Podchodzę do laski na ulicy, gadka szmatka i wymieniamy się numerami.
Następnego dnia przyjeżdza po mnie, parkujemy jej furkę i mówię, chodź pokaże Ci moje miasto i pójdziemy coś zjeść. Laska nie była z mojego miasta, tylko przejazdem tu czasami jest, mieszkając jakieś 30minut ode mnie.
Już od samego początku jakaś dziwna, skulona, jakbym czekała aż wyciane kabel i zacznę ją bić. Siedzimy, rozmawiamy ta dalej taka spięta, że zaczynam się zastanawiać o co kurwa chodzi.
Pytam jej wprost z czego wynika jej nieśmiałośc i zamknieta postawa, przecież wczoraj była wmiarę wyluzowana.
No i okazuje się, że to jej pierwsza randka po 8 letnim związku, wcześniej miała tylko jednego faceta, no i jestem tym pierwszym.
No dobra trochę mnie zamurowało ale ok.
Poszwedaliśmy się trochę, ogarnieliśmy jakieś lody, jedzenie na dworze. Czasami miło spędzony, odprowadzam ją do fury i cześć narazie.
Następnego dnia miałem wolne i okazuje się, że miła Pani dalej chce sie spotkać ale tym razem u niej w mieści. Ogólnie małe miasto, nic ciekawego do roboty, wiec zawijam ją i jedziemy gdzieś na noc nad rzekę. Tam miło, fajnie, robi się ciemno wiec kierunek jej chata.
Oprowadziła mnie, zrobiła kawe i tak siedzę na kanapie i myśle czy będzie z tego jakiś seks tego wieczoru.
Pani przychodzi, siada na drugim końcu i się tak patrzy.
No dobra, tak się bawić nie będziemy, przesiadam się, biorę ją na kolana i zaczynam delikatnie podwijać bluzkę.
Nagle ona mega stanowcznym i oburzonym tonem
ona- "V. CO TY ROBISZ!"
ja- "sprawdzam tylko co jest pod spodem"
ona "NIE RÓB TAK NIE ŻYCZE SOBIE, JA NAWET NIE WIEM JAK MASZ NA NAZWISKO"
JA - "tak i tak"
ona "aaaa no to dobrze, że w koncu się dowiedziałam"
JA - "no dobra to sluchaj, ja delikatnie podwinę, a ty mi rozepniesz jeden, no max dwa guziczki koszulki ok?"
ona - " no dobrze niech będzie"
akcja trwa nadal ja trochę ją rozbieram, ona trochę mnie, miziamy się no jest fajnie.
nagle
ona" ja nie wiem czy tak mozna przeciez ja cie nie znam"
ja "pamietaj guziczki"
ona" ale to tak wypada seks na drugiej radnce?"
ja "tak"
no i poszło. hehe
jak o tym mysle to tam nie było w sumie nic z gry, tylko spokój opanowanie i smieszna logiczna gadka.
Dziewczyna swoja droga miala racje, ze tylko jednego chłopa miała w życiu bo sex...no mógłbyć lepszy.
Odpowiedzi
Spoko raporcik, dobrze, że
sob., 2024-05-11 12:56 — KenseiSpoko raporcik, dobrze, że wyczuleś, że z takim backgroundem kobiete trza trochę poprowadzić. Co planujesz dalej?
Właśnie czułem, że ona ma
ndz., 2024-05-12 06:38 — PUAvetWłaśnie czułem, że ona ma bardzooo niewielkie doświadczenie relacyjno-życiowe i trzeba prowadzić za rękę i sprawić by czuła się bezpiecznie. Spotykamy się co parę dni i na razie jestem pozytywnie zaskoczony. Miła odmiana do tych wszystkich mega roszczeniowych lasek. Tutaj czuje się fajnie i dziewczyna faktycznie inwestuje dużo od siebie.
Zobaczymy jak się potoczy.
Czasem jednak wstydliwe i
ndz., 2024-05-12 21:06 — MendozaCzasem jednak wstydliwe i zamknięte w sobie lepsze
Fajnie, że szybko wyczułeś i zareagowałeś, to dobry znak, że w dłuższych relacjach też się potrafisz dogadywać, a docieranie się nie będzie dramatem.
Powoli ta relacja się dociera
pon., 2024-05-13 11:10 — PUAvetPowoli ta relacja się dociera i ogólnie jest co raz fajniej.
To jest taka miła odmiana, że w końcu ktoś "normalny, zwyczajny" i to jest na prawdę fajne.