Witam Panowie. Mam mały problem i chciałbym abyście mi udzielili kilku wskazówek. Otóż tytuł tematu wyjaśnia wiele- jesteśmy w klubie, czy dyskotece przykładowo z kumplem, jesteśmy wolni, szukamy dziewczyn, chcemy potańczyć, zagadać, ewentualnie napić sie drina później z nią no i jak się uda to potem wiadomo co mam na myśli, lub też może być taka sytuacja że dostajemy nr tel jej po dłużej rozmowie i rozwija sie z tego całkiem sympatyczna znajomość. Problem w tym że to ładnie wygląda na papierze a w rzeczywistości jest jak dla mnie dość trudne i zazwyczaj pechowe
. Z moich obserwacji parkietu wygląda to tak : zajęte laski które tańczą ze swoimi chłopakami, bardzo wyzywające kociaki ale przeważnie zajęte przez niezłego koksa który stoi kawałek dalej i żłopie browar z kolegą a jego dziewczynka sobie tańczy sama i jak ktoś sie zbliży jest nieciekawie, trzecia taka grupa u której były by jakieś szanse to wolne dziewczyny które przychodzą z koleżankami. No to podpowiedzcie mi teraz co zrobić żeby podrywać i uwodzić fajne dziewczyny w takich miejscach? Jak to robicie? Naprawdę kiepsko mi to coś wychodzi. Liczę panowie na pomocne wskazówki. Aaa jeszcze jedno- wiele dziewczyn wybiera się czasem samotnie na imprezę ( bo koleżanki mają inne plany, albo niema z kim pójść czy coś). A co sądzicie jak facet poszedł by sam? Z takich samych powodów- bo akurat tak się złożyło że kumple mają inne plany
Ja zawsze chodzę sam.
Poszukaj dziewczyn mężatek, jak przyszły do klubu to na bank chcą się zabawić lub choć pogadać z facetem.
Ogólnie klubu to cienki temat na jednorazowe wyciągnięcie, bardziej można kogoś poznać i potem się umówić.
Poza tym możesz chodzić do knajp studenckich, tam nie ma koksów, choć i dziewczyny przeważnie słabszej jakości.
Tu polecam mój nowy wpis na blogu. A ten młody ma dobre otwarcia, kuma już o co chodzi. To sie chwali. Tylko to jest bardziej trening to co on opisal, bo ja juz sobie nie wyobrazam latac jak meserszmit po klubie do kazdej laski. Robie tak jak mam w czubie, i w rezultacie nie wychodze z żadna! Ale fakt, zabawa dobra
semper fidelis
o żesz kurwa nie ten temat spostowalem. ide spac.........
semper fidelis
lokanski - i jak już jesteś w klubie sam, to jak działasz? Wbijasz gdzieś na parkiet i próbujesz tam zagadywać dziewczyny, czy może stoisz koło baru z drinkiem i tam zagadujesz? A mężatki hmmmm troche ryzykownie
Nie ma pojęcia ryzyka ... nawet ten koksik nie raz jak mu do dupy podbijesz ma z tego radochę! Mi się jeszcze z tego jakaś dziwna akcja nie wykroiła, zawsze do gościa podchodze i mówię, żeby nie czuł urazy ale ma wporządku dziewczynę i godną zaufania ble ble ble ... ze 2 razy nawet mi się taka nawijka nawinęła, że siadłem z gościem i mi piwka stawiał hehe! Więc wyrzuć z głowy iluzje, że musisz najpierw przez 15 minut czaić czy dziewczyna ma faceta jak ci się spodobała ... Nawet jak ma to nie wygląda to tak źle jak na filmach - żadne stołki nie zaczną latać po lokalu z tego powodu!!
Najlepiej zacznij czytać dobrze co pisze po lewej, blogi i forum przeczesz! Aha i wybieraj dobre kluby a nie speluny, gdzie faktycznie nie raz takie koksiki przychodzą komuś wyjebac miche za żywoto!! W normalnym klubie nic ci nie grozi - uwierz! To są excusy żeby do laski nie podbić, bo taki koks może być jej kolegą, bratem kimkolwiek a ty już masz przed oczami scenę mordu!!
Kierunek przód przez całe życie!!
Krecik i Cogito oboje macie rację. Fakt, dużo też zależy od klubu ale wybieram sprawdzone, polecane i cieszące się co najmniej dobrą opinią kluby. Wprawdzie jestem tam dość rzadko, ale jeszcze nie widziałem żadnych przejawów wybitnego kozaczenia, bójek czy zaczepek. Cogito- wpisałem w wyszukiwarkę tak jak wspomniałeś i natrafiłem na wiele fajnych artykułów-dzięki. Aczkolwiek jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wskazówki, to chętnie poczytam i będę wdzięczny.