No więc spotkałem się parę razy z pewną dziewczyną. Nie ukrywam, że ma coś w sobie. Do tego jest na mnie 'konkretnie napalona', co da się wyczuć od razu. Jedyny problem jest taki, że dziewczyna pali papierosy. Na pierwszym spotkaniu doszło do sytuacji, że gdy byliśmy sami na polu, zaciągnęła się i chciała się całować. Wcześniej jasno jej powiedziałem, że nie paliłem i nigdy nie będę. Odwróciłem głowę. Próbowała jeszcze 2 razy po czym dała sobie spokój i skwitowała, że jeszcze nikt jej nie odmówił. Po jakiś dwóch godzinach już doszło do normalnych pocałunków, bez żadnych papierosów. 
Więc ona od początku wie, że nie przepadam za papierosami. Wczoraj jakoś nawet o tym rozmawialiśmy i sama powiedziała, że silną wolę ma, ale potrzebuje motywacji. Dziewczyna jest na prawdę super. Aż zacząłem się zastanawiać czy to ma sens. Może da się jakoś to dobrze rozegrać? Raz powiedziałem tylko, że za tym nie przepadam. Nie zwracam jej uwagi, ani nie 'czepiam się' jej , gdy pali. Dodam, że nie chcę na siłę nikogo zmieniać. Jakieś pomysły/rady? Wszystkie wypowiedzi mile widziane. 
nie wiem ale ja na 1 spotkaniu bym od niej wziął ta paczke fajek i powiedział że przy mnie ma nie palić a jak jej sie ze chce to zdala odemnie...
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
To jeszcze taki szczegół.. Spotkaliśmy się do tej pory 4 razy z czego 2 to były imprezy, a 2 to wypady ze wspólnymi znajomymi. Było jednak wiele chwil spędzonych na osobności, jednak na razie nie potrafie się w to jakoś bardziej zaangażować, bo wiem, że ciężko by mi było z tym jej paleniem.
Powiedz jej dobitnie, że nie podoba Ci się pomysł, żeby paliła w Twojej obecności. Jeśli to uszanuje, to znaczy że szanuje Ciebie, jeśli nie-to po co Ci ona?
panowie to chyba ja jestemtu tylko bezczelny... jedna panna jakieś takie pety no niech se pali ale ona później chciała mnie pocałować a ja nie lubie tego odp jej że wole popielniczke pocałować niż ją o efekcie mówić nie musze;Phahaha dobrze że mam takie jakieś szczeście i dupy które poznaje nie palą;D
lepiej zgzreszyć niż żałować że się nie zgrzeszylo...
Thats it.
Cóż.. też zawsze tak myślałem.. Ta mnie jednak zdążyła już sobą zainteresować zanim dowiedziałem się, że pali. To, że nie życzę sobie żeby przy mnie paliła rozwiąże problem tylko po części ..
ja ostatnio spotkałem dziewczynę kur.. HB 9/10 już miałem zagadywać a ona mi z papierosem wyjerzdża nawet do suk.. nie zgadałem mam swoje motto "te z papierosem są skażone" nic z taką girl bym nie zrobił nawt niewinne całowanie NIC! nie cierpie śmierdzieli!!
podobno te które palą, lubią się kochać
ustami?
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
Niech pali mietowe light, one mało śmierdzą ; )
Powiedz jasno, że nie lubisz dymu papierosa.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
Wtedy by paliła dupą tzn pośladkami żebyś nie wiedział że pali hehe
Motywacja to wyidealizowane gówno , moja była nie paliła, ja jarałem - ustaliliśmy kompromis , że nie palę przy niej i tyle.Ale i tak jej źle było...
Przykro mi to mówić ,ale nie zmusisz jej do rzucenia , nie ma sposobu na rozegranie tego , musi sama chcieć rzucić - a ty jedyne co możesz to trzymać za nią kciuki.
Pietro,a ja daję sobie rękę uciąć ,że gdybyś trafił na taki przypadek jak zaproponował Gen nasz mądry ,to pewnie byś przymknął oko.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Niema takich przypadków
no to na tyle zawsze się znajdzie coś;p
mozesz jej kupowac elektroniczne fajki
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
a narkotyki też są elektroniczne ?
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, miej wiarę w siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.
kobiety juz ponoc sa
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
kazdy tu polechał ze swoja opinią ze az moło sie zrobiło... tak przytulnie i domowo..
... bo im bardziej o tym gadamy to tym bardziej one sie sprzeciwiaja(zalezy która) bo wiadomo kobiety to przewrotne juz z natury sa...
Ja nigdy nie paliłem i miałem podobne podejscie jak wiekszosc czyli skreslona albo odpuszczona... otóz po kijku latach zdałem sobie sprawe jak bardzo zatwardziały i mało tolerancyjny byłem... i owszem na moja stanowczosc leciały laski ale nie te które bym chciał... wiec z czasem zaczynałem kobiety "tresowac" w tym by nie paliły choc przy mnie i/lub sie ograniczały jak tylko moga... wystosowałem kompromis i ów kobiety naprawde sie stanowczo ograniczały przy mnie... tak bardzo ze praktycznie przez cały dzien wypaliła któras np.dwa papierosy a normalnie to jechała poł paczki na dzien i zeby było smieszniej to one sie cieszyły ze ich nie chce zmieniac,nie mówie co maja robic,ze ich nie truje jakimis wywodami o zdrowiu itd itd... czyli zasadniczo pokazywałem swoja "innosc" a wiedziały ze papierosów nie pale i bardzo mi to przeszkadza dlatego tez zdobywałem uznanie za wyrozumiałosc.... ale finał finałów jest taki ze ów kobiety dzieki mnie albo ograniczyły juz bardzo palenie albo nawet rzuciły bez zadnej namowy a ja sie nauczyłem wiekszej tolerancji i wyrozumienia choc to była zasadniczo moja prośba o ograniczenie sie w mojej obecnosci to miało to charakter dla kobiety tranzakcji wiazanej co w tym przypadku ona sobie tłumaczyła wystosowany kompromis jako ze: ja cos robie dla niej a ona w zamian dla mnie co było to kompletna bzdura bo ja nie robiłem NIC a ona pracowała nad sama soba a w efekcie wszyscy byli szczesliwi
Wiec kolego podejdz TĄ Panią sposobem a beda rezultaty... wystosuj taki kompromis i zobacz jaka bedzie reakcja... powiedz tak: słuchaj co do papierosów chciałbym zaproponowac Ci cos... chciałbym bys sie przy mnie maksymalnie ograniczała z paleniem poniewaz mi to przeszkadza a nie chce na Ciebie naciskac czy Cie zmuszac do czegos... jesli ja bede Twoja motywacja do zerwania z nałogiem to bede Cie z całą pewnoscia wspierac w tym kierunku i razem bedziemy pracowac nad powodzeniem tego planu... I daj jej to przemyslec. tematy papierosów u kobiet sa dosc delikatne i drazliwe wiec lepiej to w taki sposób rozgrywac... a jak bedzie sie ograniczac to i z czasem zacznie mniej palic i po jakims czasie bedzie jej łatwiej rzucic...
Mam kumpla który palił chyba z 8 lat i pogadałem z nim ale wałkowałem temat raz za czas i przniosło to efekt taki ze rzucił juz z dnia na dzien i nie pali juz chyba ze 3 tygodnie. a schodziła mu ponad paczka dziennie. wiec da sie ale duze znaczenie ma podejscie do tematu....
Wszyscy i tak gramy na tym samym boisku....
W żadnym Ku##wa Związku!! zakopie je wszystkie w piwnicy... tylko jak narazie nie mam tak DUŻEJ piwnicy!!
Rozegrałem to mniej więcej tak jak Arczan radził. Już widzę efekty. W ciągu ostatniego tygodnia wypaliła jakieś 3 papierosy.
Jakieś pomysły reagować w takich sytuacjach?
Ostatnio byliśmy na imprezie i w pewnym momencie stwierdziła, że idzie zapalić z koleżanką. Zlałem to i zacząłem rozmawiać z inną dziewczyną. Gdy wróciła zaczęła się tulić itp. Ja zachowywałem się normalnie, potańczyliśmy i impreza się skończyła.
Na drugi dzień się spotkaliśmy i zapytała mnie czy się wkurzyłem o to, że paliła. Powiedziała, że wypaliła tylko pół papierosa, bo jej potem jakoś ochota przeszła. Powiedziałem, że nie miałem jak się wkurzyć, bo nie wiedziałem nawet czy poszły w końcu zapalić czy nie, bo byłem zajęty jej koleżanką
wg mnie to sprawa jest stracona, bo nie możesz zabronić lasce czegoś co ona robić lubi, czyli w tym momencie palenia papierosów, możesz jej jedynie powiedzieć, że przeszkadza to ci, to może wtedy chociaż w twojej obecności nie będzie palić, ale, żeby rzuciła palenie dla Ciebie to jest niemożliwe, prędzej ona nie będzie chciała się z tobą spotykać, jeśli ty jej tego zabronisz robić, niestety kolego, ale taka jest prawda..
No więc z perspektywy czasu powiem, że jednak się udało. Dziewczyna ograniczyła palenie do tego stopnia, że ostatniego papierosa wypaliła podobno 3 tygodnie temu. Ja sam nie widziałem jej palącej od jakiś 2 miesięcy. Jej ubrania i włosy ładnie pachną i sama mówi, że lepiej się z tym czuję. Tak więc gdyby ktoś w przyszłości miał podobny problem to niech wie, że jeśli dziewczyna nie jest jeszcze nałogową palaczką, to nic nie jest stracone