
Dla wszystkich fanów moich akcji z byłą: dziś tego nie będzie. To nie znaczy, że u mnie nic się nie dzieje, ale natrafiłem tutaj na kilka wpisów, których nie miałem ochoty czytać. Brzmiały one tak: nie lubię siebie, nie mam siły się zmienić. Ich autorzy szczerze mówili o swoich problemach. Postanowiłem więc podzielić się z wami kawałkami swojej przeszłości.
Na wstępie polecam przesłuchać trzy razy Łona - Fruzie wolą optymistów.
Jako punkt drugi słuchać 10 razy przed każdym wyjściem w teren (na wyższym stopniu zaawansowania można odkryć, że niekoniecznie to optymistów wolą, ale zostawmy to teraz).
Ten kawałek wyszedł w czasie, gdy coś zaczęło się zmieniać w moim życiu. W podstawówce nie byłem popularny. Miałem podobne problemy jak Ginx i Matpollac. W podstawówce byłem grubaskiem, mój ojciec 2 razy w mym życiu znalazł czas by zagrać ze mną w piłkę. Zostawić to - dziś w moim życiu nie odgrywa to znaczenia.
Przenieśmy się teraz w świat zabawek. Popatrzcie - tam stoi pajacyk. Widzicie go. Mięciutki cały ale w pionie trzymają ko sznureczki. Trzeba za nie pociągać i wtedy on tańczy i śpiewa, wywija sam nie wiem czy o tym wie. W tzw. młodzieńczym wieku nazywa się to presją rówieśnicza, w późniejszym wyścigiem szczurów, a na niższym poziomie zarabianiem na chleb. Ale spójrzcie obok, widzicie tam .. plastusia. Co go charakteryzuje - twarz ręce i nogi lepi sobie jak chce. Ale wie, że to co siedzi w nim jest głęboko. że trzon jego zasad jest niezmienny, twardy kręgosłup zbudowany na ambicjach, zasadach i celach. Rozumiecie? Nikogo nie namawiam, żeby nie był sobą. Ale szukajcie w sobie pozytywnych cech, z których zbudujecie swoją atrakcyjność.
Jak mi się udało budować swoją?
Po pierwsze wykorzystałem swoją największą zaletę, czyli inteligencję. Gdzieś na początku liceum przestaje ona być już balastem. :/
Po drugie, jeśli twoje towarzystwo ma o Tobie niskie mniemanie, to zmień je. Ja jeździłem na przykład na wakacje, gdzie nikt mnie nie znał. Zaczynałem tam z czystą kartą. Kumacie?
Po trzecie hartujcie odwagę. Nie namawiam nikogo żeby pływał w jeziorze po pół litra, ale zróbcie coś na co nigdy nie mieliście odwagi. Poczujcie się wolni od tego co was ogranicza. Tutaj polecem do przesłuchania Ten Typ Mes - Strach
Po czwarte: uświadomcie sobie - pewność siebie nie jest wrodzoną cechą charakteru, a twoją reakcją na samego siebie.
Między 5 a 9 wchodzą rady Gracjana.
I po dziesiąte pamiętaj, każdy dzień jest walką. Nie ma odpoczynku, ani w podrywie, ani w związku, ani po ślubie. Chyba, że idziemy w ilość, a olewamy jakość.
Odpowiedzi
ja też jestem optymistą,
czw., 2010-02-25 21:27 — abdul92ja też jestem optymistą, uważam, że trzeba korzystać z życia i nie przejmować się kłodami które układa nam pod nogi los
ehhh a liczyłem na dalszy
czw., 2010-02-25 21:39 — Mi88-21ehhh a liczyłem na dalszy wątek z Twoją ex bo mnie w tą opowieść wciągnąłeś. W każdym bądź razie świetnie napisane ;] niesiesz przekaz chłopie!
podoba mi się sposób w jaki
czw., 2010-02-25 21:44 — kamilll21mpodoba mi się sposób w jaki to napisałeś choć tego nie jest dużo ale pokazuje ogólny zarys twojej sylwetki jak dla mnie jesteś ok postępuj jak do tej pory a staniesz się naprawde zajebiście dobrym i wartościowym podrywaczem...
To o czym dziś pisałem teraz
czw., 2010-02-25 22:49 — manfredstoTo o czym dziś pisałem teraz miało miejsce 6 lat temu. Po swojej zmianie
wyrwałem najlepszą dupę na studiach. Jak wchodziła spóźniona na wykłady
to kolesie wątek tracili. A inteligentna jest kurwa nieziemsko, więc
mnie wykończy prawdopodobnie, ale chuj raz się żyje, jak można zejść od
wrażeń, po drodze osiwieć i wyłysieć to czemu umierać ze starości.
P.S. o eX: Dalsza część była wczoraj gorąca, dzisiaj ramująca, a jutro będziemy razem pili - świętowali i może gdzieś wyskoczymy, tylko ona nie chce trafić na obecnego boyfrenda. Zobaczę, co będzie jutro, tylko nie wiem jeszcze jak to rozegrać. Zobaczymy jakie będą testy, może postawi znów na zazdrość.
No żebym to ja takie problemy
czw., 2010-02-25 23:14 — Mi88-21No żebym to ja takie problemy miał a nie nuda taka... same sobie jakieś kawki wymyślają i to u mnie jeszcze phi
widzę same sukcesy
pt., 2010-02-26 08:17 — knokkelmann1widzę same sukcesy
Masz styl pisania, który do
sob., 2010-02-27 11:30 — Sebol2Masz styl pisania, który do mnie trafia. Jest zabawny, ironiczny. To lubię.