Witam. Od dwóch dni przeglądam tą stronę i uważnie czytam.
Otóż mam problem . I chcąc się go pozbyć wiem że coś muszę z tym zrobić.
Więc postanowiłem się trochę uzewnętrznić wśród męskiej braci.
Jak się domyślacie mam problem z podrywaniem kobiet. Naprawdę miałem ich niewiele wiec moje doświadczenie w tym temacie jest mizerne.
( wyznaję zasadę ...to ze nic ie wiem jest początkiem mądrości)
Jako dorastający chłopak w szkole średniej.Sam wpędziłem siebie w kłopoty...o tóż wmówiłem sobie ze jestem nie atrakcyjny dla kobiet.
Wynikiem tego niezauwazenie od izolowałem sie od społeczeństwa-rówieśników. Moje zycie nie zauważenie przerodziło sie tylko w trasę szkoła dom , szkoła -dom. W domu zaczytywałem się w ksiązkach.kiedy inni rówieśnicy nabierali doświadczenia w kontaktach z kobietami. W 5 klasie technikum zdałem sobie sprawę że cos nie gra....wiec chcąc cos zmienić poszedłem do psycholog...pomyślałęm ze skoro nie mam kobiety to jestem nie atrakcyjny , może nie inteligentny ...no coś cholera muszę zrobić prawda???? Po kilku wizytach ...tak na prawde zdałem sobie sprawę z jednego.....ta pani mi nie pomaga...bo ja jestem zdrowy...( wiec chyba mi trochę pomogła) .Postanowiłem iść na żywioł....pójdę do knajpy i tam będę się starał poderwać kobietę. I tutaj dopiero dostałem szoku.....mysłąem ze swiat stoi u mych stóp kobiety same mi na kolana wejdą. A tak sie nie stało.Na studiach miałem kilkanascie okazji do poderwania kobiety. Nawet jedna zadzwoniła do mnie i skrewiłem oczywiście. To dało mi do zrozumienia ze nie jestem najbrzydszy skoro sama kobieta do mnie dzwoni....ale co z tego skoro nie umie tego wykorzystać????? Zawsze myślałem ze jak otworze serce i pokarze jaki jestem ...to kobieta mi w ręce wpadnie.....po przeczytaniu kilku artykułów tutaj .Zdaje sobie sprawy jak błędne to myślenie. Opowiem jeszcze jak wyglądała moja ostatnia randka... Otóż kobieta śliczna inteligentna rozmawiamy...ja byłem rozradowany.....ale dziwczyna stopniowo traciła zainteresowanie mną....mimoze sie jej podobałem.....najgorsz jest niemoc i nie wiedza co jest nie tak ze kobieta woli pisać przy mnie smsa niż rozmawiać ze mną.
Odpowiedzi
Może za dużo gadasz Ja
pt., 2010-02-19 16:23 — lestatMoże za dużo gadasz
Ja również za dużo gadam i staram się nad tym zapanować. Staraj się żeby to one nawijały cały czas. "powoli traciła zainteresowanie mną" Może właśnie dlatego że nie dawałeś jej dojść do słowa, a one uwielbiają gadać. Na początku ty rozwijasz rozmowę, ale jak już trafisz na podatny grunt niech ona gada do woli, słuchaj ją, zadawaj pytania, po prostu wykazuj zainteresowanie tym, niech mówi jak najwięcej o sobie. No i jeszcze jedno. Pewność siebie i optymizm do życia :)Nigdy nie myśl o sobie że jesteś gorszy od kogoś tam bo... Ty jesteś kozak, Ty tutaj rządzisz
A potencjalny przeciwnik to tylko kolejny frajer który stoi Ci na drodze do szczęścia:)
Najgorsze w tym wszystkim
pt., 2010-02-19 21:47 — SebolNajgorsze w tym wszystkim jest to , że...Ja to wiem.I starałem sie włwśnie to robić ...słuchać.A jednak poległem.
Właśnie tego mi brakuje , pewności siebie. Kobiety to wyczuwają i po temacie.
Dzieki przeczytam artykuły
pt., 2010-02-19 21:48 — SebolDzieki przeczytam artykuły ...nie, nie, metroseksualizm mi jest obcy:) ...
Free your mind! Przeczytaj
pt., 2010-02-19 18:52 — ZohaNFree your mind! Przeczytaj Gracjanowskie artykuły, pytaj na forum gdy masz wątpliwości, bo jedeyne co musisz mieć by zacząć podrywać piękne kobiety to chęci, odwaga i opanowanie. Good luck & Have fun!
1/3 z tego co napisałeś mam
pt., 2010-02-19 21:49 — Sebol1/3 z tego co napisałeś mam ....chęci....reszty muszę się nauczyć:)
Hm... koledzy mam problem
pt., 2010-02-19 22:10 — Fiedia506Hm... koledzy mam problem znaczy się miałem mam ale mniejszy dzięki Wam. Jakiś 5 miesięcy temu poznałem dziewczynę. Super wspaniała laska. poznałem ją na dyskotece a co było dziwne to ona sama podeszła i sama jakoś zaczęła rozmowę już po pół godzinie rozmowy się przytulała całowała. wszystko super się układało na kolejnym spotkaniu bardzo się zbliżyliśmy do Siebie dałem jej prowadzić to ona pierwsza zaczęła całować...(nie chciałem jakoś się zbyt mocno angażować) itd... ciągłe rozmowy róże tematy wszystko się dobrze układało, dużo się spotykaliśmy. Do pewnego dnia. W którym zacząłem coś naprawdę czuć, coś więcej chciałem dostać niż tylko spotkania itd. Bardzo się starałem bardzo chciałem ją zdobyć, mam dobrą opinie u jej znajomych itd. Długo jej pokazywałem że mi zależy że jest kimś ważnym dla mnie ale. Ona się tego bała abo nawet nie wiem co się mogło stać... po prostu urwał się kontakt wiem że nie chce związku... Śmieszne tłumaczenie po tym co robiła i co ja robilem....Wyznałem jej Uczucia a Ona po porostu uciekła... ostatnio miałem doła... ale po dzisiejszym wejściu na wasza stronę zobaczyłem kilka moich błędów zrozumiałem kilka bardzo istotnych rzeczy... Bardzo bym ją chciał rozkochać w Sobie mam nadzieje ze mi jakoś pomożecie...
Z Góry Bardzo Dziękuje:)
1. od takich pytan jest
sob., 2010-02-20 00:26 — glinx111. od takich pytan jest forum
2. nie musze Ci chyba mowic, ze wyskakiwanie do laski z uczuciami to automatyczne proszenie sie o puszczenie kantem?
3. olewaj, nie odzywaj sie. moze wroci, moze nie. raczej nie, no ale to juz Twoja wina
pozdrawiam
Kolego- glinx11A więc wygląda
pon., 2010-02-22 21:48 — Fiedia506Kolego- glinx11

A więc wygląda to tak ze zrobiłem jak mówiłeś dostosowałem się do wszystkiego o czym mówiłeś. I podziałało już po kilku dniach, ciągle pisze ciągle się coś dzieje. Ciągle się pojawia... I teraz nie wiem co mam, robić czy ją dalej olewać ignorować czy także ruszyć. Boje się że ja stracę... a bardzo mi na niej zależy. Co mam robić?
Z góry dziękuje za rady...
Rozumiem dziękuje za rady...
wt., 2010-02-23 20:38 — Fiedia506Rozumiem dziękuje za rady...
A jeszcze takie pytanko... Czy ona nie poczuje że znowu mie ma w posiadaniu?
Dziękuje za rade...
śr., 2010-02-24 20:22 — Fiedia506Dziękuje za rade... Pozdrawiam