powiedziałem mojej kobiecie, że nie podoba mi się to że nie widzieliśmy się dwa tyg. a tłumaczyła się że nie ma czasu itd.(rozumiem to, ale spotkać się raz na 1-2 h to chyba nie problem a poza tym nie było to pierwszy raz) a spotykała się z koleżankami. Powiedziałem, że jak nie będzie miała dla mnie czasu i że koleżanki są ważniejsze to będę musiał od niej odejść, bo nie mam zamiaru być w takim związku i powiedziałem też, że możemy być szcześliwi jak uszanujemy siebie i nasze zasady odnośnie szczerości szacunku i zaufania. Ona powiedziała dokładnie jak to Admin opisał "to odejdź" ja zagrałem tak samo jak było opisane w poradniku po lewej, powiedziałem jej, że mi przykro ze tak myśli i się nie odzywałem.
(Dodam, że było nam bardzo dobrze na początku. Spotykaliśmy się często itd. Było bardzo miło i angażowaliśmy się w to bardzo.)
Po miesiącu do mnie napisała i stwierdziła, że zrozumiała, że tak nie powinno być i że myślała o mnie cały czas. Poprosiła o spotkanie, spotkaliśmy się. wszystko było ok. byłem chłodny. wiele razy się chciała do mnie zbliżyć, był taki moment kiedy dotknęliśmy się ustami a w zasadzie ona dotknęła mnie i chyba czekała aż ją pocałuję. nie zrobiłem tego. widziała ten chłód z mojej strony i po pewnym czasie się popłakała. ja powiedziałem jej na ucho cichym pewnym głosem, żeby nigdy, ale to nigdy nie płakała przez faceta... przytuliłem ją. Potem rozmawialiśmy o tym jak miało by to wyglądać itd. ona powiedziała mi, że chce żeby to jakoś grało i zależy jej na tym wszystkim. powiedziałem ok. Pod koniec spotkania jakoś tak wyszło, że się pocałowaliśmy. Nie wiem czy dobrze zrobiłem dając się całować i całując ją. (nie było to tylko po jej stronie tzn. ja też całowałem a nie, że byłem tylko całowany..)
Następnego dnia cisza z mojej strony. Dostałem sms od niej o godzinie 11~~ dodam, że byłem w tym momencie na zakopiance bo jechałem do zakopanego na tydzień. Napisała mi, że ten wieczór dużo dla niej znaczył itd. że zrobiłem jej papkę z mózgu... i ma nadzieję, że się spotkamy po naszych powrotach a mianowicie ona leciała do Liverpoolu na tydzień... wymieniłem pare smsów, że nie chce o tym myśleć bo mam mało czasu na to i muszę być skupiony na czym innym.
przez ten okres naszego wyjazdu (ja w zakopanym, ona liverpool) była cisza... prawie... napisałem jej sms... że chciałbym do niej zadzwonić i żeby puściła mi bolca jak będzie miała czas. odpisała po 3 dniach kiedy już była w Polsce a dokładniej w pociągu do Warszawy. Bo lądowała w Krakowie. Napisała mi, że nie pisała ani się nie odzywała bo sms i rozmowy drogie. Napisałem jej, że spoko itd. rozumiem... wymieniliśmy kilka sms. skończyłem tę wymianę ponieważ byłem zajęty. oczywiście wszystko bez jakichś uprzedzeń rozmowa ciepła.
znowu 3 dni brak kontaktu...
po 3 dniach ciszy stwierdziłem, że skoro ona już się uniżyła kolej na mój krok. Czyli zaproponowałem spotkanie dzwoniąc do niej. Ona powiedziała, że da mi znać czy będzie mogła bo ma wizytę u lekarza. Odpisała mi po jakimś czasie, że przeprasza bardzo, ale nie może bo mama jej powiedziała że babcia jest w szpitalu i tak głupio jest jej nie iść do niej, ale ma nadzieję że bedę miał czas w pt albo w sobotę. No to ja idąc za ciosem następnego dnia (w sobotę) znów dzwonię czy nie miała by chwili się spotkać. Ona mi mówi, że za chwile do mnie oddzwoni bo musi się skontaktować z koleżanką. zadzwoniła do mnie i mówi, że jej koleżanka przyjechała z daleka i chce się z nią spotkać, ale powiedziała, że możemy wyjść na godzinę tak szybko w między czasie. Ja się na to nie zgodziłem ponieważ planowałem coś lepszego na to spotkanie a godzina by mi nie starczyła. pożegnaliśmy się itd.
Następnego dnia, mówiąc sobie do trzech razy sztuka dzwonię, żeby wyjść z nią do kina. odbiera zakatarzonym głosem.. Mówi że znowu przeprasza, ale się źle czuje a musi być jutro na nogach i nie da rady nigdzie wyjść bo ją coś rozkłada. Faktycznie po glosie poznałem, że jest z nią coś nie tak (przeziębienie). Mówię do niej to zadzwoń do mnie jutro to pogadamy. a ona mówi, żebym to ja zadzwonił bo ona nie będzie miała głowy jutro bo ma ciężki dzień. Ja po prostu powiedziałem, żeby pozdrowiła rodzinę i rozmowę skończyliśmy. Następnego dnia nie zadzwoniłem bo nie miałem czasu w sensie miałem wypad ze znajomymi i nie zadzwoniłem. dodam jeszcze, że po telefonie w niedzielę umówiliśmy się wstępnie na sobotę bez podania dokładnych szczegółów. Pytanie brzmi ? jak mam się teraz zachować ? czekać na jej ruch ? czy
nie za dużo razy próbowałem się z nią umówić ? czy dobrze zrobiłem nie dzwoniąc. czy to ja mam wyjść z inicjatywą spotkania ? czy czekać aż sama się odezwie ?
PS: Te pytania nie dają mi spokoju. Co wy byście zrobili i czy dobrze rozegrałem...
Pozdrawiam
A nie za dużo już tych odwołań z jej strony, co chwila jakaś tragedia i brak czasu. Nawet nie chce do Ciebie sama zadzwonić... jak dla mnie coś w tym wszystkim nie gra i ja już bym się zastanowił nad rozstaniem.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Na wstępie jak sam dobrze zauważyleś idąc za radami z tej strony, rozegrałeś sprawy po swojemu i namieszałeś swojej pani w głowie tak, że to ona poczuła że Cię traci, więc zaczeła się bardziej starać. Potem pod wpływem jej manipulacji odwróciła sytuację na swoją korzyść i teraz jesteś w punkcie wyjścia czyli ona na powrót robi to samo co wcześniej, bo widzi, ze znowu zaczołeś się starać i jeszcze łyknołeś haczyk kiedy rzuciła Ci tekstem, ja się starałam teraz kolej na Ciebie. Zrobiłeś dokładnie to co ona Ci kazała a to ogromny błąd. Który jak sam zauwazyłeś w kontaktach z nią wykorzystała i to niemiłosiernie. Co zrobić?!...pod żadnym pozorem masz przestać wydzwaniac czy pisać smsy, ją zacznie zżerać ciekawość i w końcu sama zadzwoni czy napisze. Wtedy nie odbieraj a po godzinie wyślij jej smsa. Stało się cos złego i nie mogę o tym mówić przez telefon. Mam kłopoty. Nie dzwoń do mnie. a potem wyłączasz komórkę. Uczucie się bierze z myślenia o kimś, po takim tekście będziesz jej siedział w głowie dniami i nocami...i tak przytrzymaj swoją panią przez tydzień, będzie napierać smsami, bo myślenie o Tobie i o tym co jej napisałeś nie będzie dawało jej spokoju. Ty jednak masz być twardy i nic jej nie pisać. Potem kiedy po tym czasie, znowu napisze...to jej odpisujesz wszystko już ok, nie martw się. Na bank zaproponuje Ci spotkanie i będzie drążyć temat. Na spotkaniu jej powiedz, że nie chcesz o tym rozmawiać a potem zmień temat. I Rób tak jak masz w radach po lewej. Bo jak się do nich nie dostosujesz to znowu, będzie chciała przejąc kontrolę, tak jak teraz jej się udało a wtedy jesteś na świetnej drodze, żeby to Ciebie kopneła. Tylko wtedy już tak naprawdę.
Ps. kobiety to świetne aktorki i jak Ci wciska przez telefon, że jest chora to możesz być pewny, że udaje tym bardziej, że odmówiła Ci już któryś raz z kolei. Z tą różnicą, że powód zawsze był inny.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
"będzie napierać smsami, bo myślenie o Tobie i o tym co jej napisałeś
nie będzie dawało jej spokoju. Ty jednak masz być twardy i nic jej nie
pisać. Potem kiedy po tym czasie, znowu napisze."
a gdybyśmy się przypadkowo spotkali gdzieś na mieście czy coś ? to co w takich wypadkach ?
wtedy poprostu z nia pogadaj, jak znajomy co slychac blabla, ale nie dlugo, bez wczut i umizgow. Spojrz w pewnym momencie na zegarek, i powiedz, ze sie spieszysz gdziestam na spotkanie. Jezeli zapyta sie gdzie lub z kim, nie odp tylko powiedz: jak chcesz, to sie odezwij, spotkamy sie i pogadamy. Pa!" i czekasz na tel ktory bedzie wkrotce.
semper fidelis
Dzięki panowie... będę informował na bieżąco jak się sytuacja rozwija...
dodam jeszcze, że wypowiedzi w tej kwestii są jeszcze mile widziane.
Teraz to Ty mój drogi masz urzywać własnej mózgownicy, zostałeś, że tak to okreslę lekko naprowadzony. I nikt ze strony myśleć za Ciebie nie będzie. Przeczytaj wszystko co napisał Gracjan w artykułach czy też w lekcjach i będziesz wiedział co robić. Bo widzę, że robisz się leniwy chcąc dostać odpowiedź na tacy, a tak nie ma. Jesteś duży i myśleć jak mężczyzna samodzielnie też potrafisz. Więc jak na dorosłego człowieka przystało od teraz wszystko leży w Twoich i rękach i w jej majtkach;) Czytaj, ucz się i działaj.
Powodzenia
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Dzwoniłeś codziennie przez trzy dni ? Może, źle rozumiem ale od 8 nie było mnie w domu i jestem wykończony. Dla mnie to bardzo needy. Powinieneś odczekać z kilka dni po pierwszym telefonie. Niech zatęskni.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
zdałem już sobie z tego sprawę... teraz pozostaje mi tylko czekać na jej ruch a w zasadzie czekać nie będę tylko zajmę się dobrą zabawą.... czasu w każdym bądź razie tracić nie będę...
Napisała do mnie na gg. "Hej, sorry ze na gadu, ale nie mam jak inaczej... bo zgubiłam telefon... "
Dodam, że wcześniej ustaliliśmy, że na gg nie będziemy się kontaktować z racji tego, że jestem na nim rzadko... Opis mam ciągle ten sam i akurat byłem na niewidoku. odpisze coś w stylu "wszedłem na chwile... stało się coś zlego i mam klopoty... to nie jest sprawa na gg... Sorry ale musze isc... " dodam, że planuje to napisać jak już jej nie będzie... i zobaczymy jaka będzie jej reakcja.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Napisz jej to daj znać jak już go będziesz miała. Na gg wchodzić już nie będe. Pa
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
"i chcialam Ci powiedziec. z ogromna przykroscia, ze nie moge sie z Toba widziec w ta sobote.
nie wiem, czy gg to odpowiednie miejsce, zebym Ci mowila o co chodzi..." po godzinie jeszcze to dopisała...
Fragment z lekcji Gracjana: pasuje jak ulał do tego co Ci napisała
1. Kobieta mówi ci że chciała by się z tobą częściej spotykać, że chciała by ci widzieć codziennie, jednak sama nie proponuje nigdy spotkania. A gdy Ty proponujesz ona mówi że jest zajęta i nie może.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Przeczytaj dokładnie tą lekcję, bo ta kobieta kiedy pokazałeś, że umiesz być stanowczy na początku teraz sprawdza czy przypadkiem nie udajesz.
Jeden błąd z Twojej strony i kop w dupe z gwarancją odlotu
http://www.podrywaj.org/lekcja_5_na_co_mo%C5%BCesz_si%C4%99_nabra%C4%87
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Czytam to już któryś raz... myślę jak to dobrze rozegrać...
Najlepsze jest to, że ja w sobotę też nie mogę... a wyszło tak, że obróciła to że nibym ja zabiegam o to spotkanie... muszę to jakoś odbić...
I napisz dokładnie tak i w tej samej kolejności bez żadnych udziwnień...i czekaj na efekt:)
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
"A do końca tego tygodnia nie znajde czasu na spotkanie z Tobą " - to tak jakbym jej coś wytykał...
Nie lepiej ? "A przyszły tydzien to kompletnie zawalony... brak czasu.. no ale bedziesz go miała wiecej dla siebie. Pa"
Już sobie utrudniasz, skup się na tym tygodniu. W przyszłym napiszesz jej tak jak sam to ułożyłeś:)
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
obawiam sie ze to nie autobus sie spoznia ale po rogach walic cie zaczyna - jak to ktos to ladnie tu ujal na stronie.
za duzo dociekasz, za duzo analizujesz.
zostaw to i czekaj...
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
No dobra spoko... ja to chętnie zostawię... tylko po prostu chciałbym to jakoś odbić i tyle... żeby piłka była po jej stronie.... a ja spokojnie w tym czasie sie zajmę własnym życiem...
"naawet na miescie nie znajdziesz na sek?;>
bede za jakies pol godziny, moze chwila na gg?;> bo mi glupio, naprawde przepraszam za to, ze nie mozemy sie jakos dogadac "
Takie coś mi odpisała... a ja nic nie odpisałem już na to bo pod koniec wiadomości tej zamiast "pa" ze muszę lecieć bo tylko na chwile wpadłem...
a ona mi to napisała 30 min po mojej wiadomości...
Kobiety...bardzo dobrze że napisałes jej że nie masz czasu i prawdobodobnie będziesz zajęty - efekt mamy odrazu , otórz Twoja dupcia prubuje sprawdzić Cie teraz - czy naprawdę idziesz na inne spotkanie czy to był tylko wymysł dla zamydlenia jej oczu. Masz dwa wyjścia kolego...albo będziesz frajerem który będzie się jarał bo jego Pani wyznaczyła mu spotkanie albo...bedziesz FACETEM...jak pójdziesz - nie czytaj dalej.Jeśli to czytasz znaczy że chcesz być facetem więc teraz masz dwa wyjścia - albo ją olejesz nie spotkasz sie wogóle i zrobisz chłodnik na parę dni albo opcja druga która nie ukrywam zrobi w jej oczach z Ciebie faceta , będzie to troszke bardziej skomplikowane ale zadziała - odpisz że ok - chcesz sie spotkać, znajdziesz chwilkę - kiedy już sie spotkacie ma to trwać 5 minut !!! Nie wal fochów i nie udawaj biednego obrażonego chłopca - idż i gadaj na luzie tak jakby była to Twoja koleżanka , po 5 minutach nie dając jej dojść do słowa (i to ważne nie daj jej sie tłumaczyć i przysięgać jak to wszystko się zmieni bo laska WALI CIE W ROGI I TO JEST PEWNE a że nie chce stracić PIESKA który w razie W będzie ją dalej zapraszać do kina ) utnij rozmowę , powiedz że musisz już iść bo czas Cię nagli - obróć się i idź - napewno spyta gdzie, co , jak - powiedz - mówiłem Ci że jestem umówiony i baju baj idź i nie obracaj sie za siebie !!!! (W tym momencie w jej mózgu bedzie ogień - otóż myślała że znowu Piesek przybiegł do Pani - niestety Ty zachowasz sie jak facet i idziesz się dobrze bawić) co następnie ?? odwilż
Napewno Twoja laseczka szybko zmięknie i zacznie mydlić oczka jak ona Cie kocha etc. i teraz masz dwa wyjścia albo jej wybaczysz i będziesz frajerem albo poczekasz aż sie bedzie CHCIALA ZESRAĆ żeby Cie mieć
Co do powyższego zadaj sobie jedno ale to jedno zasadnicze , zajebiście ważne pytanie CZY ONA JEST TEGO WARTA??
Napisała mi, że chce się jakoś usprawiedliwić dlaczego się nie może w tą sobotę spotkać i dlaczego się tak ostatnio mijamy... chce się spotkać zeby mnie zobaczyć... czy coś takiego... i nic jej nie odpisałem... (monolog z jej strony cały czas na gg a ja na niewidoku udaje ze mnie nie ma... )
jest wyżej co zrobić masz !!! - jestes niewidoczny bo własnie bardzo dobrze sie bawisz BEZ NIEJ !!!! POJDZIESZ NA spotkanie ale nie dasz JEJ DOJSC DO SLOWA bo PRZEGRASZ!!!! ok napisze Ci jak to bedzie
Dasz sie wytlumaczyc - wrocicie bedziecie szczesliwi - 2,3 tygodnie max
nie dasz sie wytlumaczyc - dasz jej odczuc ze Cie traci, ZE ZYJESZ BEZ NIEJ !!! wtedy WYGRASZ - bedziesz facetem ktory ma zasady i byle cizia nie bedzie ich naginac nie mowiac juz o lamaniu. pozdro
Napisała mi na gg że ma problemy rodzinne... coś nie tak z babcią... i siedzi u niej w szpitalu cały czas....
to napisz że jej że okey że rozumiesz i dalej się nie odzywaj, bo albo ma na serio albo coś kręci, a tematu nie ma co drążyc
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wiem wiem... tak napisałem... i siedzę cicho nie tracąc czasu oczywiście ... : )
problemy z babcia, samolot , telefon laska ewidentnie wali cie w huja - milcz i stosuj sie do mojej rady a bedzie ok
Charlie - znasz się na rzeczy... Laska teraz zaczyna się do mnie dobijać... dzwoniła do mnie 4 razy a miałem wyłączony telefon... do tego jeszcze sms doszedł... i sama proponuje spotkania... oczywiście nie mam zamiaru odpisywać a niech sobie myśli... Nie odpisze narazie ponieważ się dobrze bawię i jestem zajęty... : )