Od pewnego czasu zadałem sobie pytanie, czy podobam się sobie samemu. Pierwsza rzecz o której pomyślałem, że spoko jestem cool, ale mogę się lepiej i ciekawiej ubierać. Pomyślałem o tym trochę i doszedłem do wniosku, że to ma sens. Zmieniłem swój styl na inny. Zacząłem nakładać ubrania, które wcześniej wydawały mi się kiepskie.
Opróżniłem całą szafę, wyjąłem to co może się przydać, to co mi się nie podobało wyrzuciłem. Wziąłem wszystkie ubrania i zacząłem tworzyć własne niepowtarzalne kreacje ;D Niektóre były śmieszne, niektóre ciekawe, ale spodobały mi się. Pomyślałem sobie, będę teraz inny.
Inni niż wszyscy. Odrzuciłem, swój poprzedni luzacki styl, zacząłem nosić koszule, z dżinsów zrobiłem coś w stylu sitko ;D Bardzo mi się spodobało. Pomyślałem sobie, czas wypróbować swoje kreacje i wyjść w teren. Poszedłem na na kilka imprez, jakieś spotkania ze znajomymi.
Stwierdziłem, że dziewczyny wokół mnie zaczęły się bardziej mną interesować, wydawałem się im ciekawszy i warty uwagi. Doceniłem oryginalnośc ubioru, że jest to bardzo ważne, gdyż sprawia to, że ludzie postrzegają cie inaczej. Kiedy stoję w szkole ze swoimi kolegami, którzy wszyscy są poubierani w grube bluzy, halówki i zwykłe dżinsy, ja się wyróżniam. Czuję się z tym dobrze. Niektóre koleżanki stwierdziły, że fajnie się ubieram. Miło było to słyszeć 
Uważam, że każdy powinien znaleźć swój własny, oryginalny styl ubioru, nawet życia, ponieważ bycie innym niż wszyscy działa na kobiety w sposób pozytywny ( opieram się na moim doświadczeniu ).
Teraz czuje się lepiej w towarzystwie, stałem się bardziej interesujący dla kobiet, a najważniejsze, że podobam się w 100% samemu sobie 
jak by co to ten wpis był spontaniczny, także wybaczcie jakieś powtórzenia czy błędy 
Odpowiedzi
mam takie pytanie, w pewnym
pon., 2010-02-22 16:56 — glinx11mam takie pytanie, w pewnym sensie zwiazane z tym, ze nalezy byc oryginalnym:

czy lepiej byc szarym przecietniaczkiem czy rozpoznawanym przez kazdego frajerem, z ktorego wszyscy kreca se beke?
hahahha glinx szkoda mi
pon., 2010-02-22 17:00 — Mi88-21hahahha glinx szkoda mi Ciebie ahahhaha
glinx ja to ci się dziwię -
pon., 2010-02-22 18:07 — ZohaNglinx ja to ci się dziwię - masz konto na tej stronie od 22 tygodni 17 godzin i jak słowo daję - sądząc po twoich wpisach jesteś albo skończonym frajerem z wyglądu (nie wiem - okularki/gruby/pryszczaty/niski/szpetny - niepotrzebne skreślić) przez co masz się za z góry przegranego, albo masz kompleksy wielkości Kilimandżaro... Chyba się z ciebie w szkole śmiali.
Nigdy nie jest dobrze być szarakiem, łatwo zresztą przestać nim być... a co do bycia rozpoznawalnym frajerem - popracuj nad tym by pozostała rozpoznawalność, a frajerstwo zminimalizuj do minimum. Tak apropo - jesteś z polibudy? To prawda dlaczego tam panienki noszą długie sukienki?
nie nosze okularkow, nie
pon., 2010-02-22 18:25 — glinx11nie nosze okularkow, nie jestem gruby, nie mam pryszczy, niski raczej nie jestem (178 cm) - o tym ze jestem przystojny slyszalem pare razy od cioci czy babci, no i moze od paru kolezanek (ciekawe czy mowili szczerze?). w kazdym razie nic z tego nie wynika.

nie obraz sie, ale rady w stylu "popracuj nad tym zeby zminimalizowac frajerstwo" przypominaja mi cos a la:
- nie moge znalezc komorki
- to ja znajdz!
przyznasz chyba, ze niezbyt to pomocne, co? to naprawde nie jest tak, ze ja sie trzymam jakos na uboczu, z nikim nie gadam, obrazam kazdego kogo spotykam. jak sam zasugerowales, a ja czesto o tym wspominalem, faktycznie sie ze mnie smieja - i o ile w gimnazjum i liceum wiedzialem dlaczego (zachowywalem sie tak jak wyzej napisalem, no moze z wyjatkiem obrazania), to na studiach mam totalna pustke w glowie jesli chodzi o to co robie zle.
nie, jestem z uniwerku. a tak w ogole to znam ten dowcip
czemu dziewczyny na
pon., 2010-02-22 20:54 — glinx11czemu dziewczyny na polibudzie nosza dlugie spodnice?

zeby im kutasy nie wystawaly
10/10
pon., 2010-02-22 22:01 — tyler durden10/10
Właśnie.Ja też kiedyś, za
pon., 2010-02-22 18:19 — abdul92Właśnie.

Ja też kiedyś, za czasów młodości byłem trochę zakompleksiony. Kiedyś stanąłem przed lustrem i powiedziałem sobie prosto w twarz.
Weź się w garść. Teraz chodzę pewnym krokiem, nie przejmuje się zdaniem innych i czuję się wyśmienicie
Jeśli cię uraziłem Glinx, to
pon., 2010-02-22 18:46 — ZohaNJeśli cię uraziłem Glinx, to oczywiscie przepraszam, nie to było moim celem. A mógłbyś napisać w jaki sposób (z czego konkretnie) się z ciebie śmieją? Zaraz społeczność coś na to poradzi
nie, nie uraziles, ja
pon., 2010-02-22 21:00 — glinx11nie, nie uraziles, ja naprawde sie tak latwo nie obrazam, w najprostszych slowach: z tego co mowie. z moich zartow, komentarzy... doslownie wszystkiego.
aha, ale zebysmy sie dobrze zrozumieli: to, co mowie, nie ma tu najmniejszego znaczenia. ale mowie to JA - glinx11, Frajer. chyba w kazdej klasie/na kazdym roku trzeba znalezc sobie kogos, z ktorego mozna se beke krecic, zeby inni poczuli, ze chociaz jedna osoba jest gorsza od nich. los chce, ze pelnie te smutna funkcje juz od 8 lat, jezeli nie dluzej (w podstawowce i przedszkolu nie bylo tak zle, ale dobrze - tez w zadnym wypadku).
no coz, chyba juz za pozno na zmiane, choc nie wiem, w jaki sposob sie odslonilem, jak pokazalem, ze jestem odpowiednim kandydatem na Frajera. mleko sie rozlalo, wszyscy sobie juz zakodowali do glowek moj frajerski wizerunek.
Glinx według mnie jest osobą
pon., 2010-02-22 18:58 — MichaelloGlinx według mnie jest osobą godną naśladowania. Tyle razy mu się nie udaje ale ciągle walczy ! Ciekaw jestem ile osób by nie poddało się po tylu niepowodzeniach. Glinx szacun !
Bierzcie z niego przykład
pon., 2010-02-22 19:24 — Mi88-21Bierzcie z niego przykład lepiej dla nas będzie !
Pierwsza i podstawowa zasada kultu glinxa - gdy inni ofiarują Ci pomoc lub widzisz rady które mogą zostać użyte na Twoją korzyść - zlewaj je abyś mógł dalej ślepo w siebie patrzeć i gorzkie żale wylewać nad swoim ciężkim losem.
Ciekaw jestem ile osób by nie poddało się po tylu niepowodzeniach
A ja ile osób oczy by otworzyło i pomoc innych zauważyło...
doskonale, a wiec, zeby
pon., 2010-02-22 20:53 — glinx11doskonale, a wiec, zeby wyjasnic to raz na zawsze:
prosze cie o pomoc, Mi88-21. prosze, zebys wytlumaczyl mi, co robie zle i dlaczego osiagam tak wolne postepy.
W tym aspekcie macie rację.
pon., 2010-02-22 19:48 — MichaelloW tym aspekcie macie rację. Ale chodzi mi o tą zawziętość. Większość ludzi by się poddała i wróciła dalej do życia w Matriksie.
raczej nie postrzegam tego
pon., 2010-02-22 20:51 — glinx11raczej nie postrzegam tego jako jakiegos szczegolnego pokazu sily i zawzietosci: po prostu wiem, co mnie czeka, jezeli sie poddam: komputer, komputer i jeszcze raz komputer. z ta roznica ze do stanu sprzed mojej wewnetrznej rewolucji (jesli chodzi o priorytety) nie da sie juz wrocic, dlatego wiem, ze w komputerze i samotnosci nigdy nie znajde szczescia. a wiec dalej tocze ten swoj smutny boj. oczywiscie w moim przypadku ciezko mowic o wierze w sukces (chocbym nie wiem jak probowal, nie potrafie sobie wmowic, ze akurat z ta dziewczyna moze sie udac - nie znioslbym nieuchronnego rozczarowania), ale jezeli juz mam wybierac, to wole do konca zycia probowac i umrzec w samotnosci, ale ze swiadomoscia, ze zrobilem wszystko co w mojej mocy, zeby stalo sie inaczej.

ale dziekuje za mile slowa
no wiec dobrze, widze, ze
pon., 2010-02-22 20:43 — glinx11no wiec dobrze, widze, ze najwyzsza pora znowu dac glos.
no, przynajmniej mam taka nadzieje
jak dobrze wszyscy wiecie - nie idzie mi. choc moze totalnie to byloby zbyt mocne slowo - telefon jakis czasem zdobede, lizanko - przy maksymalnym wysilku. jak wiecie, wiekszosci userow udaje sie znacznie wczesniej i wiecej niz mi. czy oznacza to, ze absolutnie niczego sie nie nauczylem? tak by nakazywala logika - ale z drugiej strony widzicie, jak czasem zamieszczam opisy swoich rozmow z laskami. moze nie sa to jakies teksty ala PUA, no ale... chyba nie sa tez frajerskie. wydaje mi sie, ze dobrze przyswoilem sobie podstawowe zasady: nie prawie dziewczynom komplementow, staram sie je negowac w miare mozliwosci, nie zasypuje telefonami ani smsami, wiecej niz kiedys dbam o wyglad, zeby byc ogolonym, pachnacym (zwlaszcza wychodzac na impreze)... jesli chodzi o pewnosc siebie - no dobrze, moze nie emanuje ja jak latarnia noca, ale nie trzesa mi sie rece, nie krepuje sie przed kinem itd.
jest inne wytlumaczenie, w ktore ciezko uwierzyc jest zarowno mi, jak i pewnie wam: ze to nie chodzi o to, w jaki sposob podrywam, ale o to, ze mam po prostu GIGANTYCZNEGO pecha: trafiam albo na dziewczyny zajete, albo chamskie, albo jeszcze cos innego... tylko czy to mozliwe?
szkoda, ze drugi najplodniejszy bloger na naszej stronie to - nie bierzcie tego za jakies emo-wyznanie, tylko za stwierdzenie faktu - zarazem chyba najwiekszy nieudacznik. juz kiedys, gen, pisales, ze stanowie antyreklame tej strony i w sumie pewnie masz racje. ale wiesz, wierze, ze jezeli kiedys w koncu mi sie uda, i radosnie opisze to na swoim blogu, bedzie on mogl sluzyc za dobry przyklad kazdemu nowemu glinxowi, jaki sie nam przytrafi. czyli typu ktos pisze "nie idzie mi i nie wiem dlaczego", to bedzie mozna mu podeslac link i powiedziec "przeczytaj se blog glinxa, mu tez bardzo dlugo nie wychodzilo, a teraz nie moze opedzic sie od lasek"
pozdrawiam
no dobra skoro chcesz to ja
pon., 2010-02-22 21:29 — Mi88-21no dobra skoro chcesz to ja Ci trochę pomogę... napisz do mnie prywatną wiadomość tam dostaniesz numer gg i dalej polecimy z tematem
nie, blagam, tylko nie
pon., 2010-02-22 21:44 — glinx11nie, blagam, tylko nie szukajmy w moim portrecie mojego portretu psychologicznego!
nie, po prostu ten portret przedstawia taka jedna postac z pewnego fikcyjnego uniwersum, korzystam z niego rowniez na innej stronie (stad wzialem akurat ten), ale tam jestem pod innym nickiem... wybacz, ale wiecej wole nie zdradzac, bo ktos polaczy usera glinx11 z userem XYZ na stronie ABC 
naprawde nie poczuwam sie do
wt., 2010-02-23 14:51 — glinx11naprawde nie poczuwam sie do jakiejs wielkiej chwaly w zwiazku z moja blogowa plodnoscia - po prostu zgodzilem sie z Toba, ze w takim ukladzie "nieco" podwazam wiarygodnosc tej strony, jako ze szansa na trafienie na moj wpis jest wieksza niz na czyjkolwiek inny (poza Gracjanem).

piszesz teraz w takiej formie, jakbym ja mial do kogos pretensje ze chce mi pomoc. nie wiem skad takie wrazenie - ja naprawde bardzo sie ciesze ze ktos wyciaga pomoca dlon i staram sie jej nie opluwac.
jesli chodzi o udzielanie przeze mnie porad... zauwaz, ze prawie zawsze zaznaczam, ze wlasciwie nie jestem pod tym wzgledem szczegolnie cennym zrodlem informacji. a to, ze czasem napisze pod czyims blogiem zeby zapomnial o bylej a zaczal sie ogladac na inne - nie powiesz chyba, zebym wychodzil poza to, co wy wszyscy caly czas mowicie? no bo nie wskazesz mi chyba jakiejs rady stojacej w sprzecznosci z ogolnie przyjetymi tutaj normami?
wielu userow pisze do mnie, nie tylko zeby mi pomoc, ale tez by podzielic sie doswiadczeniami i samemu poprosic o rade. czuje sie w pelni uprawniony do motywowania innych do podchodzenia do lasek i zagajania rozmowy - to nie sprawia mi juz takich trudnosci jak na poczatku i osmiele sie stwierdzic, ze pod tym wzgledem nastapil znaczny postep. a jezeli ktos pyta mnie np. co zrobic, kiedy ona mnie olewa czy cos w tym stylu (dokladnie takiej sytuacji nie pamietam, ale niewykluczone, ze cos takiego bylo) - to staram sie powtorzyc to, co przeczytalem tutaj, czasem udzielajac innych sugestii. pare osob pochwalilo mnie np. za wymyslane na poczekaniu (na gg) openery. czy te moje rady maja jakakolwiek wartosc? niech stwierdza ci, ktorzy sie do nich zastosuja.
aha, i naprawde nie pytam czemu nie piszesz na blogu - uwierz mi, ze i bez tego jestem gleboko przekonany, ze jestes o wiele skuteczniejszym podr... uwodzicielem niz ja
pozdro
może Ty glinx "emo" jesteś
pon., 2010-02-22 20:01 — Mi88-21może Ty glinx "emo" jesteś wiesz żyletki i te sprawy
?
Glinx, w pelni Cie rozumem
pon., 2010-02-22 21:53 — AzinekGlinx, w pelni Cie rozumem kiedys ja taki bylem mialem zawsze przejebane wszyscy robili sobie ze mnie glupie zarty bylem totalnym frajerem i popychadlem. Pewnego dnia powiedzialem sobie dosyc, i zapisalem sie na boks, bylo to 3 lata temu. Teraz w szkole i w klasie gdziekolwiek nikt sobie nie pozwala na ZADNE glupie zagrywki czy glupie teksty bo wiedza jak sie to skonczy
Polecam Ci zapisac sie na jakas sztuke walki, przyniesie Ci to takze jeszcze jedna korzysc w postaci zwiekszonej pewnosci siebie. Takze mysle, ze warto. No i laski lubia facetow z pasja 
no wiesz, z jednej strony
pon., 2010-02-22 22:19 — glinx11no wiesz, z jednej strony racja, a z drugiej strony nie odnosisz czasem wrazenia, ze uwagi dot. twojej osoby po prostu zeszly do podziemia? tzn. nikt juz w twojej obecnosci nie stroi sobie z ciebie zartow, bo dostanie wpierdol, ale co kiedy cie w poblizu nie ma? nie musze chyba tlumaczyc, ze respekt wymuszony sila badz grozba jej uzycia to nie respekt tylko strach, a strach rodzi nienawisc... osobiscie wolalbym zeby mowiono o mnie dobrze rowniez w mojej nieobecnosci
Glinx jak uważasz się za
pon., 2010-02-22 22:52 — lestatGlinx jak uważasz się za frajera to tak będzie. W swojej główce masz już zakodowane że nic Ci nie wychodzi, więc zapewne tak już zostanie. A o avatarze wspomniałem już kiedyś że mocno się wyróżnia. Alter ego czy co? Szczerze to cholernie nie wyjściowy
Co do Azina to wątpię Glinx, to że zapisał się na box nie znaczy automatycznie że ludzie będą szydzić z niego za plecami, zawsze może trafić się większy kozak od niego. Po prostu "wyrobił się" i ludzie na niego już inaczej patrzą, stosunek się zmienia i ludzie zapominają jak było kiedyś. A co do tych co gadają za plecami, to zwykli zakompleksieni frajerzy.
Pozdro
Ja pierdolęęę... Ile razy mam
wt., 2010-02-23 18:41 — NeofitaJa pierdolęęę... Ile razy mam powtarzać, że TWÓJ AVATAR jest DLA MNIE bardziej "cholernie nie wyjściowy" niż AVATAR GLINX'a11... Taki qrwa szajs, jakiś łeb... "Alter ego czy co?"...? Reklamujesz jakiegoś grajka, a hój kogo to obchodzi? Avatar glinxa jest przynajmniej niekomercyjny w przeciwnieństwie do Twojego...
Avatar to prywatna sprawa
wt., 2010-02-23 19:12 — frozenKAIAvatar to prywatna sprawa kazdego użytkownika, to po pierwsze.
A po drugie to w regulaminie jest punkt odnośnie używania wulgaryzmów językowych...
Ah, no przepraszam, jak
wt., 2010-02-23 19:16 — NeofitaAh, no przepraszam, jak popatrzyłem na swoją wypowiedź to rzeczywiście trochu przydużo tego mięsa, ale jak ja mam... Co ja...
Może trzeba by zrobić temat
pon., 2010-02-22 23:04 — ZohaNMoże trzeba by zrobić temat na forum o Glinxie ;D No chyba że już jest
Może powstać nawet 10 wątków
pon., 2010-02-22 23:19 — lestatMoże powstać nawet 10 wątków o nim, które i tak nic nie dadzą, jeżeli ten koleś będzie się nadal rozczulać nad sobą, zamiast wziąść się w garść i przyjąć wszystko na klatę.
glinx11 dobry chłopak tylko
pon., 2010-02-22 23:28 — kamilll21mglinx11 dobry chłopak tylko ktoś musi mu zajebać kopa żeby biedak nabrał trohe rozpędu;D no i chłopaki popieram temat o przybliżeniu jego sylwetki jest ok może dopatrzymy się jakiegoś błędu którego on nie widzi , bądź widzi ale nie umie zmienić co dla mnie nie logiczne;P to kto o nim napisze???
!!!!!!!1powrot do
pon., 2010-02-22 23:44 — mor!!!!!!!1powrot do tematu.!!!!

fakt ubiór ma znaczenie i to duże..kiedys na imprezie koles powiedzał do mnie że mogłem jeszcze ubrac garnitur haha a ja mu na to że taki mam styl i chuj cie to obchodzi... bylem ubrany w czarne spodnie (inne niz dzinsy), sweterek, koszula, i pantofle... koles sie wkurzyl bo bylem inaczej ubrany niz ci wszyscy w koszulkach, adidasach, spodniach wiszacych.... i sie wyróżnialem...
Panowie jak macie kase to kupcie sobie kurtkę skórzaną (płaszcz skórzany) kobiety do was inaczej beda patrzec niz do kolesiow z kurtka dmuchaną...
glinx11 nie martw sie glowa do góry !!
"JEŚLI WIARA CZYNI CUDA TO TRZEBA WIERZYĆ ŻE SIĘ UDA"
glinx11... wszyscy tu niby Ci
czw., 2010-03-04 18:52 — zezercikglinx11... wszyscy tu niby Ci pomagają ale wskazówek konkretnych nie dają...
W ogólnych (bądź co bądź prawdziwych) stwierdzeniach zawsze można się doszukać, że widocznie czegoś do końca nie zrobiłeś jak nie wyszło...
Ale wiedz, że nawet jak coś zrobisz "książkowo" zgodnie z zasadą sztuki bardzo często a nawet w większości nie będzie Ci wychodzić. Po prostu ludzie mają tyle sposobów, stylów, technik i metod uwodzenia ile jest osób.
Kobiete można uwieść na tysiące różnych sposób więc nie bierz żadnej porady jako prawdy objawionej.