumie fajnie cos takiego slyszec
Damiano
Jej rodzina wie z jakiego powodu wynikła cała sytuacja?
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Nie wiem czy wie z jakiego powodu mysle, ze zna tylko decyzje ze chciala skonczyc i nic wiecej
Damiano
No to jak im byś jeszcze ładnie przedstawił sytuacje jak zostałeś pokrzywdzony to będziesz miał jej rodzinke za sobą
Tylko nie żal się im.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
"JAK DLA MNIE TO KONIEC NASZEJ WSPÓŁPRACY"
Bała się napisać, że to koniec związku. Moim zdaniem to jeszcze coś z tego może być. O ile chcesz być z kobietą, która robi ci jazdę, że pijesz %. Jak od czasu do czasu lubisz się napić, co uchodzi za rzecz normalną wśród normalnych ludzi, to po co masz to zmieniać? Dla niej? A takiego wała!
No kazdy lubi ale moze przystopowac i powiedziec , ze juz sie nie chce. Niby sytuacja sie wyklarowała troche pusci syg jak ja napisze to odpisze ale tak pobierznie narazie wyglada na to i sprawia wrazenie, ze jeszcze wkurwe ma..... moge nie pisac nie odzywac sie ale nie wiem czy to dobrze na relacje wpłynie bo (pozniej bedzie ze mogles napisac odezwac sie) Wiec to ze dalej niby ma "wkurwe" na mnie robione jest celowo by wymoc na mnie proszenie sie a prosic to mozna na wesele na impreze kogos a nie w laske wedlug mnie. I tak teraz mysle jak to zagrac....
Damiano
sluchaj - zajebiscie postepujesz od poczatku nie odpisujac i tak dalej ale nie rozumiem tego czemu sie wahasz?? Czemu poderzewasz ze to moze byc koniec?? To nie jest koniec, jak mowisz to test i proba wymuszenia przeprosin! Te pomylki smsowe itd to wogole dobitnie wymowne sa. Prosta sprawa - porozmawiaj z nia - nie przepraszaj - powiedz, ze nie uwazasz bys zrobil cos zlego, ze alkochol jest dla ludzi a przeciez alkocholikiem nie jestes! powiedz, ze jezeli jest to dla niej problem to co zaszlo to w takim razie to naprawde jest koniec. Jezeli ona nie postara sie zrozumiec - nie mozesz z nia byc. Zrozumienie to podstawa, a to co ona robi to manipulacja. powiesz to pewny siebie i ona zmieknie. jestem pewien. a Twoje bedzie na wierzchu
semper fidelis
zrob to tak, jakbys to Ty teraz zrywal. "Jezeli tak stawiasz sprawe, to bardzo mi przykro, bo wiesz co do Ciebie czuje, ale bede musial to zakonczyc, bo zrozumienie to dla mnie jedna z podstaw zwiazku. Ty nie starasz sie mnie zrozumiec". Musisz takie cos powiedziec w 4 oczy. Jezeli jest twarda i nie bedzie Cie zatrzymywala, w co watpie, to nie odzywaj sie jakis czas (ale bez pomylek smsowych i wogole
. Zrob taka sama manipulacje co ona, tylko ze doskonala, bezbledna
semper fidelis