Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Trochę randkowania i raporty z akcji

Cześć,
wracam dziś do Was w nowym dziale z raportów z końcówki poprzedniego roku i tego.
Będzie trochę pisania więc mam nadzieję, że wytrwacie do końca.

1) Patrycja 32l. - poznana na tinderze, chwilę piszemy i ogólnie mamy duży problem, żeby się złapać z uwagi na moje intensywne życie zawodowe(dość sporo w trasie)
Widzimy się pierwszy raz i miło spędzamy wieczór na mieście pijąc piwko i delektując się jedzeniem. Po paru godzinach sama wychodzi z dotykiem w moim kierunku i wymieniamy się pocałunkami przy samochodzie.
Parę dni później przyjeżdza do mnie z zupą i planem pomiziania się trochę na kanapie. Nie możemy jednak przejść dalej z akcją gdyż hamulec zaciągają kobiece dni, no co zrobić.
Mija parę dni i plan akcji przenosi się pod wieczór do jej mieszkania, gdzie już pijemy wino i rypiemy się parę razy w nocy.
Rano opuszczam lokal w kolejną podróż służbową i jesteśmy zaś ustawieni na weekend i skręcanie mebli u mnie.
Sprawy nabierają delikatnie rumienców, gdyż faktycznie spędzamy razem miły weekend i ogólnie wszystko idzie w dobrym kierunku...może LTR?

Niestety jednak nie. Okazuje się, że laska jest trochę dziwna, sama do końca nie potrafi mi tego wytlumaczyć ale kontakt z nią jest dość trudny i co chwilę muszę rozszyfrowywać jej osobowość, żeby dojść do tego co jest kurwa grane. Nie widzimy się chwilę i temat raczej umiera sam.

2) Początek roku... mijają może z dwa miesiące od Pani powyżej a u mnie na radarze same wtopy i ghostingi.
Jednak ni stąd ni zowąd pojawia się Ania. No cudowna kobieta i świeta rozmówczyni. Bardzo zaradna i ogarnięta życiowo i biznesowo. No właśnie czy na pewno?
Okazuje się, że ma męża (byłego, obecnego) który jest wojskowym i ją stalkuje praktycznie od roku. Laska jest w terrorze całego życie w małżeństwie i jeszcze się nie rozwiodła. Gość ją wyjebał z dziecmi z chaty a ta no biedaczka powiedziała, że ok.
Tak się nasłuchałem tych historyjek, że kompletnie mi opadło cokolwiek, żeby z nią coś robić. Myślę sobie jednak, no dobra zobaczymy w którym kierunku to pójdzie.
Pojawiła się u mnie dwa razy, przypomniałem jej co to sex i jak to się robi. Przypomniałem również jak to jest robić loda meżczyźnie no i chyba jej się nie spodobało, bo kontakt umarł po drugim razie Wink Raczej nie załuje hehe

3) Karolina 35l - no chwilę się spotykaliśmy, tanczyła zawodowo, praca w korpo ogarnieta, jakaś dziwna histori z exem i dzieckiem. No ogólnie jebać, nie interesowało mnie to. Dodatkowo bywała dosyć męcząca ze swoimi życiowymi triggerami, które się odpalały i nagle dostawałem na morde jakieś dziwne akcje i żale.
W tym wypadku można o mnie powiedzieć, że ją przeleciałem i zostawiłem, bo po pierwszym seksie zaś zaczeła coś pierdolić, że się nie dało tego znieść i odpusciłem. P.S czasami dalej do mnie pisze hehe

4) Angelika 35l - tu jest mega gorąco, na prawdę zajebiście piękna kobieta. Jednak ja się już nauczyłem, że te sex bomby to często są mega zjebane i puste w środku. Zanim ją wyciągnałem na randkę to mineły może z 3 tygodnie. W koncu przyszła, mega spoźniona ale no dobra, podoba mi się. Skończyło się jak zawsze 1 spotkanie mizianko i kiski, drugie spotkanie u mnie sex, mizianie, masaże, lody no kurwa pełna paleta czego by nie chcieć. Nawet myślałem, że potrzymam się tego portu przez chwilę bo na prawdę cudna w łóżku, jednak kontakt zaczął powolnie umierać i umiera nadal. W końću jednego dnia mnie wystawiła i napisałbym, że game over.

Czy to były fajne akcje? No tak czuje się spoko z tym, że powoli wybitnie sobie radzę i mam fajną skuteczność.
Czy czuję się szcześliwy? W żadnym wypadku, po każdym seksie z tymi kobietami miałem uczucie pustki i braku spełnienia szczęścia. Z ostatnią Pania nawet jeszcze chciałem sprobówać pójść dalej no ale wyszło jak wyszło.

Ciekawe ile jeszcze tego będę musiał przerobić...

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kensei

To chyba ten specyficzny

To chyba ten specyficzny dyskomfortowy moralniak Wink