Opowieść z czasów kiedy byłem frajerem...
Był to początek studiów. Dziewczyn jak na lekarstwo - uczelnia techniczna. Na początku studiów kobietami wolałem sie nieinteresować ale moją uwage przyciągneła pewna dziewczyna z innej grupy z którą miałem wspólne wykłady ale oddzielnie ćwiczenia. Ubierała się nieco innaczej niż wcześniej pozanane mi dziewczyny ale bardzo ładnie, była taka cicha spokojna przyjaźniła się ze swoją głównie z jedną koleżanką. Już na samym początku semestru na jednym z wykładów odbyło się coś co nazywamy walką wzrokową. Patrzyła się w moim kierunku odwrócona do kolegi z tyłu i zobaczyła być może że jestem zakłopotany tym że się na mnie patrzy. Chwile później zrobiła mi test spojrzeniem - pierwszy spuściłem wzrok -zachowałem się jak najgorsza ciota. Nie wiedząc że po tej porażce stoje już na przegranej pozycji - nie czytałem podrywaj.org -postanowiłem dalej próbować.Oprócz tego w tamtym czasie byłem nieco nieśmiały i moja mowa ciała pozostawiała wiele do życzenia. Dziewczyny najczęściej oceniają po pierwszym wrażeniu nawet jeśli z kolesiem nie gadały czy jest mężczyzną czy frajerem i uznała mnie wtedy zapewne za frajera poniekąd słusznie. W tym czasie już miałem wiele nie miłych doświadzczeń z kobietami i wiedziałem że jak będe w swojej głowie kreował nią na księżniczke nic mi z tego nie wyjdzie.Wiedziałem też że nie mam co za nią latać prosić o spotkanie bo to jescze pogorszy sytuacje i poniży mnie. Postanowiłem najpierw wkręcić się w jej towarzystwo żeby się z nią zapoznać - dziś bym to nazwał indirect. W parę dni po porażce spojrzeniowej podjołem pierwsze próby znalezienia przyjaciół z jej grona towarzyskiego. Mimo że mi się udało to zrobić ona o dziwo przestała utrzymywać kontakt z ludźmi z którymi się kumplowałem a szczególnie ich unikała kiedy ja z nimi byłem. I próbowałem dalej. W końcu się wkurzyłem bo miałem wrażenie że mnie unika. Posłuchałem się rady kolegi żebym poprostu podszedł i zagadał - dziś to nazwał bym direct. Ale zauważyłem że też jest kłopot otóż kiedy np. pewnego razu mijaliśmy się przy wejściu do jednego z budynków ona jak mnie zobaczyła zmieniła nieco kierunek żeby mnie ominąć i błyskawicznie założyła kaptur chyba po to żebym jej nie poznał i nie podszedł. I takie dziwne zachowanie widziałem wielokrotnie. Poza tym zawsze była w asyście koleżanki co utrudniało mi zadanie. Ale w końcu upolowałem.. i spotkałem się z jej strony z tak suczym zachowaniem jak nigdy dotąd. Podeszłem jak stały obok sali powiedziałem cześć i spytałem o to jak im się podobają niedawno rozpoczęte studia. Target nic nie powiedział tylko spojrzał się na mnie spod byka jakbym jej matke zabił, a jej koleżanka odczepnym chłodnym głosem powiedziała że muszą iść i nie mają czasu. Próbowałem później dwa razy z pewnym odstępem czasu jescze zagadać do nich ale było równie źle i co gorsza target zawsze zachowywał się podobnie jak za pierwszym razem. Dałem sobie natychmiast spokój i zrozumiałem że nic z tego nie wyjdzie i samemu zaczełem ich unikać. Nieco później trafiłem na podrywaj.org i zroumiałem co jest źle. Zrozumiałem że bez pracy nad samym sobą - pewnością siebie lepiej zająć się polityką niż dziewczynami. Porażka moja była tak wielka że postanowiły pochwalić się przed koleżankami i nawet kolegami całą sytuacją jak to one frajerów gonią i szybko wiele osób dowiedziało się o tym. A mają mnie za frajera dalej. Ostatnio zaczeła się jednak na mnie patrzyć, starać się przebywać w pobliżu mnie itd. Chce żebym zaczął pieskować - dalej ma mnie za łajze a nie męzczyzne. Dlatego początkujący powinni szczególnie o mowie ciała i pewności siebie i swojej wewnętrnej postawie żeby coś takiego jak mi się nie przydarzyło.
Pozdrawiam
Odpowiedzi
poprawiłem
pt., 2010-03-19 19:38 — Kamil22poprawiłem
Jeśli ona wróciła po pieska
pt., 2010-03-19 19:50 — YeatsJeśli ona wróciła po pieska możesz się na niej okrutnie zemścić sprawiając, że zacznie postrzegać Cię jako MĘŻCZYZNĘ a wtedy odda się w Twoje ręce. Skoro doświadczyłeś upokorzenia wiesz dobrze jak smakuje i nie może być już gorzej, może być tylko lepiej. Co Ci to daje? Ogromną przewagę, możesz z frajera wykreować się na kogoś społecznie wartościowego, możesz dowolnie wyrażać swoje zdanie bo czy komuś i tak na nim teraz zależy? Szacunek pojawia się w momencie kiedy o niego nie dbasz, jeśli nie zależy Ci na tym co inni pomyślą wtedy zaczynają Cię szanować bo masz własne zdanie. Jeśli usilnie będziesz walczyć o akceptację wtedy ją stracisz, dlatego właśnie według mnei jesteś w idealnym położeniu do zbudowania od nowa swojego lepszego "ja".
Poczytaj literaturę o pewności siebie i podrywaniu, przeczytaj artykuły i wykorzystaj okazję do zmian!
heh, mamy bardzo podobne
pt., 2010-03-19 20:03 — glinx11heh, mamy bardzo podobne przezycia
tez podbijalem do najzajebitszej laski na roku i no coz... mam powody, by przypuszczac, ze mnie nienawidzi. cokolwiek powiem (albo chociaz nie powiem) ona od razu obraca przeciwko mnie i ciezko z nia nawet dyskutowac. a jednak tez jest jakos dziwnym trafem zawsze niedaleko, ale raczej watpie, zeby w innym celu niz po prostu kolejny raz se pouzywac.

napisz mi swoje gg na priva, jak chcesz, bo mysle, ze mielibysmy pare wspolnych spraw do omowienia
pozdro!
No właśnie na moim blogu
wt., 2010-03-23 08:15 — Sakuś20No właśnie na moim blogu opisałem jakim kluczem sukcesu jest inner game.

Rzeczywiście popełniłeś wiele błędów, ale pamiętaj! INNE TEŻ MAJĄ ;D
I nie załamuj się, a porażki traktuj jako zdobyte doświadczenie, bądź optymistą
POZDRO