Witam wszystkich
Od kilku dni studiuję forum i wszystkie lekcje i powoli wcielam w życie. Ale już przechodzę do konkretów...
Wczoraj w pracy miałem kulig i była na nim dziewczyna która bardzo mi się podoba. Oczywiście porozmawialiśmy razem itp. jak piliśmy to tylko do mnie podchodziła żeby się stuknąć a przy ognisku kręciła się blisko mnie. Nawet udało mi się ją złapać bo by dupą do ogniska wpadła jak się poślizgnęła, była bardzo wdzięczna. Jak sanie podjechały znalazłem się na siedzeniu obok koleżanki. Przez całą drogę starała utrzymać kontakt dotykowy (tu powinienem wykorzystać to i np ja przytulić). W trakcie jazdy saniami, jechaliśmy na końcu, odwróceni plecami do wszystkich sytuacja idealna...
mówi do mnie:
Ona: Jak na randce w ciemno
Ja: a czy my jesteśmy na randce?
Ona: tak...(zmieszała) nie!!! i w śmiech
i tu skopałem sprawę po raz kolejny.
Ona: Ale zimno
Ja: To zapnij się pod szyję (tu powinienem wykorzystać to i np ja przytulić)
Tego wieczoru już do mnie nie podchodziła przyszła wypić tylko ze mną kielonka. Wiem że teraz ja powinienem wykonać ruch ale dopiero jutro lub pojutrze. Dodam że pracujemy w dużym budynku i nie chce do niej latać bo siedzi w pokoju z moherowym beretem i zaraz cały budynek by huczał. Mam do niej kontakt tylko na NK wiec tam będę uderzał. Myślicie że jak jej napisze coś w stylu:
Cześć jak tam po kuligu zdróweczko dopisuje itp..... w ja się czułem bardzo dobrze tylko zasypiałem na klawiaturze:) Może miała byś ochotę powtórzyć randkę w ciemno grześ na kawce np w piątek o 18
Gen nie spij..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Dobrze Gen, Twoje zyczenie jest dla mnie rozkazem.. tylko w tym przypadku oczywista.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
i tak zrobię jutro pójdę po zdjęcia z wyjazdu:). Masz rację zjebałem ładnie ale mam szansę słyszę nie raz jak laski z biura plotkują że jest zdesperowana i zdołowana brakiem faceta co mnie dziwi bo nie jest pasztetem tylko piękną kobieta. Działać za bardzo też nie chciałem bo świrowałem w zeszłym tygodniu z inna też z pracy:) i ona to dobrze widziała.
gen zdrówka życzę:)
mi po wczorajszym wypadzie spać się tylko chce a machnąłem chyba z 0,5L
jak się wszystko wyjaśni to się odezwę
pozdro
wpadłem na inny pomysł żeby zadzwonić do jej koleżanki i poprosić o numer i tak zrobię. Co wy na to?
pomińmy ten temat:)
Tylko wiesz, wyjścia są dwa:
-zaczepiasz ją na korytarzu, bierzesz numer bezpośrednio od niej i ona ma Twój obraz jako prawdziwego faceta, który nie boi się kobiet
lub
-bierzesz numer od jej koleżanki, w jej mniemaniu jesteś desperatem i osobą bez jaj, być może kolejną łajzą która nie może sama wziąć numeru?
Po za tym nie dziw się że piękna kobieta narzeka na brak faceta, bo to one są zazwyczaj na to narażone, przez to że większość facetów od razu sobie takie dziewczyny odpuszcza.
pierwszy pomysł z wzięciem nr pod pretekstem zdjęć jak najbardziej ok. natomiast przez jej koleżankę to tchórzostwo!
Dopiero jak gen se zgnił ze mnie to dotarło do mnie to. Od tego jest to forum żeby otwierać oczy.
co Ty nie powiesz
No to otwórz oczy i rusz tyłek! Jutro chcę widzieć wpis, że masz ten numer
zrobiłem tak jak powinienem. Ruszyłem dupę i poprosiłem i dostałem.
gen taj jak mówiłeś odesłała mnie z kwitkiem. Dzwoniłem dziś dwa razy nie odbierała, wysłałem sms-a odpisała po jakiś 3 godzinach że się ze mną nie spotka bo spędza czas ze znajomymi i że przeprasza i życzy mi miłego weekendu. Odesłałem jej sms-a standardowego ok. to ja idę z kumplami na piwko. Teraz zamierzam odezwać się do niej w środę więc zobaczymy co będzie. Wydaje mi się że teraz już pójdzie bo po co dawała by mi nr tel z pięknym uśmiechem.
zdjęć jeszcze nie mam ale chciałem jej powiedzieć żeby po prostu wzięła na spotkanie na jakimś pendrive a ja wezmę laptopa. Było by to dla niej malutkie wyzwanie bo zdjęcia musiała by zdobyć u kogoś innego. Z tą zabawową laską też się obawiam... ponieważ w weekendy czasem dorabia jako kelnerka z jednym z klubów w moim mieście. Kelnerki jak wiadomo to specyficzny typ dziewczyn. Zaobserwowałem nie wiem czy dobrze i czy takie info może się przydać jeszcze jedną rzecz a mianowicie że jest to córeczka tatusia. Zawsze pod koniec imprezy dzwoniła do ojca słodkim głosem i niewinnym uśmiechem mówiła: tatusiu spisz? czy mógłbyś po mnie przyjechać bo taksówka nie chce wracać? i on za 15-20 min na nią już czekał.
Zrozumieć kobiety... Właśnie po kilku dniach próbowałem po raz kolejny. Zadzwoniłem nie odebrała po około godzinie odpisała sms-a coś w stylu że się nie umówimy bo podejrzewa że chce się umówić na randkę chodź może się mylić a ona nie chce. Więc temat nie aktualny. Pozdrawiam i dzięki za rady
miałem tego nie robić ale wkleję mesa..
Hej xxxx::) Pewnie dzwoniłeś aby umówić się na kawę! Nie obraż się Ale chyba niestety się nie umówimy, bo podejżewam(może się mylę) że bardziej się chcesz umówić na "randkę". a ja Sorki ale nie ... Pozdrawiam
już nie wiem czy ona mówi się ODWAL czy zajebista to jest gierka
mozesz probowac to pociagnac mowiac ze to zadna randka tylko zwykle spotkanie, ale raczej ciezko bedzie, zreszta nie ma wiekszego sensu, w okol jest tyle dupencji ;]
Life's too short to dance with fat chicks.
wiem gen zjebałem na maxaaa bo zamiast odczekać i się zastanowić od razu wysłałem sms-a (zupełnie innej treści) i dopiero po jakimś czasie przyszła myśl "debilu" co zrobiłeś. No ale człowiek uczy się na błędach i niestety najszybciej na swoich. Teraz tak jak pisałeś wcześniej, zostają docinki może to ją ruszy ale nie liczę na to.